Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 02/08/2021 |
Św. Euzebiusza
home iconKościół
line break icon

Medytacja przed Całunem Turyńskim. „To więcej niż obraz, to Obecność”

© Diego Barbieri / Shutterstock

Edifa - 11.04.20

„Całun wzywa nas wszystkich, byśmy wyryli w naszych sercach wizerunek Bożej miłości i usunęli z nich straszliwą rzeczywistość grzechu” – mówił Jan Paweł II. Warto kontemplować go w Wielkim Tygodniu...

Następnego dnia po śmierci Jezusa, już o świcie, zaniepokojona Maria Magdalena biegnie szukać Piotra i Jana: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono” (J 20,2). Apostołowie śpiesznie udają się do grobu wykutego w skale, gdzie kilka godzin wcześniej przyjaciele troskliwie złożyli ciało Chrystusa.

Jan, który jako pierwszy przybywa do grobu, spostrzega leżące płótna pogrzebowe. Przepuszcza jednak swego starszego towarzysza, który, zdumiony, widzi to samo. Później również Jan wchodzi i, widząc płótna złożone w ten sposób, zaczyna wierzyć. Dla Piotra i Jana, tak jak i dla Kościoła dzisiaj, całun w pustym grobie jest znakiem zmartwychwstania Chrystusa.

Co takiego więc widzą? Drogocenne prześcieradła i bandaże do owijania zwłok, leżące w taki sposób, jak uczniowie dzień wcześniej je pozostawili. W pośpiechu, ponieważ „szabat się rozjaśniał” (Łk 23,54), złożyli ciało Jezusa na długim, nowym prześcieradle, którym je całe owinęli.

„Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania” (J 19,40), po tym, jak Jego głowę owinęli innym płótnem, służącym za chustę. Piotr i Jan stwierdzają nie tylko fakt, że ciała Jezusa nie ma w grobie, ale też że nie zostało skradzione. Zniknęło z tych płócien, zostawiając je w takim stanie, jak oni ich użyli. Dowodem na to jest leżący całun, bandaże i chusta.

Całun Turyński: znak zwycięstwa Boga

Skoro wiara jest łaską, potrzebuje znaków. A ten Całun jest znakiem tego, że Syn Boży stał się człowiekiem i obnażony wydał się za ludzi. Drogocenne płótno, na którym odcisnęła się niewypowiedziana męka, ma tak ścisły związek z Ewangeliami, które opisują pasję, że może nam pozwolić dotknąć się Bożej miłości. Ten przedmiot żarliwego kultu jest wezwaniem do kontemplacji w ciszy Tego, który został przebity (por. J 19,37).

„Święty Całun ukazuje Jezusa w chwili największej bezsilności” – mówił Jan Paweł II przed Całunem Turyńskim 24 maja 1998 r. „Przypomina nam, że w unicestwieniu tej śmierci kryje się zbawienie całego świata. Całun staje się w ten sposób zachętą, by przeżywać każde doświadczenie, w tym także doświadczenie cierpienia i skrajnej bezsilności, z wiarą w to, że miłosierna miłość Boga zwycięża wszelkie ubóstwo, wszelkie ograniczenia, wszelką pokusę rozpaczy.

Wiara, przypominając nam o zwycięstwie Chrystusa, napełnia nas pewnością, że grób nie jest końcem istnienia. Bóg wzywa nas do zmartwychwstania i do życia nieśmiertelnego. Mówiąc o miłości i o grzechu, Całun wzywa nas wszystkich, byśmy wyryli w naszych sercach wizerunek Bożej miłości i usunęli z nich straszliwą rzeczywistość grzechu”.

Całun Turyński: okno na wieczność

Pisarz Paul Claudel poszedł jeszcze dalej, mówiąc o świętym Całunie, że „to więcej niż obraz, to Obecność”. W 1973 r., po kontemplacji Całunu Turyńskiego, św. Paweł VI stwierdził: „Czujemy, jak rośnie w nas, wierzących czy niewierzących, tajemnicze zafascynowanie osobą Chrystusa i słyszymy w naszych sercach ewangeliczne echo Jego głosu, który zaprasza nas, byśmy szukali Go tam, gdzie jeszcze jest ukryty i gdzie pozwala się znaleźć, zaprasza, by kochać Go i służyć Mu, ukrytemu w każdej osobie ludzkiej”.

Oczywiście, „Święty Całun nie skupia ludzkich uczuć na sobie – podkreślał jeszcze Jan Paweł II – ale odsyła nas najpierw do Boga”. I tak jak Jezus jest „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1,15), odbiciem Ojca, „odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty” (Hbr 1,3), który prowadzi nas do Ojca, tak święty Całun jest oknem na wieczność.

Marie-Christine Lafon

Tags:
całun turyński
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
4
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
5
DAWCA 5114
Joanna Operacz
Tatuaż z plemnikiem. Historia 36 dzieci poczętych z nasienia jedn...
6
WOMAN, UPSET, TEARS
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 29 lipca
7
Arthur Herlin
Biblia, która wyłoniła się spod gruzów World Trade Center
Zobacz więcej