Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 26/01/2021 |
Świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa
home iconDobre historie
line break icon

Kiedy sprzedawca podał mi paragon, zdębiałam. Bądźmy jak Albert!

MEDIAMARKT

Shutterstock | Sorbis

Dolors Massot - 08.10.20

Gdyby więcej z nas zdobywało się na takie akty życzliwości, świat byłby lepszy.

Miałam w domu komputer, który na dobre zagnieździł się w szafie. Rozsypał się jakieś 7 lat temu i od tamtej pory co jakiś czas natykałam się na niego, zbierającego kurz. Teoretycznie mógł się jeszcze przecież przydać w jakiejś awaryjnej sytuacji.

Niedawno dowiedziałam się, że organizacja non-profit Petits Detalls, która działa w Ugandzie, zbiera zużyte komputery. Quico Germain, młody człowiek, który wyszedł z inicjatywą w 2014 roku i jego zespół dają starym sprzętom nowe życie i wykorzystują je jako narzędzia do nauki dla sierot w szkole, którą zbudowali.

Przyszło mi do głowy, żeby przeznaczyć na ten cel mój komputer, dlatego odwiedziłam Media Markt w moim hiszpańskim mieście Lleida. Założyłam maskę, zdezynfekowałam ręce i czekałam w kolejce. Po chwili zostałam obsłużona przez młodego człowieka. Z uwagi na maskę w przyszłości mogłam rozpoznać go tylko po głosie, dłoniach, oczach, okularach i długich, czarnych, kręconych włosach.

Zapytałam, ile będzie kosztowało zresetowanie komputera i usunięcie wszystkich moich danych. Odpowiedział, że powierzchowne wyczyszczenie to 8 euro, ale jeśli chcę, żeby moje dane były nie do odzyskania w jakikolwiek sposób, potrzeba na to ok. 10 godzin, a cena wynosi 20-30 euro. Miałam zostawić sprzęt i przyjść po niego następnego dnia.

Pomyślałam chwilę i zdecydowałam, że wolę wydać więcej pieniędzy i sprawić, żeby moje dane zostały całkowicie usunięte.

Podczas rozmowy chłopak przyznał, że był zdziwiony, że przyniosłam mu laptop marki kompletnie mu nieznanej – był tak stary, że nie został nawet wymieniony w bazie danych Media Markt. Odparłam, że komputer wciąż może być użyteczny i wyjaśniłam, że chcę go przekazać dzieciom z Afryki. 

Wróciłam po 2 dniach i zapytałam, czy udało się zrobić to, o co prosiłam. Ten sam młody człowiek odparł, ze z jakiegoś powodu wymaga to dodatkowej pracy (nie wiem nic o komputerach i nie pamiętam, co mi powiedział). Ustaliliśmy, że poczekam na SMS-a z informacją, że mogę przyjść po sprzęt.

Następnego dnia komputer był gotowy do odbioru. Poszłam do sklepu. Znów to samo: maseczka, środek dezynfekujący, kolejka. I ten sam pracownik.

Chłopak przygotował sprzęt, włożył go w torbę, którą przyniosłam i podał mi złożony rachunek. „Gotowe” – powiedział. Rozłożyłam kartkę i zobaczyłam kwotę: 0,00.

Z racji, że moja pamięć nie jest najlepsza, dopytałam, czy zapłaciłam za usługę pierwszego dnia. Potrząsnął głową. Podniósł torbę z komputerem obiema rękami i powiedział: „To nic takiego”. Zdałam sobie sprawę, że nie chciał pieniędzy za swoją pracę. Robił to, bo laptop miał posłużyć organizacji charytatywnej w Afryce.

Szczęka mi opadła. Byłam zaskoczona jego „małym” aktem życzliwości. Podziękowałam i zapytałam go o imię. Usłyszałam: Albert. Wciąż mogłam zobaczyć tylko jego włosy i oczy skryte za okularami.

Zrozumiałam, że pracownik nie chciał przyciągać uwagi. Cieszył się, że może przyczynić się do pomocy dzieciom w Ugandzie.

Bądźmy jak Albert! Sprawmy, żeby świat stał się odrobinę lepszy.


PRZYJACIELE

Czytaj także:
Jedna rzecz, która wystarczy, aby inaczej spojrzeć na życie


GIRL, LOOK,SKY

Czytaj także:
Prawdziwe szczęście nie polega na idealnym życiu. Więc na czym?

Tags:
dobra historiapomoc
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
3
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
4
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
7
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail