Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Modlitwa za własne dzieci. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo może pomóc

ROSARY BEADS
Ruggiero Scardigno | Shutterstock
Udostępnij

Nie tylko pacierz. Za swoje dzieci można modlić się w sposób bardziej uporządkowany i zorganizowany. Co ciekawe, taka modlitwa ma również „uboczne” skutki w małżeństwie.

Każdy z rodziców pragnie dla swojego dziecka wszystkiego, co najlepsze. Zabiegamy o ich byt, wykształcenie, zaspokojenie podstawowych potrzeb i rozwój pasji. Przeżywamy to, co jest ich udziałem. Staramy się być fizycznie obecni wtedy, gdy nas potrzebują. Mimo wszystko żaden człowiek nie jest w stanie zapewnić 24-godzinnej opieki. Ale jest ktoś kto może – Bóg.

 

Trudna rzeczywistość wychowawcza

Dzieci i młodzież z każdej strony atakowani są różnymi informacjami, które nie zawsze tożsame są z tymi, które były przekazywane w domu rodzinnym. Wartości promowane w świecie sprzeczne są niekiedy z tymi wpajanymi w procesie wychowania.

Czytaj także: Jak wychować dziecko, które sobie poradzi?

Młodzi spotykają się z rówieśnikami, dotykają ich używki, takie jak: alkohol, narkotyki, papierosy, dopalacze. Rodzice w niektórych sytuacjach są bezradni, nie potrafią wytłumaczyć zachowania swoich dzieci. Szukają więc wsparcia wśród rodziny, przyjaciół, specjalistów. Nie każdy jednak jest w stanie pomóc.

 

Powody rozpoczęcia modlitwy

Do modlitwy wielu rodziców sięga już w sytuacji krytycznej, gdy życie ich dzieci, a także po części ich samych, legło w gruzach. To nie jest złe, że dopiero w tym czasie sięgają po modlitwę. Nie chodzi o ocenę kogokolwiek.

A gdyby tak otoczyć modlitwą swoje pociechy już od najmłodszych lat? Nie zawsze rodzice są w stanie zaradzić całemu złu, które dotyka ich dzieci. Nie są w stanie tego wykonać. Ale jest Ktoś kto ich zna, Ktoś kto może wszystko. Nie jest w stanie jednak nic uczynić bez ludzkiej woli.

 

Róże Różańca Rodziców

Już jakiś czas temu powstały także Róże Żywego Różańca, które skupiają rodziców modlących się za swoje dzieci. Każda z osób odmawia tam w intencji swojego potomstwa jedną dziesiątkę różańca, rozważając przy tym jedną z tajemnic różańcowych przypadającą dla osoby w konkretnym miesiącu wspólnej modlitwy.

W ten sposób każdego dnia w intencjach róży odmawiany jest cały różaniec.

Czytaj także: Jestem facetem. I jestem w Róży Różańcowej

 

Owoce modlitwy widać gołym okiem

„Nieraz samemu trudno jest się modlić, natomiast we wspólnocie czuje się ogromne wsparcie, zresztą bliskie są mi wtedy słowa Jezusa o tym, że gdzie dwóch lub trzech modli się w imię moje, tam i ja jestem” – mówi Anna.

W róży jest już 2 lata. Na początku, gdy zaczynali modlić się z mężem, założone były dwie róże, teraz jest już ich siedem. „Owoce modlitwy za nasze dzieci są niezwykłe i coraz więcej osób chciałoby do niej przystąpić” – dodaje Witek.

Nie powinno dziwić, że wierzący rodzice, oprócz nieraz nieuniknionej pomocy specjalistycznej, zwracają się także w modlitwie do Boga. Proszą o rozwiązanie trudnych spraw, wyjście z nałogów, rozeznanie woli Bożej w ich życiu.

 

Bóg daje łaskę modlitwy

Wobec zła żaden człowiek nie jest w stanie poradzić sobie sam. „Bóg daje łaskę i nawet jak wydaje się nam, że nie umiemy się modlić, to czujemy obecność Ducha Świętego, który nas umacnia, oświeca nas, jak powinniśmy postąpić w takiej czy innej sytuacji” – mówią Bogusia i Janek.

Jak potwierdzają, taka modlitwa dodaje nadziei i siły na pokonywanie trudności.

 

Uzdrowienie relacji w małżeństwie i rodzinie

Modlitwa daje także sposobność zachowania równowagi w procesie wychowania, by nie skupiać się jedynie na tym co zewnętrzne, ale zadbać o integralny rozwój, także w wymiarze duchowym.

To wyraz miłości, która realizuje się m.in. w działaniu, w odpowiedzialności, która ofiarowuje siebie. Modlitwa za dzieci uczy cierpliwości, pokory. Zmusza do zastanowienia się nad świadomie i nieświadomie popełnianymi błędami wychowawczymi.

Czytaj także: 5 minut codziennej walki o małżeństwo – dołączysz?

Podjęcie takiej modlitwy to także czas rozwoju rodziców, zwrócenia się ich ku Bogu, uzdrowienia relacji nie tylko między dziećmi, ale także i tych małżeńskich. Ona uczy wytrwałości.

W jednym z listów apostolskich „Rosarium Virginis Mariae” z 16 października 2002 roku papież Jan Paweł II pisał: „Czymś pięknym i owocnym jest (…) powierzenie (…) modlitwie drogi wzrastania dzieci. Modlitwa różańcowa za dzieci (…) wychowuje od najmłodszych lat (…) stanowi pomoc duchową, której nie należy lekceważyć”.

Podjęcie modlitwy nie zwalnia z konkretnych działań, ale ona umacnia na tej drodze, to piękny prezent ofiarowany dzieciom. Nie chodzi też o magiczne i życzeniowe myślenie o modlitwie, ale o żywą relację z Bogiem, wypływającą z wiary. Doświadczenie Jego bliskości i zawierzenie mu swoich dzieci.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail