Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 27/01/2023 |
Bł. Jerzego Matulewicza
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Ma jedną z największych rodzin w Szkocji! I życie pełne niespodzianek

Alexis i David Brett

Peter Jolly/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Anna Gębalska-Berekets - 02.01.23

42-letnia Alexis Brett i jej mąż David doczekali się 13 dzieci. Para ma jedenastu synów i dwie córki. „Kocham moją rodzinę taką, jaka jest” - mówi dumna i szczęśliwa mama.

„Nigdy nie planowałam mieć dużej rodziny, ale teraz, gdy ją mam, uwielbiam moje życie” – mówi Alexis Brett.

„Nigdy nie zastanawiałam się, jakiej płci będzie nasze dziecko. Jednak byłam w szoku, gdy okazało się, że za jedenastym razem urodzę dziewczynkę. Wszyscy moi synowie są dla mnie wyjątkowi. Gdybym tym razem miała znów urodzić chłopca, nie przeszkadzałoby mi to” – opowiadała Alexis w jednym z wywiadów, tuż przed urodzeniem Cameron.

Kobieta wspominała moment, kiedy dowiedziała się, że w ich domu pojawi się wymarzona do wielu lat córeczka. „Kiedy otworzyliśmy kopertę i dowiedzieliśmy się, że mamy dziewczynkę, pomyślałam, że lekarze się pomylili” – mówiła.

View this post on Instagram

A post shared by A L E X I S B R E T T (@mrsbrett79)

„Spodziewałam się usłyszeć, że będziemy mieli kolejnego chłopca. Jednak, kiedy dowiedziałam się, że to dziewczynka, zamarłam” – tłumaczyła Alexis w rozmowie dla „The Mirror”.

Brytyjka niedawno ogłosiła, że doczekała się 13. dziecka. Parze urodziła się druga córka – Scarlett Brett. „Wszyscy są nią zauroczeni, a ona, jak dotąd, jest bardzo wyluzowana” – napisała na Instagramie szczęśliwa mama.

Alexis wyjaśnia, że często otrzymuje komentarze na temat liczby dzieci. „Często pytają nas, czy mamy tyle dzieci, ponieważ liczyliśmy na dziewczynkę. Ja jednak mogę szczerze odpowiedzieć, że nie” – podkreśla. „Ale nie interesuje mnie to, co myślą ludzie, jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Niektórzy uważają, że korzystamy z zasiłków, ale my nie korzystamy z żadnej pomocy finansowej” – dodaje.

Życie pełne wyzwań i niespodzianek

42-latka przyznaje, że bycie rodzicem tak dużej gromadki wymaga dobrej organizacji czasu i jest nie lada wyzwaniem. Alexis rozpoczyna dzień o 5.30. Kobieta wyjaśnia, że poranną ciszę wykorzystuje na to, aby wypić kawę i wziąć prysznic. Następnie przygotowuje śniadanie dla domowników i szykuje dzieci do szkoły i przedszkola. Brett w ciągu tygodnia robi 49 prań i odkurza 7 razy dziennie.

Wyjaśnia, że może liczyć na pomoc starszych dzieci. „Nie jest łatwo utrzymać porządek przy takiej liczbie biegających chłopców, a ja lubię mieć wszystko poukładane i schludne. Nie znoszę bałaganu” – mówi.

„Zawsze staram się znaleźć w ciągu dnia chociaż chwilę, którą mogę poświęcić każdemu z moich dzieci” – dodaje.

Alexis mówi, że życie w dużej rodzinie to ciężka praca. Ona jednak nie zamieniłaby swojego dotychczasowego życia na żadne inne.

„Życie w tak dużej rodzinie to cholernie ciężka praca, rzuciłabym wyzwanie każdemu, kto twierdzi, że tak nie jest! Ale każdego dnia dajemy sobie radę (…). Jestem pewna, że po ostatnich kilku miesiącach zniosę wszystko, co rzuci mi los, bo tak robią mamy” – napisała w jednym z postów na Instagramie.

„Kocham moją rodzinę taką, jaka jest”

Brett opowiada, że mimo wielu codziennych obowiązków, zawsze stara się znaleźć w ciągu dnia chociaż chwilę dla każdego ze swoich dzieci, dba także o to, aby wygospodarować kilka minut dla siebie.

„Wyjście do parku czy na plażę jest proste, o wiele większym wyzwaniem jest to, by popływać. Najstarsi synowie nie zawsze z nami wychodzą, bo to nastolatkowie. Możemy wychodzić tylko w sześć osób, bo tyle mieści się w naszym samochodzie” – tłumaczy 42-latka.          

Kobieta, mimo wielu problemów, zachowuje pozytywne usposobienie. Nawet wtedy, gdy jeden z jej synów, Oran, urodził się w 26-tym tygodniu ciąży i spędził wiele tygodni na oddziale intensywnej terapii dla noworodków. Stan dziecka był ciężki, ale Alexis modliła się o cud. Maluszek przezwyciężył trudności, opuścił szpital i dołączył do rodziny. Brett nazwała swojego synka „Wojownikiem”.

Brytyjka przekonuje, że bez wsparcia męża byłoby ciężko ogarnąć jej wszystkie domowe obowiązki. Z powodu choroby David musiał zrezygnować z pracy i odszedł na emeryturę. Wcześniej pracował jako motorniczy. Sześć lat temu lekarze wykryli u mężczyzny chorobę Parkinsona. „Leki pomagają w łagodzeniu objawów, które na szczęście wciąż są niewielkie” – tłumaczy Alexis. „Kocham moją rodzinę taką, jaka jest” – dodaje.

Źródła: parenting.pl; ofeminin.pl; kobieta.interia.pl; mirror.co.uk; news. amomama.com; mrsbrett79/Instagram.

Tags:
dziecirodzinawielodzietni
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail