Aleteia

„On już żyje, a my umieramy”. Pożegnalna msza w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza

PIOTR PAWLUKIEWICZ, POGRZEB
YouTube
Udostępnij

„Piotrze, nigdy nie myślałem, że twój pogrzeb będzie się odbywał przy prawie pustej świątyni. Myślałem, że jak z tobą się coś stanie, to zjedzie się tu cała Warszawa, a i pewnie pielgrzymki z Polski. A Bóg pozbawił cię wszystkiego…” – mówił kolega zmarłego kapłana.

Dziś została odprawiona msza święta w intencji śp. księdza Piotra Pawlukiewicza. Wzięli w niej udział jego koledzy, kapłani kursowi, a liturgii przewodniczył biskup Rafał Markowski.

 

On już żyje, a my umieramy…

Przed rozpoczęciem mszy świętej Krzysztof Antkowiak wykonał utwór pt. „Litania”. Słowa do piosenki napisał sam ksiądz Pawlukiewicz, podkreślając, że ten utwór to jego autobiografia. Muzykę skomponował Krzysztof Antkowiak.

Artystę i księdza łączyła przyjaźń. „Czy w twoim domu są same mieszkania, może przedpokój się znajdzie dla tych, co nie słuchali niedzielnych kazań, ale tęsknili często przez łzy… Litość miej…”  – śpiewał Antkowiak.

W czasie homilii ksiądz Tadeusz Aleksandrowicz, proboszcz Świątyni Opatrzności Bożej, powiedział:  „wolałbym, żeby było tak jak zwykle na zjazdach kursowych, że to on wszystkich zabawiał i rozśmieszał”. Ale następnie dodał, parafrazując słynne słowa samego księdza Pawlukiewicza, że to nie jest tak, że on umarł, a my żyjemy. On już żyje, a my umieramy…

 

Prawie pusta świątynia

W czasie podziękowań inny kolega kursowy przypomniał historię, jaką ksiądz Piotr przytoczył kiedyś na jednym z pogrzebów. Przyrównał wtedy ludzkie życie do gołębi, które żyją pod dachem Dworca Centralnego, a które boją się pokonać długi, ciemny tunel, który doprowadzi ich do prawdziwego życia. „Boimy się wejść w ciemny tunel śmierci, a ta najpiękniejsza rzeczywistość jest dopiero potem”.

Na koniec dodał:

Piotrze, nigdy nie myślałem, że twój pogrzeb będzie się odbywał przy prawie pustej świątyni. Myślałem, że jak z tobą się coś stanie, to zjedzie się tu cała Warszawa, a i pewnie pielgrzymki z Polski. A Bóg pozbawił cię wszystkiego. Nie nam Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę.

Pogrzeb i pochówek zmarłego kapłana odbędą się 25 marca z udziałem maksymalnie 5 osób z najbliższej rodziny ks. Pawlukiewicza. Środowa msza pogrzebowa o godz. 11.00, której będzie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, także będzie transmitowana.

Ks. Piotr Pawlukiewicz zostanie pochowany na Powązkach.