Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Styl życia

Jak być blisko i nie zgubić siebie?

PARA NA ŁĄCE

Priscilla Du Preez/Unsplash | CC0

Ilona Przeciszewska - publikacja 15.09.17

Niekiedy zupełnie nieświadomie dążymy do całkowitego „zlania się” z osobą, którą kochamy.

Stworzeni do bliskości

Każdy z nas mniej lub bardziej świadomie potrzebuje bliskich relacji. Dlaczego? Gdyż to właśnie w nich najpełniej możemy otrzymać i wyrazić miłość, do której zostaliśmy stworzeni. Trafnie ujmuje to papież Benedykt XVI, w jednym ze swoich przemówień:

Ostatecznie wszyscy zostaliśmy stworzeni do miłości. O tym właśnie wspomina Biblia, gdy pisze, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga: zostaliśmy stworzeni do poznania Boga miłości, Boga, który jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym oraz do znalezienia naszej najwyższej pełni w tej boskiej miłości, która nie ma początku ani końca.

Intensywne pragnienie, aby być blisko, nie zawsze sprawia jednak, że usilnie do tego dążymy. Wielu z nas przeżywa mniej lub bardziej intensywny lęk przed bliskością. Czego się obawiamy?

Lęk przed bliskością

Bliskość budzi lęk, gdy jest kojarzona ze stratą. Możemy bać się utraty części swojej intymności, niezależności, swobody, możliwości samodzielnego decydowania. Często boimy się konfrontacji ze swoimi słabościami. Dana osoba poznając nas bliżej, prędzej czy później odkryje nasze niedoskonałości, a najczęściej wolimy je ukrywać, nie pokazywać innym osobom, gdyż w ten sposób możemy uniknąć związanych z tym nieprzyjemnych uczuć, takich jak wstyd czy upokorzenie.

Poprzez ukrywanie słabości tworzymy iluzję bycia idealnymi. Jednak musi ona pęknąć, abyśmy mogli funkcjonować w rzeczywistości. Najgłębszym lękiem związanym z bliskością jest obawa przed utratą poczucia własnego JA. Bliski związek oznacza wówczas, że w sferze psychiki przestajemy istnieć.




Czytaj także:
Jak zbudować bliską relację?

Mamy różne strategie radzenia sobie z lękiem przed bliskością. Pierwszą z nich jest rezygnacja z budowania bliskich relacji. Żyjemy w pojedynkę lub swoje życie społeczne opieramy na powierzchownych, przelotnych znajomościach. Ten wybór nie pozwala nam być szcześliwymi, ale nie zmieniamy go, gdyż twierdzimy, że „nie da się inaczej”, „nie potrafię”. Niekiedy innych ludzi obwiniamy za naszą decyzję. Żyjemy w poczuciu zranienia i krzywdy. Skazujemy się na samotność, gdyż nie wierzymy, że możemy pokonać swój lęk. Zapominamy, że jesteśmy przeznaczeni do bycia blisko z innymi ludzi – tak, aby najpełniej mogła wyrazić się miłość, do której zostaliśmy stworzeni.

Tacy sami?

Drugą strategią, jest dążenie do bliskości poprzez stawanie się takimi samymi osobami. Ktoś, kto jest blisko musi być taki jak ja – wówczas mi nie zagraża. Niekiedy zupełnie nieświadomie dążymy do całkowitego „zlania się” z osobą, z którą chcemy zbudować związek.

Oczekujemy, aby ta osoba myślała, czuła i zachowywała się dokładnie tak samo jak my. Nie tolerujemy żadnej odmienności. Gdy dana osoba nie spełnia naszych oczekiwań, wywołuje to naszą ogromną frustrację. Wraz z tą emocją pojawiają się myśli – „to nie to”, „na początku było fajnie, ale jak poznaliśmy się bliżej to okazało się, że zupełnie do siebie nie pasujemy”, „nie dam rady przyjaźnić się z kimś takim”… Dokonujemy decyzji, że nie zdołamy zbudować związku z tą osobą.




Czytaj także:
Chcesz mieć udane małżeństwo? Nie idź na kompromis

W innym przypadku dana osoba może chwilowo podążać za naszymi oczekiwaniami i bardziej lub mniej świadomie stawać się taka jak my. To jednak nie sprawia, że czujemy się dobrze. Jeżeli bliskość rozumiemy jako stawanie się taki samymi jednostkami, to wówczas zatracamy odrębność.

Gdy pojawia się w naszym życiu tego typu relacja, że ktoś staje się taki jak JA – uciekamy. I słusznie, gdyż każdy z nas potrzebuje być sobą. Każdy z nas jest niepowtarzalny, wyjątkowy. Nie ma na świecie dwóch takich samych jednostek. Nawet w przypadku bardzo podobnych bliźniąt nie powinniśmy zapomnieć o tym, że są to osobne jednostki, które być może podobnie, ale jednak odmiennie przeżywają rzeczywistość.

Pamiętając o tym, możemy świadomie budować bliskie relacje.


Ręce pomalowane farbami

Czytaj także:
Poznaj swoje emocje i zachęć do tego rodzinę!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
bliskośćrelacje
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail