Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 25/10/2021 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Aleteia logo
home iconDobre historie
line break icon

W ciąży, porzucona przez chłopaka. Odmówiła aborcji, ufając Bogu

By Fernanda_Reyes | Shutterstock

Silvia Lucchetti - 02.04.21

Bóg pokazał Karin, że nigdy nie będzie sama w drodze do macierzyństwa.

Karin pochodzi z Peru, ma 29 lat i od dwóch lat mieszka we Włoszech. Kiedy dowiedziała się, że urodzi dziewczynkę, od razu wybrała imię: Valentina. „Kiedy przyjechałam do Włoch, pracowałam u pewnej pani jako sprzątaczka. Nazywała się Valentina. Zakochałam się w tym imieniu. Wiedziałam, że kiedy będę miała córkę, tak dam jej na imię” – mówi.

Była ze swoim chłopakiem od sześciu miesięcy, kiedy zaszła w ciążę. Chłopak chciał, by dokonała aborcji, ale odmówiła, więc zostawił ją i zniknął.

Rozmawiałyśmy przez telefon i uderzyła mnie jej prostota. Przeszła od razu do tego, co najważniejsze. Drugą rzeczą, która mnie zdziwiła, był całkowity brak osądu wobec tych, którzy w obliczu informacji o jej ciąży nie tylko jej nie pomogli, ale wręcz przeciwnie, zmuszali ją do aborcji. Jednak nie ma w niej śladu zgorzknienia, złości czy urazy.

Dziękuję Marii Luisa Di Ubaldo, prezes Federvita Lazio, za umożliwienie mi poznania historii Karin i podzielenia się nią z naszymi czytelnikami. Wydawało się, że dobrze jest opowiedzieć historię, w której życie zwycięża dzięki odwadze matki.

Życie zwycięża

Silvia Lucchetti: Co się stało, kiedy dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży?

Karin: W lipcu 2020 roku poszłam na testy i dowiedziałam się, że jestem w szóstym tygodniu ciąży. Przede wszystkim powiedziałam ojcu dziecka, ale on bardzo się zdenerwował. Powiedział: „Jak to możliwe?”. Zdecydowałam się wyjechać z domu i zamieszkać z kuzynem: wynajęłam pokój. Byłam z moim chłopakiem, także Peruwiańczykiem, przez sześć miesięcy i powiedziałam mu, że spodziewam się dziecka, kiedy ono miało już dwa miesiące. Czekałam, bo trochę się bałam jego reakcji. Kiedy się dowiedział, powiedział mi: „Musisz poddać się aborcji”.

Powiedziałam mu, że tego nie zrobię i że jeśli on nie chce tej odpowiedzialności, pójdę dalej sama. Pracowałam wtedy cztery godziny dziennie, jako personel sprzątający w aptece. Po rozmowie zostawił mnie i zniknął. Na początku było mi smutno, przykro i płakałam. Bałam się, ale kiedy dowiedziałam się, że spodziewam się dziewczynki, skupiłam się na niej, myśląc pozytywnie i… idąc naprzód!

Jak się teraz masz?

Teraz jest w porządku, chociaż na początku było mi ciężko. Praca, ciąża i samotność to nie jest dobre połączenie. Teraz już jestem spokojna. Myślałam, że mój chłopak też chciał mieć rodzinę, ale jednak nie, i nie mogę go do tego zmusić. Podjęłam wysiłek i ruszyłam naprzód. Nigdy nie myślałam o aborcji. Powiedziałam sobie: „Mogę wychować dziecko sama”. Teraz jestem w ósmym miesiącu i czuję się szczęśliwa. Mieszkam z kuzynką, a ona mnie wspiera. Pracowałam do siódmego miesiąca, ale teraz nie mogę, bo brzuch już mocno urósł. Mój ojciec i moja rodzina powoli akceptują moją ciążę.

Kto ci pomógł?

Kiedy moja mama, która jest w Peru, dowiedziała się, że jestem w ciąży, zadzwoniła do swojej przyjaciółki, która mieszka w Turynie, i skontaktowała się ze mną. Powiedziała: „Chcę znaleźć kościół, ośrodek, który może ci pomóc”. Wzięła sobie do serca moją sytuację i poleciła mi udać się do parafii św. Józefa Robotnika w Tiburtino Help for Life Centre; tam, dzięki prezesce organizacji, Danieli Ferrara, i wolontariuszom otrzymałam ubranka dla dziecka i witaminy na czas ciąży. Pomogli mi i podarowali wszystko, czego potrzebowałam.

Dlaczego przyjechałeś do Włoch?

Sytuacja w Peru jest trudna. Przyjechałem do Włoch po lepszą przyszłość. Teraz bez pracy, w czasie pandemii COVID-19 wszystko się zmieniło, ale wcześniej pracowałam i mogłam pomóc mamie i braciom, którzy są w Peru.

Co powiedziałabyś samotnym kobietom, które boją się donoszenia ciąży?

Powiedziałbym im o swoim doświadczeniu: dziecko jest błogosławieństwem od Boga. Nie musisz przerywać ciąży; nowe życie jest piękne i wniesie dobre rzeczy do życia każdej matki.

Co cię podtrzymuje?

Wierzę w Boga. Myślę, że po narodzinach dziecka wiele lepszych rzeczy pojawi się w moim życiu. Mam wielką wiarę w Boga. Kiedy poszłam na USG, powiedzieli mi, że moje dziecko ma małą dziurkę w sercu, jakby nie uformowało się prawidłowo. Byłam przejęta i zmartwiona, ale zawsze dużo się modliłam. Prosiłam Jezusa, aby prowadził moje dziecko, aby mi pomógł. Potem, kiedy miałam ostatnie USG, lekarze powiedzieli mi, że nic jej nie jest, jej serce jest w porządku. Wiem, że nawet jeśli moja rodzina jest daleko, nie jestem sama. Jestem z Bogiem.

Valentina oznacza „dzielna”. Karin to dzielna matka, dzielna kobieta! Nie pozwoliła, by jej chłopak zmusił ją do aborcji, ale wybrała ochronę swojego dziecka, jej skarbu. I znalazła na swojej trudnej drodze wrażliwych i hojnych ludzi, którzy wspierają ją w imię życia.

Tags:
aborcjamacierzyństwo
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
3
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
4
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkładowi
5
HOSPICJUM PERINATALNE
Dominika Cicha-Drzyzga
Umierające dzieci są silniejsze od rodziców. Odchodzą, kiedy trze...
6
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
7
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail