Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconDobre historie
line break icon

Miłość silniejsza niż śmierć

The Freckled Fox

Natalia Białobrzeska - publikacja 18.07.16

Kiedy blogerka i fotomodelka Emily Meyers była pod koniec ciąży z piątym dzieckiem, dowiedziała się, że jej ukochany choruje na raka. Zostało im kilka miesięcy wspólnego życia. Jak wykorzystali ten czas?

Emily Meyers to 25 letnia dziewczyna o ślicznych rudych włosach. Blogerka, którą streścić można jednym słowem: kobiecość. Tworzy tutoriale z wizażu i stylizacji fryzur. Jest fotomodelką. Prowadzi Instagrama, nagrywa filmy na Periscope, współpracuje z markami odzieżowymi i jubilerskimi, aktywnie ćwiczy fitness oraz pisze pełne Ducha teksty na swoim blogu, okraszone pysznymi przepisami. To wszystko z przyczepioną do nóg piątką swoich dzieci. W pięć lat!

Our sweet Sophie turned 5 a week ago today (on Martin's birthday), and yesterday I shared some thoughts about her on my blog, in case you were interested:) Also the most recent update about Martin is on there from Monday 👉🏻link in my profile. || We love age five around here:) || photo by @inframesphotography <3 || #5yearsold #belated #daddysbirthdaygirl #sophiagolda #mamabear

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Emily Meyers (@thefreckledfox)

I choć ta inspirująca kobieta mieszka w Idaho w USA, choć dzielą nas tysiące kilometrów, dostałam od niej niezwykle cenną lekcję na temat małżeństwa.

A wszystko zaczęło się w 2014 roku, kiedy Emily i jej mąż Martin ogłosili internetowej rodzinie (tak nazwali swoich fanów), że spodziewają się piątego dziecka. Szczęśliwi jeszcze bardziej. Zawsze pełni nadziei.

Tak samo i inaczej

Emily, jak większość ciężarnych, doświadczyła porannych mdłości. Jak większość ciężarnych, musiała na nowo nadać rytm codzienności. Jak większość ciężarnych, miała spory kawał domu na swojej głowie, kiedy mąż pracował poza nim. Jak większość ciężarnych, cieszyło ją dopinanie na ostatni guzik szpitalnej wyprawki. I jak jedna z nielicznych kobiet w dziewiątym miesiącu ciąży dowiedziała się, że jej ukochany ma raka.

Emily i Martin niemalże natychmiast rozpoczęli terapię. I choć wyniki biopsji, jak fala tsunami, uderzyły w ich rodzinne życie, nie popadli w beznadzieję. Falochronem silniejszym niż śmierć okazała się ich własna miłość.

Martin, mówił, że jego życie i życie Emily są z tego samego materiału. Że ich codzienność jest pełna ważnych, zabawnych i nie tak zabawnych rzeczy. I że sensem wszystkiego jest to, że te dwa życia splotły się ze sobą. Że mogą coś budować wspólnie, a radość z bycia razem przeliczają na tony.

Walka o normalność

To dlatego diagnozy nie traktowali jak wyroku śmierci. To dlatego wystarczyło im energii, entuzjazmu i dystansu, by pomiędzy jedną kroplówką a drugą zorganizować fotografa, pójść do fryzjera, kupić stroje wieczorowe i wypaść razem na miasto, uwieczniając ostatnie chwile ciąży.

Well we've had Marty home for a couple days now, and Evelyn's maternity session (and story) went up on the blog yesterday! Hope your week is going well so far:) || via @jessicayvonnephotography || #maternityshoot #38weeks #sopregnant #blacktie #spring

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Emily Meyers (@thefreckledfox)

„To była pierwsza rzecz od dnia diagnozy, którą zrobiliśmy tak, jak gdyby wszystko było normalne. Poczuliśmy, że znowu może być w porządku, że znowu możemy być naprawdę szczęśliwi i byliśmy szczęśliwi tego dnia!” – pisała Emily.

Oboje walczyli nie tylko o życie, ale też o to, by je przeżywać takim, jakie jest. By gromadzić jak najwięcej dobrych wspomnień, czułych gestów, pokrzepiających słów. Codzienność toczyła się swoim nieprzewidywalnym rytmem: zabiegi, chemia, terapie, ale też zbiórka pieniędzy i nadal te same rodzinne rytuały, jak wspólny posiłek czy zabawa z dziećmi. Otoczeni troską rodziny, sąsiadów i wspólnoty mogli liczyć na zaopiekowanie się gromadką maluchów, na skoszenie trawnika, ciepły obiad pozostawiony pod drzwiami, a przede wszystkim na modlitwę tej realnej i wirtualnej  kompanii ludzi.

  • 1
  • 2
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
chorobacierpieniedziecimiłośćrelacjerodzinaśmierćzwiązek
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail