Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Duchowość

Dlaczego Bóg nie zlikwidował cierpienia, a Syna oddał na krzyż?

JEZUS NA KRZYŻU

Fr Lawrence Lew OP/Flickr | CC BY-NC-ND 2.0

Dk. Jakub Wiechnik - publikacja 14.09.17

Sprytny Ojciec Niebieski nie zlikwidował cierpienia, ale wymyślił coś o wiele większego. Kto to przyjmie, zdobędzie kartę wstępu do Serca Boga i wejściówkę na bal wszystkich świętych.

Kiedy przychodzi, jest zawsze za wcześnie. Jego rozmiary nigdy nie są odpowiednie. Rani, kaleczy, zostawia blizny. Ale odpowiednio przeżyty może stać się pasem transmisyjnym wieczności.

Zdrowe zmysły mogą zareagować właściwie jednoznacznie w obliczu miażdzenia gwoździami: natychmiastową ucieczką i rykiem przerażenia. Ale z drugiej strony śpiewamy przecież: „Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie”. Kto rozwiąże zagadkę krzyża, stanie się mocarzem życia i osiągnie wszystko.




Czytaj także:
Czy Jezus był szalonym samobójcą?

Jezu, nie strasz nas!

Mistrz Wszechczasów zapowiada jednoznacznie, że gnicie ziarna jest konieczne do wydania obfitego plonu (J 12, 24). Mówi także o niemożności bycia Jego naśladowcą, nie nosząc krzyża (Mt 10, 38). I wbrew namowom apostołów zapowiada lojalnie, że każdy, kto by chciał takiej sztuczki spróbować i zachować swoje życie – „straci je” (Mt 10, 39; J 12, 25). Dodaje także: „Kto straci życie z Mego powodu – znajdzie je” (Mt 10,39). Wstrząsające słowa.

Czyżby oznaczały, że Boski Poeta wynalazł Kościół po to, aby stał się „salą samobójców”? Od samego początku trzeba było zmagać się z tymi pytaniem. Aby wylegitymować się z krzyża przed pogańskim i żydowskim światem, potrzebny był jakiś rzutki i przebiegły „pijarowiec”. Angaż dostał gorliwy faryzeusz, rzymski kosmopolita i Żyd z pochodzenia: Szaweł z Tarsu.

Ukrzyżowany Chrystus – trademark Kościoła

Ten sprytny krasomówca rozwija tę samą taktykę. Mówi bez pardonu: „Głosimy światu Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów i głupstwem dla pogan” (1 Kor 1, 23). Po czym głosi quasi-obłąkańcze apologie, w których przekonuje, że „chlubi się jedynie z krzyża Chrystusowego, dzięki któremu świat stał się dla niego ukrzyżowany, a on dla świata” (Ga 6, 14)!




Czytaj także:
„Strach przed krzyżem jest naszym wielkim krzyżem”. Krzyż u świętych i błogosławionych

W podobnym tonie wypowiadają się jego wspólnicy, np. św. Jakub pisząc, abyśmy „poczytywali sobie za pełną radość, ilekroć spadają na nas różne doświadczenia” (Jk 1, 2).

W tym szaleństwie jest metoda: antyzachęta staje się niezwykle skuteczną reklamą. I choć odpycha rozkochanych w życiu starożytnych epikurejczyków czy Żydów uważających życie za największą wartość, równocześnie przyciąga tych o bardziej stoickich ciągotach. Św. Augustyn zafascynował się chrześcijańską obojętnością wobec śmierci, podobnie jak Tertulian.

A miał się czym fascynować! Św. Ignacy Antiocheński błagał przyjaciół z Rzymu, aby nawet nie śmieli go bronić przed śmiercią w paszczach dzikich zwierząt, bo jest to dla niego największe szczęście i zjednoczenie z ukochanym Chrystusem!

Dzisiaj zdecydowanie łatwiej usłyszeć podobne wyznania na oddziałach psychiatrycznych niż w seminariach duchownych czy wspólnotach religijnych. Wcale nie myślimy inaczej niż starożytny Rzymianin z dewizą „carpe diem” na ustach.

Cierpienie potrzebne Bogu?

A to oznacza, że wciąż zbyt słabo jesteśmy zanurzeni w Duchu Świętym. Tylko upojeni winem Jego miłości mogą biec w radosnym szale na Golgotę, widząc w niej przejście do Serca Boga. W Krzyżu Chrystusa nie tylko Odkupienie dokonało się przez cierpienie, ale samo cierpienie ludzkie zostało też odkupione – pisał Jan Paweł II w liście „Salvifici doloris”. To jest właśnie akrobatyka miłości Jezusa z Nazaretu. Genialne, prawda?

Szkoła, w której trenerem jest Duch Pocieszyciel, uczy, że każde zło tego świata, może zostać przemienione w pocałunek Oblubieńca. To jej Jego patent na pociski śmierci.

Sprytny Ojciec Niebieski nie zlikwidował cierpienia tylko dlatego, że potrafił uczynić krzyż metafizycznym portalem do życia wiecznego. Kto tak go przyjmie, zdobędzie kartę wstępu do Serca Boga i wejściówkę na bal wszystkich świętych.

Dźwiganie krzyża – jak to zrobić?

Jeżeli jeszcze tego nie potrafisz, daj się całkowicie zanurzyć! Śpiewanie w językach i upadanie na posadzkę to jeszcze charyzmatyczne przedszkole. Idź, szukaj u Ojca Pio i innych świętych naznaczonych stygmatem boleści.




Czytaj także:
Czy krzyż od początku chrześcijaństwa był znakiem zbawienia?

Weź pod rękę Matkę Boleściwą. Ona z pewnością pomoże rozłupać – Tobie i mnie – zagadkę krzyża. Ostatecznie nie ma innej drogi do poznania „scientia crucis” (wiedzy krzyża) jak tylko samodzielne warsztaty praktyczne.

Geniusz z Nazaretu na Golgocie ustanowił pas transmisyjny do wieczności. Aby załadować się tam, musisz kochać „aż do bólu”. A każdy ból swojego życia „podlać miłością bez granic”. Weź ją z Serca Samego Boga – jest za darmo! W ten sposób rozłupiesz zagadkę krzyża.

Czy jesteś gotowy, aby rozbić bank i posiąść Boga?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
cierpieniekrzyż
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail