Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 26/09/2021 |
Bł. Władysława z Gielniowa
home iconDuchowość
line break icon

Aniela Salawa: Błogosławiona z miotłą. Doskonale uczy jak znaleźć świętość w zwykłym życiu

ŚWIĘTA ANIELA SALAWA

EAST NEWS

Anna Salawa - 22.11.17

Większość swojego dorosłego życia spędziła z miotłą w ręku, pracując jako służąca. Często powtarzała: "Kocham moją służbę, bo mam w niej wyborną sposobność wiele cierpieć, wiele pracować i wiele się modlić, a poza tym niczego na świecie nie szukam i nie pragnę".

Aniela Salawa – święta codzienność       

Na próżno szukać w jej życiorysie heroicznych wydarzeń i zaskakujących nawróceń. Szczerze mówiąc, na podstawie jej biografii ciężko byłoby nawet nakręcić jakiś wciągający film. Jej życie było proste i oddane Bogu. Tyle.

Ale to „tyle” wystarczyło, aby Kościół zaliczył ją w poczet błogosławionych, a jej kult nawet 100 lat po śmierci stale rósł. Większość swojego dorosłego życia spędziła z miotłą w ręku, pracując jako służąca. Często powtarzała: Kocham moją służbę, bo mam w niej wyborną sposobność wiele cierpieć, wiele pracować i wiele się modlić, a poza tym niczego na świecie nie szukam i nie pragnę.




Czytaj także:
Przez 9 lat imprezowała, a potem się nawróciła. Poznajcie św. Małgorzatę z Kortony

Mało jeść, dużo pracować, wiele się modlić

Przyszła na świat jako 11. dziecko w Sieprawiu, małej wiosce niedaleko Krakowa. Niedożywienie wynikające z biedy i liczne choroby sprawiały, że była wyjątkowo słabym dzieckiem. Słabym fizycznie, ale niezwykle zahartowanym duchowo.

Matka od dzieciństwa powtarzała jej, że w życiu należy mało jeść, dużo pracować i wiele się modlić. Jako dziewczynka nauczyła się haftować i wykonywać koronki, by chociaż w ten sposób zarabiać i odciążyć trochę rodzinę. Mając 16 lat, przeprowadziła się do Krakowa w poszukiwaniu pracy.

Czytaj zawsze i wszędzie

Ukończyła zaledwie dwie klasy wiejskiej szkoły podstawowej, a jest patronką m.in. studentów, którzy tłumnie nawiedzają jej grób u ojców franciszkanów w Krakowie, zwłaszcza w czasie sesji. Ciekawość świata i nieustanny nawyk samokształcenia zaszczepiła w niej matka.

Choć w domu się nie przelewało, rodzice w miarę możliwości stale powiększali religijną biblioteczkę. W niedziele po mszy świętej panował zwyczaj głośnego czytania pobożnych lektur. W swoim dorosłym życiu Aniela często sięgała po książki, głównie wielkich mistyków: św. Tomasza z Akwinu oraz św. Teresy z Ávili. Zainspirowana tymi dziełami, sama zaczęła spisywać swoje wewnętrzne przeżycia w Dzienniku. Nawet na wielu obrazach błogosławiona przedstawiana jest z księgą Biblii w ręku.

Powołana do życia w świecie

Nie ukrywała, że marzyło jej się życie w zakonie, ale uważała, że takie powołanie byłoby dla niej drogą na skróty. W swoim Dzienniku pisała: „Jakże się cieszę i dziękuję Bogu, że nie jestem w klasztorze – tam w zakonie, nie mogłabym się tyle umartwiać, co na świecie”.

A upokorzeń w swoim życiu dozna sporo: na przykład wtedy, kiedy zostaje wyrzucona z pracy i oskarżona o kradzież. O takich sytuacjach pisała:

W przeróżnego rodzaju potyczkach co do przykrości doznanych od ludzi, zachować stanowczość, energię umiarkowaną, o ile możności cichość, cierpliwość, powolność, spokój (…) starać się wszystkimi siłami nie dopuszczać do duszy rozgoryczenia.


MARIA TERESA LEDÓCHOWSKA

Czytaj także:
Bł. Maria Teresa Ledóchowska. Specjalistka od robienia wiele z niczego [Wszyscy Świetni]

Kiedy dusza mężnie się potyka…

Jak na prawdziwego świętego przystało: Aniela wyjątkowo umiłowała sobie cierpienie. Pragnęła, jak wyrażała to w jednej ze swoich modlitw, być ofiarą między niebem a ziemią, przebłaganiem (…) za grzechy swoje i całego świata. Pewnego razu, wędrując po Krakowie, spotkała bardzo biednego, smutnego człowieka. Chciała mu pomóc, ale nie wiedziała jak. Wtedy ukazał jej się cierpiący Pan Jezus i wyjaśnił, że ten człowiek niegodnie nosi swój krzyż. Wtedy Aniela gorąco prosiła Pana, by Ten przeniósł na nią chorobę tego człowieka.

Niedługo po tym zdarzeniu zdiagnozowano u niej raka żołądka. A była to tylko jedna z wielu jej dolegliwości. Chorowała również na stwardnienie rozsiane (dziś jest nawet patronką ludzi dotkniętych tą przypadłością), gruźlicę, bezsenność. Pod koniec życia była częściowo sparaliżowana. O cierpieniu w swoim Dzienniku pisała tak: „Tak mi się zdaje, że Pan Bóg żąda ode mnie tej ofiary, że ja mam taka chora choć czasem pójść do kościoła. Ja w tym czuję szczególny pociąg i wielki zapał”.

Żyję, bo chcesz, umrę, kiedy każesz, zbaw mnie, bo możesz…

Wycieńczona licznymi chorobami, ostatnie 4 lata swojego życia spędziła przykuta do łóżka. W tamtym czasie mawiała: „Jednego się najwięcej lękam, aby mnie nie opuścił zapał do cierpienia. Zmarła, mając zaledwie 41 lat”.

Początkowo pochowano ją na cmentarzu Rakowickim, jednak w związku z rosnącym kultem i pojawiającymi się informacjami o łaskach otrzymanych za jej wstawiennictwem, wkrótce jej szczątki przeniesiono do kościoła ojców franciszkanów w Krakowie.

Jedno z takich wydarzeń miało miejsce w pewien marcowy dzień w 1990 roku w Nowym Targu. Wtedy to na placu zabaw na małego Grzesia przewróciła się zjeżdżalnia i zmiażdżyła mu głowę. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Cała rodzina rozpoczęła wielki szturm do nieba za przyczyną Anieli Salawy. Szturm cudownie owocny – rok później zupełnie zdrowy Grześ na Rynku w Krakowie przyjmuje Komunię Świętą z rąk Jana Pawła II, w czasie mszy beatyfikacyjnej Anieli Salawy, która wyprosiła mu łaskę zdrowia i życia.


BŁOGOSŁAWIONA ANIELA SALAWA

Czytaj także:
Bł. Aniela Salawa. Hipster-katoliczka z przełomu XIX i XX wieku

Tags:
święci
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
PADRE PIO DEVIL
Gelsomino del Guercio
Pouczająca historia o tym, jak o. Pio wyrzucił diabła z konfesjon...
2
SANKTUARIUM W GIDLACH
Anna Gębalska-Berekets
„Mała Częstochowa”. Tu Maryję nazywa się Uzdrowicielką chorych or...
3
MODLITWA
Michał Lubowicki
„W ten sposób otwiera uszy Boga”. Modlitwa to za mało, by wybłaga...
4
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 24 września
5
Silvia Lucchetti
„Przyłóż relikwię do chorego oka”. Świadectwa cudów za przyczyną ...
6
PRAY
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 21 września
7
MODLĄCA SIĘ DZIEWCZYNA
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 22 września
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail