Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 01/12/2020 |
Bł. Karola de Foucauld
home iconDobre historie
line break icon

Nie tylko Jana Pawła II trafiła kula podczas zamachu. Historia Ann Odre

ANN ODRE, JAN PAWEŁ II

ASSOCIATED PRESS/East News

Spotkanie Jana Pawła II z Ann Odre odbyło się 4 czerwca 1981 roku, dzień po opuszczeniu szpitala przez papieża.

Anna Gębalska-Berekets - 29.05.20

„Wiedziałam, że coś dostało się do mojego ciała, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to kula” – mówiła, wspominając wydarzenia na pl. św. Piotra. Kiedy usłyszała od papieża: "jest mi przykro, że cierpisz za mnie", odpowiedziała mu... po polsku.

Ann Odre urodziła się w 1923 roku w miejscowości Oakfield. Po ukończeniu szkoły średniej przeprowadziła się do Buffalo i zatrudniła w restauracji Clinton Street u swojej cioci.

Po ślubie i urodzeniu pierwszego dziecka poszła do szkoły kosmetycznej i na początku lat 50. XX wieku otworzyła własny salon kosmetyczny „Ann”. Przez wiele lat była aktywna, pełniła funkcje kierownicze w wielu grupach społecznych i obywatelskich. W wolnym czasie lubiła szydełkować.

Pielgrzymka do Rzymu była jej marzeniem.

13 maja 1981 roku stała na krześle na placu św. Piotra. Wyciągała szyję, by spojrzeć na Ojca Świętego. Tak bardzo pragnęła zobaczyć jego twarz… Usłyszała jednak huk wystrzału i poczuła ból w klatce piersiowej. Upadła na ziemię. Na jej bluzce pojawiła się plama krwi. Spokojnie poprosiła ludzi wokół o pomoc. Nikt nawet nie zauważył, że została ranna.

„Jest mi przykro, że cierpisz za mnie”

Kula uszkodziła niektóre narządy wewnętrzne. Ann musiała przejść cztery operacje w ciągu zaledwie sześciu miesięcy. Miała trudności z oddychaniem.

Córka Ann, Joanne Kensjarski, jak tylko usłyszała w radiu o tym, co wydarzyło się na placu, poleciała ze Stanów Zjednoczonych do Rzymu. Jan Paweł II, po prawie trzech tygodniach pobytu w klinice Gemelli, wrócił 3 czerwca do domu. Chciał się spotkać z Ann. Ją także przecież raniła kula, która była przeznaczona dla niego. Córka Odre, Joanne, towarzyszyła swojej mamie. Upierała się, by zabrać Odre do USA. Ta jednak odmawiała. Marzyła o prywatnej audiencji z papieżem. Była jednak na to zbyt słaba.

Po kilku dniach, dzięki pomocy Joanne, Ann usiadła na wózek inwalidzki i w asyście lekarza pojechała na spotkanie z Ojcem Świętym. Z papieżem rozmawiali w bibliotece Pałacu Apostolskiego.

Jan Paweł II był słaby, mówił, że jest mu bardzo przykro, że Ann została przez niego zraniona. Pytał o jej zdrowie. Kobieta, ze łzami w oczach, odpowiedziała mu w języku polskim. Papież był zaskoczony. Nie spodziewał się tego, że Amerykanka może mieć polskie korzenie.

Ann urodziła się 18 maja, jej mama pochodziła z Wadowic

Mama Ann, Katarzyna Placek-Balonek, była z pochodzenia Polką. Podobnie jak Karol Wojtyła, urodziła się w Wadowicach. Następnie wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych.

Ann Odre urodziła się tego samego dnia i miesiąca co Jan Paweł II, z tym że 3 lata później. Mieszkając w USA, zmieniła swoje nazwisko Odrzywolski na Odre.

Po zamachu tak bardzo chciała dotknąć twarzy papieża… On pochylił się ku niej, by mogła to uczynić. Oboje byli wzruszeni.

Na własną odpowiedzialność opuściła włoski szpital i wyjechała do domu. Tam czuwali nad nią amerykańscy lekarze. Jej stan nie był zadowalający. Kobiecie dokuczała wysoka gorączka, bolał ją brzuch. Konieczne były kolejne operacje, by wyciąć ropień powodujący stan zapalny oraz przesunąć stomię. Okazało się także, że w jej organizmie jest groźna bakteria – pałeczka ropy błękitnej.

20 czerwca 1981 roku papież również trafił do kliniki Gemelli z powodu infekcji wirusowej. Został z niej wypisany 14 sierpnia, w przeddzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Przyjaciel na zawsze

Strzelanina na zawsze związała Ann Odre z papieżem Janem Pawłem II. Był dla niej jak stary, dobry przyjaciel, z którym na odległość utrzymywała kontakt. Wysyłała do niego kartki świąteczne, wielkanocne, pamiętała o urodzinach.

Potrafiła nie spać do późnych godzin nocnych, oglądając papieską mszę z okazji Bożego Narodzenia. „Wygląda na trochę zmęczonego, nie lubię jak tak wygląda” – powiedziała kiedyś.

Ann nigdy nie unikała tematu strzelaniny, nie wstydziła się o tym mówić. Nie pytała, dlaczego akurat ona została postrzelona.

Wszystko jest z jakiegoś powodu. Pewnego dnia dowiemy się, dlaczego.

Podobnie jak papież, Ann wybaczyła człowiekowi, który prawie ją zabił. „Modlę się za brata, który mnie zranił, a któremu szczerze przebaczyłem”.

Thomas P. Kenjarski, jeden z jej wnuków, ma książkę, którą podpisał Jan Paweł II. W jednym z wywiadów powiedział, że jego babcia bez Boga i modlitwy nie dałaby rady w życiu.

„Modlę się tylko, aby wszyscy wybaczyli sobie krzywdy, które wobec siebie nawzajem popełnili” – powiedziała w 1984 roku.

Jedna ręka strzelała, inna prowadziła kulę

Strzał zamachowca zmienił jej życie. Odtąd nie była już tak aktywna i nie wróciła do pełni zdrowia. Gdyby wówczas nie wspięła się na krzesełko, to prawdopodobnie pocisk trafiłby w jej głowę. Zginęłaby na miejscu. Kula, która trafiła papieża, również zmieniła tor lotu i ominęła aortę.

Przyjaźń Ann z papieżem trwała do końca jej życia. Odre zmarła w 1997 roku.

Źródła: buffalonews.com; nytimes.com; cbc.ca


Portal JP2online.pl

Czytaj także:
Jp2online.pl – nowy portal o papieżu




Czytaj także:
CIA w posiadaniu informacji o zamachu na Jana Pawła II?


ARTURO MARI

Czytaj także:
Gdy miał trudne sprawy, modlił się po polsku, na głos. Intymne chwile Jana Pawła II okiem jego fotografa

Tags:
jan paweł IIkard. Karol Wojtyłazamach
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież mianował nowych kardynałów. Wspólnie o...
PIOTR PAWLUKIEWICZ
Salve NET
Ks. Pawlukiewicz: w Adwencie musimy się oducz...
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Stojan Adašević
Anna Gębalska-Berekets
Wykonywał nawet 35 aborcji dziennie. I wtedy ...
Redakcja
12 cudów mocy mszy świętej
Otwarta Biblia ktorej kartki przewraca wiatr
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [27 listopa...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 listopa...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail