Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Posprzątaj, a będziesz szczęśliwszy!

Udostępnij

W czystej i uporządkowanej przestrzeni łatwiej jest odpocząć i się zrelaksować. Twój umysł staje się bardziej kreatywny i twórczy, gdy nie rozpraszają Cię sterty ubrań czekających na poskładanie lub uprasowanie, piramidy kartek i nieprzeczytanych książek czy gazet.

W ciągu życia zdobywasz wiele umiejętności. Chodzisz na kursy, warsztaty, czytasz książki. Doskonalisz się w różnych dziedzinach. Uczysz się języków obcych lub rozwijasz swoje talenty artystyczne. Czasem zapisujesz się na zajęcia, na których zgłębiasz tajniki praktycznych, codziennych czynności – gotowania czy szycia.

Rozwijasz się w wielu dziedzinach, ale czy kiedykolwiek pomyślałeś, żeby zapisać się na kurs sprzątania? Założę się, że nie. A przecież utrzymanie porządku to jedna z podstawowych czy wręcz niezbędnych umiejętności.

W czystej i uporządkowanej przestrzeni łatwiej jest odpocząć i się zrelaksować. Twój umysł staje się bardziej kreatywny i twórczy, gdy nie rozpraszają Cię sterty ubrań czekających na poskładanie lub uprasowanie, piramidy kartek i nieprzeczytanych książek czy gazet.

Przypomnij sobie, jak się czułeś wchodząc do pomieszczenia, w którym panował ład i porządek? I nie chodzi mi o to, że było w nim mało rzeczy. Minimalizm oczywiście sprzyja zachowaniu porządku, ale nie jest niezbędny do tego, aby w otoczeniu panowała swoista harmonia i czystość. O wiele ważniejsze jest to, aby otaczać się rzeczami, które naprawdę sprawiają Ci radość.

Tak przynajmniej twierdzi Marie Kondo, autorka książki „Magia sprzątania. Japońska sztuka porządkowania i organizacji”. Trafiłam na tę pozycję przez przypadek, gdy przygotowywałam się do przeprowadzki. Zainspirowała mnie do innego spojrzenia na rzeczy, które posiadam.

Marie Kondo rozróżnia dwa typy sprzątania: codzienne i specjalne. Codzienne to odkładanie rzeczy na miejsce. Tak długo, jak będziesz korzystać z ubrań, książek i innych rzeczy, będzie ono częścią Twojego życia. Natomiast sprzątanie specjalne możesz zrobić raz w życiu, aby osiągnąć standard, według którego chcesz żyć. To właśnie jemu poświęcona jest książka „Magia sprzątania”. Poniżej znajdziesz trzy rozwiązania, którymi się zainspirowałam.

 

Otaczaj się rzeczami, które sprawiają Ci radość

Dotychczas spotykałam się z pomysłami, aby zostawiać w domu rzeczy, które spełniają kryterium 3P – są pożyteczne, piękne lub pamiątkowe. Kierując się tą zasadą trudno było mi podjąć decyzję, co zostawić, a co wyrzucić. Szczególnie, gdy musiałam się zmierzyć z rzeczami, które np. były pamiątkowe lub piękne, ale mnie nie cieszyły. Gdy regułę 3P zmieniłam na zasadę „sprawiają mi radość”, o wiele łatwiej było mi podejmować decyzję.

 

Posprzątaj raz, a dobrze

Często czytałam rady, aby sprzątać każdego dnia po trochu. Marie Kondo twierdzi coś zupełnie innego. Według niej, jeżeli sprzątasz każdego dnia po trochu, to będziesz to robić do końca życia. Zamiast tego zrób to raz, a dobrze.

Masz bałagan w szafie? Przejrzyj swoje ubrania. Zostaw te, w których naprawdę chodzisz, które lubisz. Te, których czas już minął wyrzuć lub, jeżeli są w dobrym stanie, oddaj innym.

W Twoich dokumentach i papierach panuje chaos? Stwórz z tego projekt i poświęć czas na uporządkowanie ich. Nie spiesz się. Posegreguj je, ułóż w taki sposób, aby łatwo było Ci się w nich odnaleźć. Nie wiesz jak je posegregować? Popytaj znajomych jakie rozwiązania oni stosują lub przeszukaj Internet. Na pewno znajdziesz rozwiązanie, które dla Ciebie będzie idealne.

 

Sortuj kierując się kategorią przedmiotu, a nie jego lokalizacją

Jeżeli chodzi o porządki, to dotychczas słyszałam o zasadzie, aby przeglądać i porządkować np. jedną szufladę na raz. Marie Kondo proponuje zamiast tego, aby zająć się całą kategorią przedmiotu. To rozwiązanie zastosowałam do książek. Dotychczas patrzyłam na książki stojące na półkach i czasem jakąś wyjmowałam, aby ją oddać, ale dość rzadko się to udawało. Stosując zalecenia z „Magii sprzątania”, wszystkie książki, które miałam w domu, zaniosłam do salonu i rozłożyłam na podłodze. W związku z tym, że księgozbiór mam dość pokaźny, to musiałam z niego wynieść część mebli. Dopiero, gdy wszystkie książki były rozłożone, zaczęłam selekcję.

W pierwszej kolejności wybierałam książki, które wzbudzały radość w moim sercu. Po tej rundzie, wobec pozostałych pozycji zastosowałam strategię Marie. Każdą książkę brałam do ręki i obserwowałam, jakie emocje we mnie wzbudza, co czuję, czy chcę ją zatrzymać. Były takie, wobec których od razu wiedziałam, że nie chcę ich w moim domu. Wobec innych chwilę dłużej musiałam się zastanowić. Odnalazłam w ten sposób kilkadziesiąt książek, które pomogły mi na różnych etapach mojego życia i czułam, że mogę je puścić dalej, uwolnić. W efekcie oddałam znajomym i do biblioteki około 80 pozycji.

To tylko trzy z wielu rozwiązań opisanych w „Magii sprzątania” Marie Kondo. Jeżeli czytając książkę zdystansujesz się do japońskiego magicznego myślenia (według którego np. warto dziękować skarpetkom czy rajstopom za ich ciężką pracę), to z pewnością znajdziesz w niej wiele ciekawych i praktycznych pomysłów, które pomogą osiągnąć porządek i wprowadzić więcej radości do Twojego życia.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail