Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 05/03/2021 |
Św. Jana Józefa od Krzyża
home iconFor Her
line break icon

Po co mi właściwie matka? Bez lukru o relacji matka-córka

Shutterstock

Magdalena Rączka - 26.05.17

Urodziła cię, wykarmiła, wychowała… Jak mogłabyś o niej źle pomyśleć? Zwrócić uwagę, powiedzieć „nie”? To w końcu mama. I choć tak wiele im zawdzięczamy, to nie zawsze relacje z mamą układają się tak, jakbyśmy tego chciały.

Ola pamięta, że najczęstszym tematem w domu były stopnie: co dostała, z czego, dlaczego tym razem czwórkę. Zawsze obowiązkowa, dokładna, nigdy się nie spóźniała. W szkole wieczny pościg, by robić coś najlepiej, by się wyróżnić, bo inaczej nie spełni jej oczekiwań. Słabości? O tym się nie rozmawiało. Przez wiele lat uważała, że tak przecież wygląda życie. – Ta, która daje tyle ciepła i swojej obecności, często jest tą, która zadaje też wiele ran – podsumowuje Ola. Ta, czyli mama. Po terapii uczy się stawiać granice. Widzi też, co było ambicjami i oczekiwaniami mamy, a co tak naprawdę jej własnymi pragnieniami. I choć, jak sama twierdzi, jej mama ma ogromne serce, to przed nimi jeszcze wiele nieprzepracowanych tematów. Nadal potrafią usiąść z kawą i kawałkiem ulubionego ciasta, ale jest już inaczej.




Czytaj także:
Wszystkie błędy mojej mamy, których nie chciałabym powtórzyć

Matka raniąca

Urodziła cię, wykarmiła, wychowała… Jak mogłabyś o niej źle pomyśleć? Zwrócić uwagę, powiedzieć „nie”? To w końcu mama. I choć tak wiele im zawdzięczamy, to nie zawsze relacje z mamą układają się tak, jakbyśmy tego chciały. Marzymy o wspierającej mamie, która będzie z nami w momentach sukcesów, ale i porażek, która będzie akceptowała nasze wybory, rozumiała naszą odrębność, której będziemy mogły powiedzieć o wszystkich naszych sercowych rozterkach. Bo taka powinna być mama.

Bardzo często zamiast tego doświadczamy poczucia odrzucenia, trzymania pod kloszem, kontrolowania, niespełnionych ambicji i trudności w okazywaniu uczuć. Nagle okazuje się, że niewiele wnosimy z tej relacji w dorosłe życie. Bum – nasz ideał matki upada.

Bywa, że w tym momencie odcinamy pępowinę, uczymy się samodzielności, stawiania granic i krytycznego spojrzenia. Czasem są to chwilowe tarcia, po których dochodzimy do wniosku, że to były tylko młodociane wybryki, a czasem nasza optyka zmienia się na całe życie. – Zawsze wydawało mi się, że jestem z mamą blisko. Przez większość mojego życia praktycznie mieszkałyśmy same, więc byłyśmy zdane na siebie. Po latach widzę, że jest dla mnie obca – nie potrafimy rozmawiać, a świadomość tego, że nie przekazała mi tego, co matka powinna dać córce, sprawiło, że się zdystansowałam. To dla mnie trudne odkryć, że ta relacja w rzeczywistości wyglądała inaczej, niż tego potrzebowałam – opowiada Monika.




Czytaj także:
„Chcę być jak moja mama”. Najpiękniejsze, co możesz usłyszeć od dziecka

Kochanie na swój sposób

Wszystko zaczyna się całkiem naturalnie – wkraczanie w dorosłość, zaznaczanie swojej odrębności, bunt na pokładzie. Nagle wszyscy w domu stają się naszymi wrogami, a szczególnie ona – bo zabrania, bo jest nadopiekuńcza, bo się wtrąca i nie daje żyć. – Wiadomo, to był dla nas najtrudniejszy okres. Nasze kontakty się ochłodziły, ja się zdystansowałam i czułam się wiecznie ograniczana. Nagle mama poważnie zachorowała – prawie przez 2 lata nie było jej z nami w domu. Wtedy zrozumiałam, jak dużo mnie nauczyła, ile dla mnie znaczyły te wieczorne kłótnie i rozmowy, ile tak naprawdę jej zawdzięczam. Jak wyzdrowiała, nasze relacje zamieniły się w czystą przyjaźń. To najszczersza przyjaźń jaką mam – mówi Renata. A co, jeśli te trudności w relacji to nie chwilowy nastoletni zryw? – Moja mama popełniła dużo błędów wychowawczych i do dziś mnie za to przeprasza. Choć mam wrażenie, że ona bardziej żałuje, niż ja wspominam. Czy wychowałabym swoje dzieci dokładnie tak samo? Na pewno nie. Ale czy to jest wyznacznik kochania bardziej albo mniej? – pyta Joanna. Dziś mama Asi ją wspiera, troszczy się, ale też szanuje jej zdanie i zostawia przestrzeń, choć wiele je to obie kosztowało.




Czytaj także:
Jestem surową mamą. Dla samej siebie

Matka mojej matki

Trudno w to czasem uwierzyć, ale nasza rodzicielka ma swoją historię. Zupełnie tak, jak my. Świadomość, że być może nasza własna mama przechodziła podobną drogę, a może jeszcze trudniejszą, otwiera nas na zrozumienie i akceptację. – Choć dziś wiele rzeczy muszę odkrywać na własną rękę, wiem, że moja mama też miała matkę, która nauczyła ją jak być matką dla swoich dzieci albo nie. To nie bierze się z powietrza, dlatego rozumiem, że dla niej macierzyństwo było polem testowym, zwłaszcza, że była najstarsza wśród rodzeństwa – twierdzi Monika. Im więcej błędów my same popełniamy, tym większa w nas tolerancja na błędy i potknięcia innych. To nie oznacza, żeby zgadzać się na wszystko. Zdrowa relacja wymaga tego, by szanować swoje potrzeby. Dlatego warto mówić „nie”, zaznaczać, że inaczej wyobrażamy sobie własne życie, nie zgadzać się na szantaż emocjonalny, ani spełnianie jej wygórowanych oczekiwań. I nie ma w tym nic złego. Nie warto jednak pielęgnować urazów. Nie wszystko też da się zmienić, a czasem zwyczajnie nie warto. Można kochać swoją mamę z tym wszystkim, jednocześnie budując życie na własnych zasadach i czerpiąc z innych źródeł. I choć to nie wymarzone rozwiązanie i często w naszym sercu zostaje pustka, ostatecznie może to być najważniejsza lekcja, jaką wyciągniemy z tej relacji.

Tags:
dzień matkimama
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Małgorzata Bilska
Wydarzenie o znamionach cudu eucharystycznego w Legnicy. Czy to t...
2
Redakcja
12 znanych osób, które nawróciły się jako dorośli
3
MEXICO
Redakcja
„Na swą mszę pogrzebową przybył o własnych nogach”. Historia niez...
4
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się tą modlitwą do ich an...
5
BLESSED ALEXANDRINA MARIA DA COSTA,DE BALAZAR
Esprit
Bł. Aleksandrina Maria da Costa: mistyczka, która ratowała księży...
6
Redakcja
Wasze anegdoty z dziećmi w kościele, po których redakcja płakała ...
7
Jean-Michel Castaing
Trzy gesty Maryi wobec św. Bernadety Soubirous
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail