Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Czym skorupka za młodu nasiąknie… Jak rodzinne relacje wpływają na przyszłość naszych dzieci?

RODZINA NAD MORZEM
Shutterstock
Udostępnij

Wszyscy psychologowie wszem i wobec trąbią o tym, jak ważne są relacje małżeńskie w procesie wychowywania dzieci. To oczywista oczywistość, ale bardzo często zapominana w natłoku codziennych obowiązków.

Odkąd jestem mamą, dużo myślę o tym, jak moja postawa i moja relacja z innymi wpływa na kształtowanie naszych dzieci. Kiedy obserwuję moją córeczkę – uwielbiam to! – często otwieram oczy szeroko, że ona, choć jest indywiduum, ciągle naśladuje nasze (moje i mojego męża) zachowania. 
Wszyscy psychologowie wszem i wobec trąbią o tym, jak ważne są relacje małżeńskie w procesie (nazwijmy to tak) wychowywania dzieci. To oczywista oczywistość, ale bardzo często zapominana w natłoku codziennych obowiązków.

Jeśli chcesz, żeby Twoja córka była szczęśliwa w małżeństwie…

…kochaj jej mamę!
My, kobiety często śledzimy wszystkie nowinki z dziedziny psychologii, skrupulatnie analizując, co i jak. Panowie trochę mniej… ;), dlatego małe przypomnienie. 
Kobieta często poszukuje w swoim dorosłym życiu mężczyzny podobnego do swojego ojca. To nie jest żadna patologia. Po prostu mając pewien wzorzec mężczyzny w domu, „przyzwyczaja się” do niego na tyle, że nawet jeśli jest on nie do końca poprawny, to ona poszukuje kogoś „podobnego”. Dlatego tak ważne jest, aby Twoja córka widziała, jak troszczysz się o swoją  żonę i z jakim szacunkiem ją traktujesz. 

…mów i pokazuj swojej córeczce, jak bardzo jest wartościowa! 
Proste? Z mówieniem trochę prostsze, ale z pokazywaniem już trochę trudniej, bo miłość to czas, a tego czasu ciągle za mało. Chociaż słowa mają ogromną moc, to niepoparte czynami tracą tę wspaniałą właściwość. Żadne, nawet najpiękniejsze słowa nie dadzą tyle, co wspólnie spędzony czas. Dla dziecka to sygnał, że jest kimś ważnym, że rodzic się nim interesuje, że nie musi ciągle próbować zwracać na siebie uwagi… Wzrastając w przekonaniu, że jest kimś ważnym i kochanym przez swoich rodziców, wchodzi w dorosłość z poczuciem własnej wartości. To nie odnosi się tylko do córek, ale również do synów.

 

Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko traktowało cię z szacunkiem…

traktuj z szacunkiem swoich rodziców!
W końcu to Ty dajesz im świadectwo, bądź antyświadectwo (your choice!) tego, jak należy traktować rodziców. To właśnie Ciebie obserwują i od Ciebie uczą się, w jaki sposób komunikować się i jaką przyjąć postawę w relacji z własnymi rodzicami.

…traktuj z szacunkiem swojego współmałżonka
Nie tylko z obserwacji relacji rodzice-dziadkowie, ale także – i chyba przede wszystkim – dzieci uczą się szacunku i miłości właśnie od Ciebie i Twojego współmałżonka. Patrzą, w jaki sposób zwracacie się do siebie, jak reagujecie na potrzeby ukochanej osoby, jak okazujecie miłość. Kiedy Wy jesteście sobie bliscy, potraficie odnosić się do siebie z szacunkiem i pomimo trudniejszych dni pokazujecie swoim dzieciom, że następuje pojednanie, to w ich oczach zyskujecie szacunek.

 

Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko było traktowane z szacunkiem…

…sam traktuj je poważnie…
Wiadomo, że komunikacja z dziećmi odbywa się na ich poziomie, ale to, co właśnie komunikują, Tobie może wydawać się błahe, choć dla Twojego dziecka to aktualnie coś bardzo ważnego.

Ostatnio, kiedy szłam z moją dwulatką na spacer, jakaś pani wylewała wodę przez okno i myśląc, że już przeszłyśmy, kontynuowała czynność. Jednak Amelka i tak bardzo się przestraszyła. Oczywiście, dałam jej wsparcie w tym momencie i po chwili poszłyśmy na plac zabaw. Po powrocie do domu i fajnie spędzonym czasie rozmawiałam z nią, pytając między innymi o to, co jej się najbardziej podobało na dzisiejszym spacerze. Opowiadała o różnych rzeczach. Po chwili mówi zatroskana: „Pani kap kap”. 

Ta i wiele innych sytuacji pokazują mi, w jaki sposób moje dziecko przeżywa rzeczywistość na poziomie swojego wieku i jaką ma potrzebę, żeby o tym powiedzieć. Pamięta to, komunikuje i oczekuje wsparcia, wyjaśnienia sytuacji, przytulenia.

Jako rodzic nie mogę podejść do sprawy na swoim poziomie. Mówiąc mojej córeczce w tej sytuacji np. „Daj spokój, nic takiego się nie stało, ta pani tylko wylała trochę wody przez okno” – daję jej komunikat, że to, co ona przeżywa, jest mało ważne. A to jest bardzo ważne i bardzo poważne w procesie budowania poczucia bezpieczeństwa i poczucia własnej wartości mojego dziecka.

To tylko trzy z wielu zależności, jakie dostrzegam w rodzicielstwie, o których warto pamiętać. Mając dwójkę małych dzieci prawie codziennie uczę się nowych rzeczy, poznaję ich potrzeby, osobowości i ten mały, wielki i interesujący świat.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail