separateurCreated with Sketch.

“Podniósł krzyż i ruszył w stronę czołgów”. Rosjanie zamordowali kolejnego duchownego

Ukraiński kapłan Rostysław Dudarenki zapordowany przez rosyjskich żołnierzy
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Karol Wojteczek - 25.03.22
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Kiedy zorientowali się, że chowamy się w trawie, zjechali z drogi, żeby nas przejechać. Widziałem jak Rostysław podnosi krzyż nad głową, wstaje ze swojej kryjówki, coś krzyczy i idzie w ich stronę. Może chciał ich powstrzymać. Próbowałem go zawołać" – relacjonuje jeden ze świadków morderstwa.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Historię zamordowanego duchownego opisało dzisiaj (25.03) BBC. Sprawa zabójstwa o. Dudarenki wymieniona została przez biuro prokurator generalnej Ukrainy, Iryny Wenedyktowej, jako jeden z 2427 przypadków zbrodni wojennych popełnionych przez rosyjskie wojska od początku inwazji (stan na 24.03).

Kapłan Kościoła Prawosławnego Ukrainy Rostysław Dudarenko posługiwał jako cywilny wolontariusz na punkcie kontrolnym w pobliżu wsi Jasnohorodka ok. 40 km na zachód od Kijowa. Obsługa punktu nie była placówką wojskową sensu stricto, składała się z mieszkańców okolicznych miejscowości, a sam Dudarenko nie nosił broni ani munduru. 5 marca placówka została zaatakowana przez pluton 3 rosyjskich czołgów.

„Kiedy zorientowali się, że chowamy się w trawie, zjechali z drogi, żeby nas przejechać. Widziałem jak Rostysław podnosi krzyż nad głową, wstaje ze swojej kryjówki, coś krzyczy i idzie w ich stronę. Może chciał ich powstrzymać. Próbowałem go zawołać" – relacjonuje jeden ze świadków morderstwa.

W tym momencie Rosjanie otworzyli ogień w kierunku duchownego. "Zrobił tylko kilka kroków i upadł" – kontynuuje mężczyzna, również ranny w wyniki ataku. Chwilę później z odsieczą mieszkańcom Jasnohorodki przybyły wojska ukraińskie, które odepchnęły wroga.

"Nasz kościół bez Ciebie jest osierocony" [aktualizacja]

Chciał móc chronić wszystkich. Próbowałam mu to wyperswadować, ale nie mogłam się z nim kłócić" – wspomina w rozmowie z brytyjską rozgłośnią matka zamordowanego kapłana, Nadia Dudarenko. „Rostysław był miłą i optymistyczną osobą. Myślę, że dlatego poszedł spróbować powstrzymać Rosjan” – dodaje jeden z jego znajomych.

Duchowny był niezwykle ceniony przez mieszkańców Jasnohorodki, w której posługiwał. Znany był m.in. z częstych odwiedzin chorych, którzy nie byli w stanie przybyć na nabożeństwo. „Nasz kościół jest osierocony bez Ciebie, ojcze” – napisała na Facebooku jedna z jego parafianek.

Prokurator Wenedyktowa zapowiedziała, że w sprawie zabójstwa o. Dudarenki wszczęte zostało śledztwo, które ma doprowadzić do ukarania winnych jego śmierci.

***

Według (znacząco niepełnych, jak się podkreśla) danych Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) od początku rosyjskiej inwazji zginęło w Ukrainie 1035 cywili, a kolejnych 1650 zostało rannych. W liczbie tej zawiera się co najmniej 90 zabitych dzieci (stan na 24.03). Wyższe szacunki podaje jednak strona ukraińska, wedle której w samym Mariupolu zginąć miało przeszło 3000 mieszkańców (w tym ok. 300 w przeznaczonym na schron Teatrze Dramatycznym), a łączna liczba najmłodszych ofiar śmiertelnych ma być nie mniejsza niż 135 osób.

16 marca Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze uznał rosyjską agresję na Ukrainę za nielegalną i zażądał jej natychmiastowego zakończenia. Na rozpatrzenie przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym czeka oskarżenie o popełnianie przez Rosję zbrodni wojennych. Przedstawiciele tego kraju nie stawili się do tej pory na wysłuchaniu stron przed Trybunałem.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!