Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

10 prostych sposobów, jak zwolnić w ostatnim tygodniu Adwentu i nie przeoczyć tego, co najważniejsze

DZIEWCZYNA Z KUBKIEM HERBATY
Pixabay | CC0
Udostępnij

Oto kilka konkretnych sposobów, aby otworzyć się na to, co Bóg ma w tym czasie do powiedzenia.

Właśnie trwa ostatni tydzień Adwentu.

Wiem, niektórzy z was mogą myśleć: „No tak, nic nie zrobiłem w tym Adwencie, to właściwie mogę już sobie odpuścić”.

Nie odpuszczaj!

 

Adwent nie polega na byciu doskonałym

Bóg może zdziałać cuda w naszym życiu duchowym, nawet jeśli przeżyjemy dobrze jeden dzień Adwentu.

W tym okresie roku liturgicznego kluczową sprawą jest zwolnić tempo na tyle, by móc przyjąć postawę słuchania. Zwalniamy, aby posłuchać, bo Bóg chce nam powiedzieć coś ważnego w tym tak bogatym w treści okresie liturgicznym. A kiedy zatrzymujemy się i aplikujemy sobie dawkę ciszy w naszej codzienności, otwieramy się na to, co Bóg ma nam do powiedzenia.

Oto kilka prostych strategii, które stosuję, by zachować spokój w czasie wypełnionym zabieganiem, pomaganiem przy uciesznych, acz szalonych koncertach bożonarodzeniowych, egzaminami semestralnymi, pieczeniem ciasteczek przez zakonnice (OK, to uwielbiam) i zwykłymi pracami redakcyjnymi w wydawnictwie sióstr paulistek Pauline Books.

 

Spacer, off-line, niebo

1. Pójdź na spacer: krótki spacer zabiera 10-15 minut. Ale krótki odpoczynek na łonie natury wycisza nas i pomaga nam dopasować się do rytmu świata przyrody. Ptaki i drzewa nie pędzą od jednej rzeczy do drugiej.

2. Wypijaj filiżankę herbaty lub kawy i nic nie rób w tym czasie: to naprawdę wydaje się proste, ale ilu z nas umie nic nie robić choćby przez 5 minut? Nie dzwonić. Nie oglądać telewizji. Nie rozmawiać. Nie czytać. Nie pracować. Po prostu siedzieć. Pięć minut, tyle czasu wszyscy mamy.

3. Przeczytaj Ewangelię dnia dwa razy, a następnie wybierz słowo lub zwrot, który rzuca ci się w oczy: to jest w zasadzie lectio divina, stara forma modlitwy monastycznej dla ludzi zabieganych. Jeśli nie masz czasu na regularne czytanie Biblii ani przechodzenia przez wszystkie etapy lectio, po prostu przeczytaj Ewangelię i poświęcić chwilę, by zapytać Boga, jakie słowa masz dziś rozważać w ciągu dnia.

4. Wybierz jeden wieczór w tygodniu kiedy nie używasz urządzeń elektronicznych. Poczytaj książkę, porozmawiaj z przyjacielem, napisz list, ale nie dotykaj telefonu ani nie włączaj telewizora ani komputera! Wydaje się takie proste, ale ilu z nas faktycznie to robi? Postaw kosz przy drzwiach w ten jeden szczególny wieczór i włóż do niego wszystkie gadżety. Zamów pizzę, zagraj w grę, niech to będzie szczególny wieczór spędzony z tymi, których kochasz i niech nie przeszkadzają wam żadne ekrany.

5. Wprowadź zmianę do swojego planu dnia: to jest trochę nieuchwytne, ale stwierdziłam, że niewielka zmiana mojego grafiku pomaga mi otrząsnąć się z nerwowego pośpiechu jaki odczuwam. Jeśli zwykle idziesz na obiad o 12 w południe, spróbuj pójść pięć minut wcześniej i przeznacz ten czas na coś prostego, choćby na to, by pójść na obiad powoli. Albo żeby napisać krótką wiadomość do kogoś, kogo kochasz, po prostu żeby powiedzieć: „Cześć!”.

6. Spędzaj czas z dziećmi: dzieci to magiczne stworzenia, które jeszcze nie uległy presji czasu. Nigdy nie zobaczysz dzieci z niepokojem patrzących na zegarki i lamentujących: „Doba ma za mało godzin!” Zwyczajne spędzanie czasu z dziećmi pomaga nam wskoczyć w teraźniejszość – jedyny moment wart przeżywania, a nie wiecznie żyć w przyszłości.

7. Spoglądaj przez okno lub w górę na niebo co najmniej minutę dziennie: Ile razy dziennie po prostu poświęcasz chwilę, aby popatrzeć przez okno na sypiący śnieg lub posłuchać bębnienia deszczu? Albo tylko popatrzeć w niebo na płynące chmury? Czasami, gdy idę w dużym mieście, po prostu zatrzymuję się na chodniku i spoglądam w górę (tak, jestem zagrożeniem dla bezpieczeństwa, nie zabieraj mnie nigdzie z sobą). Gdy ludzie dokoła się spieszą, ja sobie myślę: „Chcę być osobą, która patrzy w niebo”. W tym Adwencie bądź osobą, która patrzy w niebo.

8. Upiecz lub ugotuj coś fajnego: czasem szykujemy jedzenie, które ma być tylko pokarmem a innym razem przygotowujemy jedzenie w sposób niemal nabożny. Wybierz jeden wieczór kiedy przyrządzisz dla siebie lub swojej rodziny coś nowego i prostego, i niech gotowanie będzie po prostu przyjemne.

9. Ustaw budzik w telefonie na rano, popołudnie i wieczór. Gdy zadzwoni zatrzymaj się na minutę i posiedź w ciszy lub odmów prostą modlitwę: mamy wszelkiego rodzaju urządzenia, które nas zaprzątają, ale mogą również pomóc nam się modlić. Istnieje mnóstwo świetnych aplikacji katolickich do odmawiania modlitwy różańcowej, Liturgii Godzin, itp. Ale to nie zawsze działa, bo musimy otworzyć aplikację. Dlatego czasem coś tak prostego jak budzik może nam skutecznie przypomnieć o modlitwie. Proste.

10. Pomyśl o tym co cię stresuje i podziękuj za to: jeśli twoje dzieci doprowadzają cię do szału, poświęć chwilę, aby powiedzieć: „Dziękuję Ci Boże za moje piękne dzieci”. Jeśli jest to praca, zatrzymaj się i powiedz: „Dziękuję Ci Boże, że mam pracę i że dzięki niej mogę się utrzymać”. Jeśli jest to szkoła: „Dziękuję za moją zdolność do uczenia się i za to, że ucząc się, wzrastam w tylu różnych wymiarach”. Jeśli ktoś jest chory, zatrzymaj się i powiedz: „Dziękuję Ci, Boże za tę osobę, którą kocham”. Jeśli zatrzymamy się, aby zdać sobie sprawę, że nasze codzienne stresy to w istocie ukryte błogosławieństwa, nawet jeśli bolesne, pomaga nam to trwać w pokoju.

A co pomogło Tobie zwolnić w tym Adwencie i usłyszeć głos Boga?

Tekst pochodzi z angielskiej edycji portalu Aleteia

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail