Aleteia

Modlitwa za własne dzieci. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo może pomóc

Ruggiero Scardigno | Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Nie tylko pacierz. Za swoje dzieci można modlić się w sposób bardziej uporządkowany i zorganizowany. Co ciekawe, taka modlitwa ma również „uboczne” skutki w małżeństwie.

Każdy z rodziców pragnie dla swojego dziecka wszystkiego, co najlepsze. Zabiegamy o ich byt, wykształcenie, zaspokojenie podstawowych potrzeb i rozwój pasji. Przeżywamy to, co jest ich udziałem. Staramy się być fizycznie obecni wtedy, gdy nas potrzebują. Mimo wszystko żaden człowiek nie jest w stanie zapewnić 24-godzinnej opieki. Ale jest ktoś kto może – Bóg.

Trudna rzeczywistość wychowawcza

Dzieci i młodzież z każdej strony atakowani są różnymi informacjami, które nie zawsze tożsame są z tymi, które były przekazywane w domu rodzinnym. Wartości promowane w świecie sprzeczne są niekiedy z tymi wpajanymi w procesie wychowania.

Młodzi spotykają się z rówieśnikami, dotykają ich używki, takie jak: alkohol, narkotyki, papierosy, dopalacze. Rodzice w niektórych sytuacjach są bezradni, nie potrafią wytłumaczyć zachowania swoich dzieci. Szukają więc wsparcia wśród rodziny, przyjaciół, specjalistów. Nie każdy jednak jest w stanie pomóc.

Powody rozpoczęcia modlitwy

Do modlitwy wielu rodziców sięga już w sytuacji krytycznej, gdy życie ich dzieci, a także po części ich samych, legło w gruzach. To nie jest złe, że dopiero w tym czasie sięgają po modlitwę. Nie chodzi o ocenę kogokolwiek.

A gdyby tak otoczyć modlitwą swoje pociechy już od najmłodszych lat? Nie zawsze rodzice są w stanie zaradzić całemu złu, które dotyka ich dzieci. Nie są w stanie tego wykonać. Ale jest Ktoś kto ich zna, Ktoś kto może wszystko. Nie jest w stanie jednak nic uczynić bez ludzkiej woli.

Róże Różańca Rodziców

Już jakiś czas temu powstały także Róże Żywego Różańca, które skupiają rodziców modlących się za swoje dzieci. Każda z osób odmawia tam w intencji swojego potomstwa jedną dziesiątkę różańca, rozważając przy tym jedną z tajemnic różańcowych przypadającą dla osoby w konkretnym miesiącu wspólnej modlitwy.

W ten sposób każdego dnia w intencjach róży odmawiany jest cały różaniec.

Owoce modlitwy widać gołym okiem

„Nieraz samemu trudno jest się modlić, natomiast we wspólnocie czuje się ogromne wsparcie, zresztą bliskie są mi wtedy słowa Jezusa, o tym, że gdzie dwóch lub trzech modli się w imię moje, tam i ja jestem” – mówi Anna.

W róży jest już 2 lata. Na początku, gdy zaczynali modlić się z mężem, założone były dwie róże, teraz jest już ich siedem. „Owoce modlitwy za nasze dzieci są niezwykłe i coraz więcej osób chciałoby do niej przystąpić” – dodaje Witek.

Nie powinno dziwić, że wierzący rodzice, oprócz nieraz nieuniknionej pomocy specjalistycznej, zwracają się także w modlitwie do Boga. Proszą o rozwiązanie trudnych spraw, wyjście z nałogów, rozeznanie woli Bożej w ich życiu.

Bóg daje łaskę modlitwy

Wobec zła żaden człowiek nie jest w stanie poradzić sobie sam. „Bóg daje łaskę i nawet jak wydaje się nam, że nie umiemy się modlić, to czujemy obecność Ducha Świętego, który nas umacnia, oświeca nas, jak powinniśmy postąpić w takiej czy innej sytuacji” – mówią Bogusia i Janek.

Jak potwierdzają, taka modlitwa dodaje nadziei i siły na pokonywanie trudności.

Uzdrowienie relacji w małżeństwie i rodzinie

Modlitwa daje także sposobność zachowania równowagi w procesie wychowania, by nie skupiać się jedynie na tym co zewnętrzne, ale zadbać o integralny rozwój, także w wymiarze duchowym.

To wyraz miłości, która realizuje się m.in. w działaniu, w odpowiedzialności, która ofiarowuje siebie. Modlitwa za dzieci uczy cierpliwości, pokory. Zmusza do zastanowienia się nad świadomie i nieświadomie popełnianymi błędami wychowawczymi.

Podjęcie takiej modlitwy to także czas rozwoju rodziców, zwrócenia się ich ku Bogu, uzdrowienia relacji nie tylko między dziećmi, ale także i tych małżeńskich. Ona uczy wytrwałości.

W jednym z listów apostolskich „Rosarium Virginis Mariae” z 16 października 2002 roku, papież Jan Paweł II pisał: „Czymś pięknym i owocnym jest (…) powierzenie (…) modlitwie drogi wzrastania dzieci. Modlitwa różańcowa za dzieci (…) wychowuje od najmłodszych lat (…) stanowi pomoc duchową, której nie należy lekceważyć”.

Podjęcie modlitwy nie zwalnia z konkretnych działań, ale ona umacnia na tej drodze, to piękny prezent ofiarowany dzieciom. Nie chodzi też o magiczne i życzeniowe myślenie o modlitwie, ale o żywą relację z Bogiem, wypływającą z wiary. Doświadczenie Jego bliskości i zawierzenie mu swoich dzieci.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail