Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 17/10/2021 |
Św. Ignacego Antiocheńskiego
Aleteia logo
home iconDuchowość
line break icon

Krowa a stygmaty… Ojciec Pio w zabawnych anegdotach

PADRE PIO

© Adam Jan Figel - shutterstock

Elżbieta Wiater - 17.04.21

Kapucyn odparł: „Poradźcie temu uczonemu, żeby poszedł na łąkę i tam intensywnie myślał, że jest krową. Zobaczymy, czy wyrosną mu rogi!”.

Większość opracowań dotyczących o. Pio skupia się na jego cierpieniu i doświadczeniach mistycznych. Gubi się w nich gdzieś jego bardzo bezpośrednia i energiczna osobowość oraz zdolność do szybkiej, a błyskotliwej riposty.

Niechęć do kultu własnej osoby

Kiedy tylko okazało się, że (wtedy jeszcze młody) kapucyn ma zdolność czynienia cudów, a potem rozeszła się wieść, że ma stygmaty, do klasztoru w San Giovanni Rotondo zaczęły ciągnąć tłumy. Niektórzy przychodzili, by prosić o pomoc, inni z ciekawości.

Byli i tacy, którzy chcieli się zabawić kosztem zakonnika. Do tej ostatniej grupy należało kilkoro młodych ludzi, którzy przyjechali lekko podchmieleni i głośno domagali się spotkania z o. Pio, niby to w celach pobożnościowych. Byli na tyle namolni, że kapucyni dla świętego spokoju chcieli dać im możliwość widzenia się ze współbratem.

Tymczasem on zniknął. Przeszukano cały klasztor, sprawdzono wszystkie zakamarki, a stygmatyk jakby pod ziemię się zapadł. Pojawił się dopiero wtedy, kiedy żartownisie odjechali, rozżaleni utratą możliwości zobaczenia takiego dziwa jak mistyk.

Zresztą podobnie niechętnie podchodził do robienia mu zdjęć. Bardzo długo albo nie było go widać na fotografiach, albo klisze ulegały prześwietleniu. Znamy jego fotograficzne podobizny tylko dlatego, że w pewnym momencie przełożeni wydali mu polecenie, żeby… dał się sfotografować.

Mistrz ciętej riposty

Życie o. Pio, oprócz stygmatów, było naznaczone wieloma chorobami i bólem. Może dlatego nieco irytował go współbrat hipochondryk, wyszukujący sobie nieustannie choroby. Męczyły go, jak twierdził, uporczywe bóle głowy, więc przełożeni wysłali go na badania.

Te, oczywiście, nic nie wykazały. Po powrocie ze szpitala „chory” natknął się na korytarzu na mistyka i zagadnął: „A wiesz, ojcze, okazało się, że nic w tej mojej biednej głowie nie ma”. Na co o. Pio spojrzał na rozmówcę z żartobliwym błyskiem w oku i odparł: „O tym akurat wszyscy wiedzieli od dawna”.

Zasadniczy spowiednik

Stygmatyk był cenionym spowiednikiem i często trafiały do niego tzw. ciężkie przypadki. Jednym z nich była pewna kobieta cierpiąca na poważne skrupuły. Ojciec Pio w ramach pouczenia po spowiedzi zakazał jej przystępowania do tego sakramentu przez najbliższy miesiąc. Zagroził też, że jeśli penitentka nie zastosuje się do tego polecenia, kapucyn zastosuje karę fizyczną.

Kobieta już kilka dni później uległa pokusie uznania, że ona na pewno ma na sumieniu grzech ciężki i musi iść do spowiedzi. Bojąc się o. Pio, pojechała do innego miasta, wyspowiadała się, nie przyznając się do otrzymanego zakazu.

Kiedy odeszła od kratek konfesjonału, jej spowiednik nagle usłyszał odgłos towarzyszący policzkowaniu – tym głośniejszy, że kościół był pusty. Wyjrzał i zobaczył swoją penitentkę z zaczerwienionym policzkiem. Okazało się, że o. Pio w wymierzeniu konsekwencji nie przeszkodziła ani odległość, ani dyskrecja upartej owieczki.

Krowa a sprawa stygmatów

Ze względu na nadzwyczajny dar mistyczny, jakim były stygmaty, część opinii publicznej uważała o. Pio za oszusta lub szaleńca. Była nawet teoria, że rany są wynikiem autosugestii. Mianowicie ciało mistyka miało tak zareagować na zbyt emocjonalne i długotrwałe rozważania męki Pańskiej.

Ktoś z otoczenia o. Pio doniósł mu, że pewien naukowiec uważa go właśnie za ofiarę zbyt gorliwej pobożności pasyjnej. Kapucyn odparł: „Poradźcie temu uczonemu, żeby poszedł na łąkę i tam intensywnie myślał, że jest krową. Zobaczymy, czy wyrosną mu rogi!”.

Tags:
humorojciec Piostygmatyświęci
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
2
CARLO ACUTIS, CIAŁO
Redakcja
Czy ciało Carla Acutisa jest nietknięte? I czy został pochowany w...
3
NEWBORN BABY
Joanna Operacz
10 rzadko spotykanych imion dla dziewczynki
4
FATIMA
Agnieszka Bugała
Fatima, rozmowy pastuszków z Maryją i jedno jej zdanie o czyśćcu,...
5
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
6
JERZY BIELECKI
Dominika Cicha-Drzyzga
Miłość za drutami. Uciekli z Auschwitz, spotkali się po 39 latach
7
MĘKA JEZUSA
Joanna Operacz
Jaka modlitwa podoba się Jezusowi? Św. Faustyna pisze o tym w „Dz...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail