Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 23/01/2021 |
Błogosławionych męczenników z Pratulina
home iconFor Her
line break icon

Dzień bez mojego dziecka nauczył mnie czegoś ważnego…

Śpiące dziecko przytulone do maskotki

Lea Csontos / Stocksy

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 08.05.18

Młode kobiety, zwłaszcza mamy, są rozdarte pomiędzy kilkoma frontami. Stoją w rozkroku pomiędzy tym, czego oczekuje od nich świat (praca, kariera), tym, czego one same chcą (pasje, marzenia), a tym, czego oczekują i potrzebują od nich dzieci (czas, uwaga).

Jakiś czas temu zostałam zaproszona do radiowej audycji, której myślą przewodnią była refleksja nad Polkami i ich kondycją. „Są spętane patriarchalnym łańcuchem czy też może coraz bardziej wyzwolone?” – pytała prowadząca.

Moim zdaniem współczesne Polki są przede wszystkim zmęczone. Młode kobiety, zwłaszcza mamy, są rozdarte pomiędzy kilkoma frontami. Stoją w rozkroku pomiędzy tym, czego oczekuje od nich świat (praca, kariera), tym, czego one same chcą (pasje, marzenia), a tym, czego oczekują i potrzebują od nich dzieci (czas, uwaga).

Aktywna mama

Sama jakiś czas temu temu bardzo mocno doświadczyłam tego rozdzierającego serce uczucia.

Jestem mamą bardzo aktywną, lubię, kiedy dużo się dzieje, nie potrafię usiedzieć w domu dłużej niż kwadrans, bo zaczynam usychać. Dlatego mam na głowie sporo spraw, a żebym mogła jakoś to wszystko pogodzić, z moim synkiem na kilka godzin zostaje czasem niania.

Ostatnio musiałam jednak wyjść na dłużej. Niefortunny zbieg okoliczności sprawił, że kilka ważnych spotkań skumulowało się w jednym dniu. A ważne spotkania mają to do siebie, że się przeciągają.

Koniec końców, nie widziałam mojego syneczka przez cały dzień. A kiedy wreszcie z językiem na wierzchu dotarłam do domu, mój maluszek… już spał. Zobaczyłam go dopiero następnego dnia. To było nasze najdłuższe rozstanie, odkąd malec pojawił się na świecie. I szczerze mówiąc, pierwszy raz nie mogłam się doczekać, kiedy się obudzi!


Trójka małych dzieci siedząca razem w parku

Czytaj także:
To, co dziecko ma w sercu, jest ważniejsze niż dobre maniery

Doświadczyłam emocjonalnego sztormu

Ta trudna lekcja wiele mnie nauczyła. Przede wszystkim tego, że – paradoksalnie – to ja bardziej potrzebuję mojego synka niż on mnie. Oczywiście, to on jest małym, nieporadnym bobasem, którego trzeba karmić, przewijać, ubierać, nosić na rękach. To wszystko może jednak zrobić każdy (z mniejszym lub większym nakładem troski i czułości). Ale żadna relacja nie zastąpi tej pomiędzy mamą i dzieckiem.

W momencie pojawienia się na świecie synka, odkryłam w sobie całą paletę uczuć, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Jasne, wiedziałam, co to tęsknota, np. za mężem czy rodziną. Ale ona nie dorównuje tęsknocie za dzieckiem, ciałem z mojego ciała. Podobnie, jak oczywiste są instynkty, które sprawią, że staniesz w obronie bliskich, ale matka broniąca dziecka zamienia się w prawdziwą lwicę, która nie pozwoli tknąć swoich młodych.

Matka i dziecko – więź inna niż wszystkie

Jednodniowa rozłąka uzmysłowiła mi, jak silna jest więź pomiędzy matką i dzieckiem i jakie zawirowania powoduje każdorazowe wystawianie jej na próbę. Zobaczyłam, jak bardzo połączonymi naczyniami jesteśmy, a także to, że nie tylko on czerpie ze mnie, ale o wiele bardziej ja z niego.

Moja przyjaciółka, której opowiedziałam o tych perypetiach, stwierdziła, że doświadczyłam prawdziwego sztormu emocjonalnego, przez który ciężko było utrzymać równowagę na rodzicielskiej łodzi. Szczęśliwie, ta łódka w końcu dotarła do wysepki. Za jej sterem jestem ja, bogatsza o trudne przeżycia, a zarazem spokojniejsza, bo obrałam właściwy kierunek.

Choć młoda mama może, zwłaszcza na początku, czuć się całkiem „uwiązana” przy maluszku, który najlepiej czuje się w jej towarzystwie, a czasem wprost nie schodzi z jej rąk, nie pozwalając nikomu – prócz niej! – się dotknąć (jakby tata przewijał jakoś po chińsku), to jednak warto poświęcić maluchowi czas i uwagę na tyle, na ile jest to możliwe.

Takie poczucie bezpieczeństwa dane dziecku procentuje. Mama jest najważniejszą stałą, busolą w życiu malca. Jeśli od początku będzie miał pewność, gwarancję, że mama jest zawsze, kiedy on tego potrzebuje, z czasem zacznie pozwalać sobie na coraz większy dystans, spędzając chętniej czas z innymi osobami czy bawiąc się samodzielnie.

Zadbanie o więź z malcem, który – jak nam się może wydawać – jeszcze niewiele rozumie (nic bardziej błędnego!), przekłada się na jego poczucie bezpieczeństwa w przyszłości. Im więcej obecności teraz, tym łatwiej będzie znosić rozłąki później, bo dziecko będzie miało pewność, że mama zawsze wróci. Bo mama zawsze jest.


UPARTE DZIECKO

Czytaj także:
Mam uparte dziecko – jestem szczęściarzem


MAMA Z SYNEM

Czytaj także:
Bądź slow mamą! A Ty i dziecko odetchniecie

Tags:
dziecimatkarelacje
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
2
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
3
PRIEST WHITE COLLAR
Redakcja
Ksiądz poszedł do spowiedzi, a potem znaleziono go martwego. Pros...
4
Ks. Dominik Ambrosiewicz
Redakcja
„Dominik odszedł do Szefa”. Ksiądz z Gdyni miał 29 lat
5
URODZIŁ SIĘ PRAWIE BEZ MÓZGU
Ewa Rejman
Tomek urodził się prawie bez mózgu. „Prosiliśmy o wiarę i ufność”...
6
Larry Peterson
Żona, matka, dwukrotna rozwódka, a w końcu zakonnica. Wspaniała k...
7
young woman park
Edifa
Jak odczytywać znaki od Boga? Poznaj sposób św. Ignacego!
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail