Aleteia logoAleteia logoAleteia
niedziela 25/09/2022 |
Bł. Władysława z Gielniowa
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Różaniec i figurka Matki Bożej nietknięte przez ogień podczas pożaru

Różaniec i obraz Matki Bożej w stanie nienaruszonym po pożarze

Corpo de Bombeiros de Ponta Grossa, PR

Francisco Veneto - 15.09.22

Strażacy gaszący pożar przyznali, że figurka i różaniec są wykonane z materiałów równie łatwopalnych jak reszta, która uległa spaleniu.

Różaniec i figurka Matki Bożej z Aparecidy pozostały nienaruszone po pożarze, który zdewastował dom w brazylijskim mieście Ponta Grossa.

Uczestniczący w gaszeniu pożaru strażacy sami opublikowali zdjęcie dwóch dewocjonaliów, które uratowały się z płomieni, zauważając, że fakt ten „zwrócił ich uwagę”. W końcu, jak podkreślali, figurka i różaniec są wykonane „z materiałów równie łatwopalnych jak reszta, która uległa spaleniu”.

Płomienie rozpoczęły się rozprzestrzeniać we wczesnych godzinach porannych 29 sierpnia br., w małym domu o powierzchni 40 metrów kwadratowych, którego część konstrukcji była wykonana z drewna.

Według strażaków sąsiedzi palącego się domu użyli ogrodowego węża, aby powstrzymać płomienie. Nikt nie został ranny.

Czy to cud?

Nie można mówić o cudzie, gdy istnieją wiarygodne naukowe wyjaśnienia zdarzenia. W tym przypadku szereg zmiennych może wyjaśnić, dlaczego różaniec i figurka Matki Bożej pozostały nienaruszone pomimo rozległych zniszczeń w tym samym pomieszczeniu.

Użycie terminu „cud” jest powszechne w obliczu zjawisk, które wydają się nadprzyrodzone: w zdecydowanej większości przypadków używa się tego słowa w dobrych intencjach, jednak czasem jest to pochopne i błędne.

Cuda to zjawiska naukowo niewytłumaczalne, sprzeczne ze znanymi nam prawami natury. Aby jakiekolwiek zjawisko zostało oficjalnie uznane przez Kościół za nadprzyrodzone, konieczne są rozważne i szczegółowe badania. Kościół przestrzega bardzo ścisłych kryteriów naukowych, aby stwierdzić cud. Na przykład cuda uzdrowienia wymagają dziesiątek lat, aby zostały rozpoznane. Fakty muszą być dokładnie przestudiowane przez lekarzy, zweryfikowane przez naukowców (najczęściej świeckich, a nawet ateistów), wystawione na publiczną krytykę i dopiero po przeprowadzeniu wszystkich badań naukowych, sam Kościół dokonuje analizy teologicznej w swoich komisjach eksperckich.

Czy to „znak”?

Skoro nie cud, to czy zatem fakt, że różaniec i figurka Matki Bożej nie zostały zniszczone przez ogień, można uznać za „znak”?

Rozumiejąc przez „znak” to, co niesie „znaczenie”, z pewnością nie ma błędu w stwierdzeniu, że tak, jest to znak naturalny – to znaczy rzadki i uderzający fakt, ale mimo to „przewidziany” w naturalnym porządku rzeczy. Ten rodzaj faktu, jakkolwiek niezwykły dla naszych oczu, oznacza przede wszystkim samo istnienie naturalnego porządku – a to już jest bardzo zachęcające: istnieje porządek naturalny, a nie zwykły przypadek.

W rzeczywistości nie tylko zjawiska nadprzyrodzone mogą mieć na nas wpływ: sama natura, w tym nasza naturalna zdolność do podziwiania piękna, również ma nam wiele do powiedzenia. Fascynacja naturą już sama w sobie odsyła nas do kluczowego pytania filozofii i nauki: skąd to wszystko się wzięło?

Zdumiewające, ale dające się wytłumaczyć naturalnym porządkiem rzeczy wydarzenie może być „wyzwalaczem” ważnych refleksji.

Chrześcijanin wierzy, że Bóg przemawia do nas poprzez znaki – czy to naturalne, czy nadprzyrodzone – i że zawsze pozostawia człowiekowi ostateczną decyzję o tym, jak je interpretować. Nawiasem mówiąc, ateiści mają tendencję do podkreślania, że ​​tragedie są „dowodem” na to, że Bóg nie istnieje. W ten sposób odwołują się do swojej „wiary” w nieistnienie Boga, opartej na znakach podatnych indywidualnym interpretacjom (które dla nauki nie stanowią dowodu).

Dla tych, którzy wierzą w nieistnienie Boga, wszystko jest i zawsze będzie tylko przypadkiem i bezsensem. Dla tych, którzy wierzą w Boga i nadprzyrodzony sens istnienia, wszystko jest i zawsze będzie wielkim cudem, o czym świadczy obfitość znaków. Bo „niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza” (Ps 19,2).

Tags:
dobra historiaMaryjapożar
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail