Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Powstaje film o Dywizjonie 303. Ma być lepszy niż „Dunkierka”!

DYWIZJON 303 FILM
EAST NEWS
Udostępnij

Podobno film ma być lepszy niż „Dunkierka”. Chęć jego obejrzenia wyrazili już członkowie rodziny królewskiej.

Jest wiele epizodów w polskiej historii, które zasługują na ekranizację. Jednym z  nich jest wkład Polaków w Bitwę o Anglię, której ekranizacja nabiera w końcu rumieńców. Według twórców film będzie można obejrzeć już w przyszłym roku. Zapowiada się prawdziwa gratka dla miłośników polskiego lotnictwa i wielbicieli historii.

 

Polacy najlepsi

Dywizjon 303 zaliczany jest do najlepszych jednostek myśliwskich II wojny światowej. Według historyków, w czasie Bitwy o Anglię Polakom udało się zestrzelić ponad 120 maszyn Luftwaffe, co stawia naszych pilotów na pierwszym miejscu wśród dywizjonów broniących Wysp przed Niemcami.

Film ma opowiadać losy grupy pilotów, m.in. por. pil. Jana Zumbacha (Maciej Zakościelny), por. pil. Witolda Urbanowicza, którzy po ewakuacji z kraju przedostają się do Wielkiej Brytanii. Zwracają uwagę znakomitym wyszkoleniem, co skłania aliantów do utworzenia elitarnego Dywizjonu 303, w którym walczą Polacy. Oprócz Zumbacha i Urbanowicza trafiają tam także m.in. mjr Zdzisław Krasnodębski (jeden z pierwszych dowódców formacji) i por. Ludwik Witold Paszkiewicz (Jan Wieczorkowski). Ich przygody, perypetie miłosne, dramaty mają stanowić fabułę filmu.

 

Realizm i historia

Spory nacisk twórcy kładą na realizm i odwzorowanie realiów historycznych, konsultując detale scenografii z ekspertami z dziedziny historii lotnictwa oraz znawcami epoki. Na potrzeby produkcji sprowadzono oryginalny egzemplarz samolotu Hurricane, który był podstawowym samolotem dywizjonu. Z Wielkiej Brytanii przywieziono także oryginalny pub, gdyż wynajęcie, zatrudnienie statystów, obsługa, cała logistyka było znacznie tańsze niż finansowanie zdjęć na miejscu. Film, jak na produkcję wojenną, ma bardzo niski budżet, zamykający się kwotą 3 mln dolarów (dla przykładu budżet niedawno wyświetlanej „Dunkierki” to około 150 mln dolarów). Zdaniem producenta i scenarzysty Jacka Samojłowicza, efekty i zdjęcia nie będą jednak odbiegać od tych, które widzieliśmy w produkcji Christophera Nolana. Trzymamy za słowo! Bo zmarnowanie takiego tematu będzie długo pamiętane przez widzów.

Premiera filmu zbiega się nie tylko z przyszłorocznymi obchodami 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, ale także stuleciem polskiego lotnictwa oraz powołania Królewskich Sił Powietrznych (RAF-u), stąd zainteresowanie filmem członków rodziny królewskiej. Członkowie ekipy spotkali się 7 września z księciem Kentu Michaelem, bratem stryjecznym królowej Elżbiety II, któremu zaprezentowali fragment filmu. Oprócz spotkania z członkiem rodziny królewskiej, twórcy odwiedzili także Instytut Polski i Muzeum gen. Władysława Sikorskiego w Londynie. Obraz powstaje w dwóch wersjach językowych – polskiej i angielskiej. Zdjęcia mają zakończyć się wraz z końcem września, a efekty pracy filmowców będziemy mogli podziwiać już na wiosnę.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail