Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Kościół oficjalnie uznał stygmaty tylko u dwóch świętych. I nie jest to o. Pio

STYGMATY OJCA PIO
CPP/CIRIC
Udostępnij

Jak wygląda procedura rozpoznawania stygmatów i uznawania ich za prawdziwe? Jakie są rodzaje stygmatów? I dlaczego ojciec Pio miał ranę na prawym ramieniu?

Ojciec Pio został kanonizowany przez Jana Pawła II 16 czerwca 2002 roku. Od tego czasu toczy się procedura rozpoznawania jego stygmatów. Badane były strupy z jego ran, pobrane jeszcze za życia ojca Pio, które dziś traktowane są jak relikwie.

Ojciec Pio ponad 50 lat cierpiał z powodu ran na dłoniach, nogach i klatce piersiowej, ale rany te zniknęły w chwili śmierci. Procedura rozpoznawania wciąż nie została zakończona.

Kościół, bardzo ostrożny wobec zjawiska stygmatów, po oficjalnym rozpoznaniu ich w przypadku św. Franciszka z Asyżu i św. Katarzyny ze Sieny, nigdy więcej nie uznał takiego przypadku.

 

Złożona procedura

Procedura rozpoznawania stygmatów jest długa, gdyż wymaga szczegółowych badań każdego wątku życia świętego. Badania wykraczają poza zwykłe ustalenia dotyczącego tego, co fizyczne.

Nie chodzi o kwestionowanie stygmatów – zweryfikowanych przez lekarzy i naukowców, którzy w procesie kanonizacyjnym pomagali Kościołowi ustalić fakty – ale o rozpoznanie oficjalne, że święty jest „żywą ikoną Chrystusa”, że otrzymując stygmaty, stał się „z Chrystusem ukrzyżowany”. Ten „dar”, jak stwierdził kiedyś Benedykt XVI podczas audiencji generalnej poświęconej św. Franciszkowi z Asyżu, wyraża „intymną identyfikację z Panem”.

W przypadku Katarzyny ze Sieny stygmaty były przedmiotem kontrowersji przez dwa stulecia. Dominikanie chcieli uznania ich, franciszkanie – nie chcieli. Przedmiotem polemiki był fakt, że w przypadku jej stygmatów nie chodzi o krew, ale o promienie emanujące z pięciu miejsc na jej ciele. Papież Urban VIII w 1630 roku ostatecznie uznał autentyczność jej ran „świetlnych”, a nie „krwawych”. Święto liturgiczne „świętych stygmatów” Katarzyny ze Sieny zostało ustanowione na 29 kwietnia w 1727 roku.

 

Różne rodzaje stygmatów

Stygmaty to rany na ciele, które odtwarzają rany cierpiącego podczas ukrzyżowania Chrystusa. Umiejscowione są na dłoniach, nogach (w miejscu wbicia gwoździ); na plecach (chłosta), na klatce piersiowej (z powodu przebicia włócznią), na głowie (od korony cierniowej). Nazywa się takie rany „stygmatami imitującymi”.

Rany zamykają się i zabliźniają same. Są najczęstsze. Zdarzają się też „stygmaty figuratywne”, czyli rany, z których sączy się krew, zostawiając ślady na bieliźnie. Wreszcie „stygmaty niewidzialne”, czyli takie, które nie objawiają się ranami, ale które odczuwane są równie intensywnie i boleśnie w miejscach ran Chrystusa.

Umiejscowienie i występowanie ran różni się w zależności od osoby, ale pojawienie się stygmatów, jakie by nie były, zawsze poprzedzone jest wyraźnymi znakami: ekstazami, wizjami. Osoba nimi obdarowana czuje się tak, jakby została oddzielona od swojego ciała, zawieszona między niebem a ziemią. Innym zjawiskiem jest wyraźnie wyczuwany zapach, określany jako „przyjemny”, a nigdy nie „nieprzyjemny” – czyli taki, jaki towarzyszy zwykle rozkładowi czy infekcji.

W przypadku ojca Pio historycy piszą o zapachu fiołka (kojarzonego z pokorą), pomieszanego z zapachem róży (przywołującego na myśl miłość).

 

Ojciec Pio i bezsilność nauki

Stygmaty wpisują się w konkretny kontekst liturgiczny każdego piątku, Wielkiego Tygodnia czy niektórych świąt. Mogą być widoczne przez kilka godzin, kilka miesięcy… albo całe życie – jak przypadku ojca Pio, który cały czas cierpiał.

Święty kapucyn miał rany na rękach i na nogach, a także w boku, nie przestawała sączyć się z niej krew. Na prawym ramieniu też miał ranę, u Chrystusa spowodowaną ciężarem krzyża – najboleśniejszą. Ojciec Pio odkrył ją przed Karolem Wojtyłą, przyszłym papieżem Janem Pawłem II podczas ich spotkania w 1947 roku. Mimo wysiłków lekarzy rany ojca Pio nigdy się nie zamknęły, nie zaogniły ani nie zabliźniły, lekarze pozostali wobec nich bezradni.

Według historyka francuskiego Patricka Sbalchiero, autora książek „Małe życie ojca Pio” i „Dwanaście tajemnic, które rzucają wyzwanie nauce”, mimo że niektórzy twierdzą, że osób ze stygmatami było od tysiąca do dwóch tysięcy, inni – że prawie 350, tak naprawdę było ich tylko kilkadziesiąt.

Wśród nich wielcy: błogosławiona niemiecka zakonnica Anna Katarzyna Emmerick (1774-1824), siostra Faustyna Kowalska (1905-1938). Inni wciąż oczekują na beatyfikację: Francuzka Marta Robin (1902-1981), Niemka Thérèse Neumann (1898-1962) i Szwajcarka Adrienne Von Speyr (1902-1967).

Obejrzyjcie galerię z postaciami Kościoła, które doświadczyły łaski i bólu stygmatów:

Tekst opublikowany we francuskiej edycji portalu Aleteia 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail