Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Objawienie Pańskie: czego dary Trzech Króli uczą nas na temat modlitwy

three kings
Pixabay
Udostępnij

Trzej królowie przynieśli Jezusowi złoto, kadzidło i mirrę. Znamy znaczenie tych darów, nieco mniej jesteśmy świadomi ich wpływu na naszą modlitwę. Złoto oznacza Króla, kadzidło oddaje chwałę Bogu, mirra zapowiada Jego śmierć. Dary, które przynieśli Jezusowi Trzej Królowie symbolizują to, co jest fundamentem każdej modlitwy.

Modlitwa jest królewska

Sławi wielkość Boga, który jest naszym Królem. Staje się uwielbieniem, oddawaniem chwały – tym, co nazywamy również „doksologią” (znajdująca się na końcu każdego psalmu inwokacja: „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu”). Modlitwa, czy to osobista, czy liturgiczna, nie może pominąć doksologii. Modlitwa przesuwa środek ciężkości, zaprasza nas do tego, by zająć się raczej Bogiem niż samym sobą. A wiemy dobrze, że, gdy tylko zaczynamy się zajmować Nim (Tym, który nie przestaje troszczyć się o nas), zmieniamy się na lepsze.

 

Modlitwa jest kadzidłem

Kadzidło to zapach, który spala się, wznosząc ku niebu. Nasza modlitwa staje się wieczornym błaganiem i, choć ulatuje z dymem, płynie prosto do nieba, rozsiewając miłą woń. Tak, modlitwa jest dymem: jest działaniem nieodpłatnym, nieproduktywnym, które nie służy niczemu innemu, jak tylko temu, by kochać. Jest więc nieodzowna.

Obyśmy w końcu przestali udawać, że czas poświęcony na modlitwę jest czasem, który moglibyśmy poświęcić trosce o bliźniego! Nikt, choćby najbardziej aktywna osoba konsekrowana, nie spędza całego dnia, oddając się bliźniemu. Wręcz przeciwnie, taka osoba modli się najwięcej. Modlitwa jednak rzeczywiście odbiera nam cenne chwile skupienia na samym sobie, chwile, w których doświadczamy lekkości życia i nieznośnej ciężkości bytu.

 

Modlitwa jest jak mirra

Modlitwa nie jest rozrywką, niewinnym zajęciem, nieangażującą czynnością. Ktokolwiek wejdzie na drogę modlitwy, musi przejść przez pewną śmierć: śmierć starego człowieka, umieranie dla samego siebie, umieranie tego, kto nie stawia Boga na pierwszym miejscu. Modlitwa nie zadowala się kontemplacją Pasji Chrystusa. Prowadzi nas do jej przeżywania.

 

Jaką modlitwę ofiarować Bogu?

W zależności od dnia, ofiarujemy Mu ten lub inny dar: złoto, kadzidło lub mirrę. A tak naprawdę ten, kto się modli, każdego dnia przynosi trochę każdego z tych darów. Trzej Królowie to chrześcijańska dusza, która adoruje Dzieciątko. Chrześcijańska adoracja nie jest zwykłym obowiązkiem, kultem wynikającym z religii. Przypomina nam ona o krzyżu Chrystusa. Co wyjaśnia pośpiech, z jakim przybyli mędrcy po to właśnie, by adorować. Wyjaśnia też istnienie wszystkich herodów tego świata, których czasami przypominamy lub przed którymi zmuszeni jesteśmy uciekać, obierając inną drogę powrotną.

Brat Thierry-Dominique Humbrech

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail