Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/11/2020 |
Uroczystość Wszystkich Świętych
home iconDobre historie
line break icon

Kiedy sprzedawca podał mi paragon, zdębiałam. Bądźmy jak Albert!

MEDIAMARKT

Shutterstock | Sorbis

Dolors Massot - publikacja 08.10.20

Gdyby więcej z nas zdobywało się na takie akty życzliwości, świat byłby lepszy.

Miałam w domu komputer, który na dobre zagnieździł się w szafie. Rozsypał się jakieś 7 lat temu i od tamtej pory co jakiś czas natykałam się na niego, zbierającego kurz. Teoretycznie mógł się jeszcze przecież przydać w jakiejś awaryjnej sytuacji.

Niedawno dowiedziałam się, że organizacja non-profit Petits Detalls, która działa w Ugandzie, zbiera zużyte komputery. Quico Germain, młody człowiek, który wyszedł z inicjatywą w 2014 roku i jego zespół dają starym sprzętom nowe życie i wykorzystują je jako narzędzia do nauki dla sierot w szkole, którą zbudowali.

Przyszło mi do głowy, żeby przeznaczyć na ten cel mój komputer, dlatego odwiedziłam Media Markt w moim hiszpańskim mieście Lleida. Założyłam maskę, zdezynfekowałam ręce i czekałam w kolejce. Po chwili zostałam obsłużona przez młodego człowieka. Z uwagi na maskę w przyszłości mogłam rozpoznać go tylko po głosie, dłoniach, oczach, okularach i długich, czarnych, kręconych włosach.

Zapytałam, ile będzie kosztowało zresetowanie komputera i usunięcie wszystkich moich danych. Odpowiedział, że powierzchowne wyczyszczenie to 8 euro, ale jeśli chcę, żeby moje dane były nie do odzyskania w jakikolwiek sposób, potrzeba na to ok. 10 godzin, a cena wynosi 20-30 euro. Miałam zostawić sprzęt i przyjść po niego następnego dnia.

Pomyślałam chwilę i zdecydowałam, że wolę wydać więcej pieniędzy i sprawić, żeby moje dane zostały całkowicie usunięte.

Podczas rozmowy chłopak przyznał, że był zdziwiony, że przyniosłam mu laptop marki kompletnie mu nieznanej – był tak stary, że nie został nawet wymieniony w bazie danych Media Markt. Odparłam, że komputer wciąż może być użyteczny i wyjaśniłam, że chcę go przekazać dzieciom z Afryki. 

Wróciłam po 2 dniach i zapytałam, czy udało się zrobić to, o co prosiłam. Ten sam młody człowiek odparł, ze z jakiegoś powodu wymaga to dodatkowej pracy (nie wiem nic o komputerach i nie pamiętam, co mi powiedział). Ustaliliśmy, że poczekam na SMS-a z informacją, że mogę przyjść po sprzęt.

Następnego dnia komputer był gotowy do odbioru. Poszłam do sklepu. Znów to samo: maseczka, środek dezynfekujący, kolejka. I ten sam pracownik.

Chłopak przygotował sprzęt, włożył go w torbę, którą przyniosłam i podał mi złożony rachunek. „Gotowe” – powiedział. Rozłożyłam kartkę i zobaczyłam kwotę: 0,00.

Z racji, że moja pamięć nie jest najlepsza, dopytałam, czy zapłaciłam za usługę pierwszego dnia. Potrząsnął głową. Podniósł torbę z komputerem obiema rękami i powiedział: „To nic takiego”. Zdałam sobie sprawę, że nie chciał pieniędzy za swoją pracę. Robił to, bo laptop miał posłużyć organizacji charytatywnej w Afryce.

Szczęka mi opadła. Byłam zaskoczona jego „małym” aktem życzliwości. Podziękowałam i zapytałam go o imię. Usłyszałam: Albert. Wciąż mogłam zobaczyć tylko jego włosy i oczy skryte za okularami.

Zrozumiałam, że pracownik nie chciał przyciągać uwagi. Cieszył się, że może przyczynić się do pomocy dzieciom w Ugandzie.

Bądźmy jak Albert! Sprawmy, żeby świat stał się odrobinę lepszy.


PRZYJACIELE

Czytaj także:
Jedna rzecz, która wystarczy, aby inaczej spojrzeć na życie


GIRL, LOOK,SKY

Czytaj także:
Prawdziwe szczęście nie polega na idealnym życiu. Więc na czym?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dobra historiapomoc
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail