Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Odtwórca roli Hermanna Brunnera nie żyje. Emil Karewicz miał 97 lat

EMIL KAREWICZ
Andrzej Hulimka/REPORTER
Udostępnij

„Miałem być taką wredną przeciwwagą dla szlachetnego Klossa. (…) W tamtych czasach i później dziennikarze pytali mnie dość często, czy mam w sobie coś z Brunnera. Oczywiście nic”.

Emil Karewicz był aktorem teatralnym, filmowym i radiowym. Swoją karierę rozpoczął w Wilnie w Teatrze Małym. Brał aktywny udział w II wojnie światowej, gdzie walczył z w 2. Armii WP. Po zakończeniu działań wojennych ukończył „Studio Dramatyczne Iwo Galla”. Następnie zaczął występować na łódzkich scenach: im. S. Jaracza i w Teatrze Nowym.

W latach 60. przeprowadził się do Warszawy i związał z tutejszymi teatrami: Ateneum i Dramatycznym.

 

„Nie ze mną te numery, Brunner”

Karewicz miał na swoim koncie wiele wybitnych ról. Grał m.in. oficera gestapo w filmie „Jak rozpętałem drugą wojnę światową| i króla Władysława Jagiełłę („Krzyżacy” i „Wawelski conventus dowódców”). Największą popularność przyniosła mu rola Hermanna Brunnera w serialu „Stawka większa niż życie”. W ostatnich latach aktor pojawił się również w kilku serialach, m.in „M jak miłość” „Barwy szczęścia”.

O swoim udziale w produkcji „Stawka większa niż życie” tak opowiadał po latach w jednym z wywiadów:

Miałem być taką wredną przeciwwagą dla szlachetnego Klossa. (…) W tamtych czasach i później dziennikarze pytali mnie dość często, czy mam w sobie coś z Brunnera. Oczywiście nic. Realizację tych odcinków, w których brałem udział, pamiętam ogólnie, raczej bez detali. Wszystko przebiegało bardzo płynnie. Ze Staszkiem Mikulskim połączyła nas na lata może nie przyjaźń, ale ciepła zażyłość.

Aktor w zeszłym tygodniu skończył 97 lat. Pamiętajmy o nim w naszych modlitwach.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail