Aleteia

Agustin Egurolla o ks. Popiełuszce: Widziałem te przestraszone twarze ludzi, którzy do niego przychodzili po odwagę

AGUSTIN EGUROLLA, JERZY POPIEŁUSZKO
Wojtek Laski/EAST NEWS | TOMASZ URBANEK/Dzien Dobry TVN/East News
Udostępnij

„Pamiętam go, jak odprawiał msze. To były zazwyczaj poniedziałki, miałem wtedy trzynaście czy czternaście lat, szaleliśmy z kolegami, łobuziakami w zakrystii. On był zawsze absolutnie skoncentrowany” – opowiadał Agustin Egurolla, który przez wiele lat służył jako ministrant podczas mszy sprawowanych przez ks. Jerzego Popiełuszkę.

Agustin Egurolla to jeden z najbardziej znanych tancerzy i choreografów w Polsce. Popularność przyniósł mu udział w programach „You can dance – Po prostu tańcz!” czy „Mam talent”, w których był jurorem. To właśnie on opracowywał perfekcyjne układy taneczne do takich programów jak „Taniec z gwiazdami” czy „The Voice of Poland”.

 

Agustin Egurolla i ks. Jerzy Popiełuszko

Do piątego roku życia mieszkał z rodzicami na Kubie, skąd pochodzi jego ojciec. Później przeprowadził się z matką do Polski. Wychowywał się na warszawskim Żoliborzu. Przez wiele lat, bo aż do osiemnastego roku życia, był ministrantem w  parafii pod wezwaniem św. Stanisława Kostki, w której posługę duszpasterską pełnił ks. Jerzy Popiełuszko.

„Pamiętam go, jak odprawiał msze. To były zazwyczaj poniedziałki, miałem wtedy trzynaście czy czternaście lat, szaleliśmy z kolegami, łobuziakami w zakrystii. On był zawsze absolutnie skoncentrowany. Widać było, że nosi w sobie wielkie brzemię i odpowiedzialność. Jego spojrzenie zawsze powodowało, że od razu wszyscy się uspokajaliśmy” – opowiadał o duchownym na łamach magazynu „Viva”.

Ks. Jerzy Popiełuszko, który mówił, że trzeba wypowiadać prawdę, gdy inni milczą, wyrażać miłość i szacunek, gdy inni sieją nienawiść, a zło zwyciężać dobrem, te właśnie prawdy zaszczepił w sercu przyszłego tancerza. Egurolla i jego koledzy ministranci wielokrotnie byli świadkami wzruszających spotkań ks. Popiełuszki z ludźmi, którzy szukali u niego rady, pomocy, rozwiązania swoich problemów:

Wiedzieliśmy, że to jest człowiek wielki. Widziałem te przestraszone twarze ludzi, którzy do niego przychodzili po odwagę, siłę. I ten jego spokój, ta mądrość… Był niezwykły.

 

Egurolla: Chodziłem na pielgrzymki do Częstochowy

Dziadkowie Egurolli, dla których wiara w Boga była jedną z najważniejszych wartości w życiu, pragnęli, by wnuk wstąpił do seminarium i został księdzem. On sam też to rozważał, jednak miłość do tańca okazała się silniejsza:

Byłem ministrantem, później lektorem, chodziłem na pielgrzymki do Częstochowy, to był naprawdę ważny czas w moim życiu. Było i wielkie pragnienie, żebym został księdzem, ale się na to nie zdecydowałem.

Ostatecznie złożył papiery na Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie, jako specjalizację wybrał taniec. W wieku 24 lat nawiązał współpracę z Ośrodkiem Kultury Ochota, następnie powołał do istnienia m.in. formację taneczną VOLT. Oczkiem w głowie i spełnieniem zawodowych marzeń tancerza jest szkoła tańca Egurolla Dance Studio, którą powołał z myślą o kształceniu przyszłych tancerzy.

 

Egurolla: W tańcu eksponujemy swoją osobowość

Choreograf twierdzi, że my, Polacy, wciąż tańczymy za mało: „(…) na Kubie taniec jest po prostu wszędzie. Na imieninach, urodzinach u nas [w Polsce] wszyscy siedzą przy stole, a tam po prostu pojawia się muzyka i wszyscy tańczą”. Jego zdaniem jesteśmy zbyt mało ekspresyjni w okazywaniu uczuć, to dla nas wielokrotnie wysiłek, czego nie można powiedzieć chociażby o Kubańczykach:

Tam to jest naturalne, jak podanie ręki (…). To nie jest problemem dla mężczyzn, że jak się wzruszą, to płaczą. Tutaj to jest trudne.

Zdaniem Egurolli taniec jest pięknym i mocnym środkiem wyrazu, eksponujemy w nim swoją osobowość, ale też rządzi się on swoimi prawami:

Jak jesteś młodym tancerzem, zwracasz uwagę na szybkość, żeby ludzie byli zafascynowani ilością kroków, które robisz, sprawnością. Jak robisz się starszy, bardziej interesuje cię to, co chcesz pokazać przez taniec (…). I to samo w choreografiach – na początku im więcej, tym lepiej, a kiedy jesteś starszy, widzisz, że mniej znaczy więcej.

*Źródło: Viva, nr 7/(500)