Aleteia
piątek 23/10/2020 |
Św. Jana Kapistrana
Styl życia

Wspólna modlitwa = większa miłość?

Shutterstock

Iwona Jabłońska - publikacja 06.08.17

Początkowo to może być krępujące, ale warto przeczekać ten czas, bo zanim się zorientujemy nabierze bardzo intymnego spotkania zarówno we dwoje, jak i z Panem Bogiem.

Wspólna modlitwa z narzeczonym, czy nawet z chłopakiem, a później w relacji małżeńskiej owocuje pogłębieniem więzi. Początkowo może być krępująca, może napotykać różne przeszkody, ale warto przeczekać ten czas, bo zanim się zorientujemy nabierze bardzo intymnego spotkania zarówno we dwoje, jak i z Panem Bogiem.

Na początku naszej relacji poprosiłam Macieja, żebyśmy modlili się razem modlitwą spontaniczną. Co to znaczy? To znaczy, że w swojej obecności otwieramy serca przed Bogiem – w trakcie takiej modlitwy prosimy, dziękujemy bądź czytamy Słowo Boże i dzielimy się tym, co do nas mówi. Ta forma jest mi bardzo bliska, ponieważ możemy poznawać siebie nawzajem – swoje troski, radości, zmagania, które razem oddajemy Bogu.




Czytaj także:
Modlitwa głębi, czyli duchowa droga bez cukierków. Dla tych, którzy chcą więcej

Ani łatwe, ani przyjemne

W pierwszych tygodniach nie było to łatwe ani dla mnie (ponieważ z żadnym chłopakiem wcześniej się nie modliłam), ani tym bardziej dla Macieja, ponieważ On dopiero zaczynał wchodzić w relację z Bogiem. Rzucony na głęboką wodę uczył się „pływać”.

W narzeczeństwie poszliśmy krok dalej – Maciej (ku mojej radości!) zaproponował, żebyśmy zaczęli też modlić się za siebie nawzajem oraz prosić Maryję i Józefa o pomoc w przygotowaniu do Sakramentu Małżeństwa.

Trudno opisać wszystkie sytuacje, które potwierdzały moc modlitwy, ale odczuwaliśmy ją namacalnie. Zdarzało się, że pytaliśmy o coś Boga i na modlitwie dostawaliśmy konkretną odpowiedź. W ten sposób Pan Bóg potwierdził nam decyzję o małżeństwie.

Decyzja z modlitwy

Jeszcze przed zaręczynami zapytaliśmy Go, czy jest Jego wolą, żebyśmy byli małżeństwem. W odpowiedzi otrzymaliśmy słowo z Księgi Tobiasza: Nie ma bowiem żadnego człowieka, oprócz ciebie, który miałby prawo wziąć Sarę (…) za żonę. (Tb 7, 10). Tuż po zaręczynach ja zaczęłam mieć wątpliwości, czy to nie za szybko – zaręczyny po 5 miesiącach „chodzenia”. Na co Maciej zaproponował wspólną modlitwę. Ku mojemu zdziwieniu i późniejszemu pokojowi serca, Pan Bóg odpowiedział tym samym słowem z Księgi Tobiasza.


Para modli się w ogrodzie

Czytaj także:
Modlitwa małżeńska, czyli najlepsza terapia bolącym kolanem

A jak to wygląda w małżeństwie? Wiele razy podkreślamy, że mamy tę łaskę, że należymy do jednej ze wspólnot w kościele, gdzie razem formujemy naszą duchowość. To nam pomaga odkrywać, jak ważna jest małżeńska relacja z Bogiem. Do dziś modlimy się wspólnie rano i wieczorem.

Zdarza się, że z różnych przyczyn nie jest to możliwe, ale staramy się jednak tego pilnować i błogosławić siebie nawzajem oraz dzieci znakiem krzyża na czole. Dzięki temu łatwiej nam się jednać, łatwiej rozmawiać, łatwiej kochać…

Pułapki

Istnieje jednak kilka pułapek, które mogą mieć poważne konsekwencje w relacji małżeńskiej. Skupię się na dwóch, które zauważam u nas.

Czasem zdarza się, że z racji na wspólną modlitwę „odpuszczamy” sobie indywidualną, co jest bardzo niebezpieczne, bo przecież to nasza indywidualna relacja z Bogiem jest jednak najważniejsza i najintymniejsza. Modlitwa małżeńska jest bardzo istotna, a jej praktykowanie konieczne do duchowego wzrostu męża i żony, ale trzeba pamiętać o pielęgnowaniu swojej osobistej relacji z Bogiem.

Ja zauważam u siebie taką tendencję, że kiedy zaniedbuję tę sferę, łatwiej mi jest zranić mojego męża słowem, zachowaniem, a trudniej mi go kochać. Jest proste wytłumaczenie tej sytuacji – skoro odcinam się od źródła miłości, to jak mogę dawać miłość?




Czytaj także:
Masz wszystko, czego potrzebujesz, by się w Tobie zakochać!

Kolejną pułapką może być „modlitwa małżeńska w biegu”. My ostatnio doświadczyliśmy tego, że faktycznie słowa św. Augustyna, choć wypowiedziane bardzo dawno, są wciąż żywe i aktualne: „Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na swoim miejscu”.

Nasz dzień w ostatnich trzech tygodniach zaczynał się bardzo szybko – pobudka (najczęściej przez córeczkę), śniadanie, jakieś sprawy codzienne i nagle napięta atmosfera, sprzeczki i konflikty z byle powodu. W końcu zreflektowaliśmy się, że coś jest nie tak, szybko odkryliśmy źródło tego – Pan nie był na pierwszym miejscu.

Kiedy nie zaczynamy naszego dnia od rozmowy z Nim, później w codziennym pędzie jest tylko trudniej. Wpadliśmy w tę pułapkę modlitwy „na końcu”, a wszystko inne przed – śniadanie, pranie, zakupy i koło południa kumulacja i dopiero zaczynaliśmy się modlić.

Małżeństwo z Bogiem

Teraz znowu staramy się wracać na właściwe tory, zaczynać dzień od spotkania z Bogiem. Wówczas doświadczamy tego, że jest on piękniejszy, radośniejszy i my bardziej spokojni i wyrozumiali w stosunku do siebie.

Myślę, że najlepszym podsumowaniem będą słowa świętego Jana Pawła II, który potwierdza wagę relacji małżonków z Bogiem, która między innymi wzrasta poprzez wspólną modlitwę:

„Jedynym źródłem miłości małżeńskiej jest Jezus Chrystus, nieustannie obecny w sakramencie małżeństwa. Tak wielki jest ten sakrament! I małżonkowie mogą być pewni, że wraz z nim otrzymują siłę płynącą od Boga oraz łaskę, która będzie im towarzyszyła przez całe życie. Oby nigdy nie zaprzestali czerpać z tego źródła, które wytryska z nich samych (…). Odwołujcie się do tej sakramentalnej łaski nieustannie, w modlitwie i postępowaniu. Odwołujcie się zwłaszcza wtedy, gdy na swej drodze napotykacie trudności i doświadczenia. Chrystus pragnie być z wami zawsze! Niech miłość wasza nigdy nie przestanie czerpać z tej miłości, jaką On umiłował. Wtedy ta miłość nigdy się nie wyczerpie. Nie zawiedziecie się na niej.”


Kobieta stoi na kamieniu w środku morza

Czytaj także:
Samotność nie jest przekleństwem! Przeszłam tę drogę

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
małżeństwomodlitwanarzeczeni
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail