
Gdy milczeć nie wolno. Bywa ono najgorszą formą obojętności
Święty papież Grzegorz Wielki napisał: „mając zrozumienie czegoś, uważaj, byś tego nie przemilczał”. Uważać trzeba na słowa, ale uważać też trzeba na milczenie.
Newsletter
Otrzymuj Aleteia codziennie w swojej skrzynce e-mail.



Święty papież Grzegorz Wielki napisał: „mając zrozumienie czegoś, uważaj, byś tego nie przemilczał”. Uważać trzeba na słowa, ale uważać też trzeba na milczenie.

Kościół błogosławi każdego, kto do Kościoła przychodzi. Błogosławi każdego, kto klęka, by wyznać swoje grzechy. Błogosławi aborterów, nieuczciwych przedsiębiorców, niewiernych małżonków, zakłamanych polityków. Przez wieki zresztą spowiedź zaczynała się – i w nadzwyczajnej formie nadal się zaczyna – od prośby: „Pobłogosław mnie, Ojcze, bo zgrzeszyłem”.

Powierzchowny odbiór „Fiducia supplicans” skupia się na analizach w rodzaju: Co wolno, a czego nie wolno? Co deklaracja dopuszcza, a czego nie dopuszcza? A przecież to właśnie papież Franciszek zachęcał wielokrotnie do wyjścia poza ten legalistyczny wymiar. Warto więc uświadomić sobie, dlaczego Kościół nigdy nie akceptował żadnych instytucji homoseksualnych.