Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Bunt więźniów w obozie zagłady. Do kin wchodzi „Sobibór”

SOBIBÓR, FILM
fot. Materiały dystrybutora
Udostępnij

Na potrzeby filmu „Sobibór” w reżyserii Konstantina Chabieńskiego wybudowano wierną replikę obozu. Dzięki dbałości o szczegóły możemy niemal dotknąć dramatu.

Na ekrany kin wchodzi film „Sobibór” w reżyserii Konstantina Chabieńskiego (aktor w „Wanted – Ścigani”, „Geograf przepił Globus”), opowiadający o ucieczce z jednego z niemieckich obozów zagłady znajdującego się na terenie Lubelszczyzny. W czasie II wojny światowej według szacunków historyków zabito w nim od 130 do nawet 300 tys. Żydów z Polski, ale także z innych krajów Europy.

 

„Sobibór”: bunt więźniów obozu zagłady

Fabuła filmu osnuta jest na faktach. We wrześniu 1943 r. do obozu trafia grupa radzieckich żołnierzy pochodzenia żydowskiego. Wraz z nimi porucznik Armii Czerwonej Aleksandr Aronowicz Pieczerski, oficer, który wyniósł spod ostrzału rannego dowódcę i w ten sposób dosłużył się szlifów. Zdając sobie sprawę ze zbliżającej się likwidacji obozu, wraz z grupą pracujących w obozie Żydów postanawia zorganizować ucieczkę wszystkich znajdujących się w Sobiborze więźniów. W trakcie filmu obserwujemy także wojnę psychologiczną między Aleksandrem Pieczerskim a Karlem Frenzlem (Christopher Lambert), kierownikiem obozu.

Film otwiera dłuższa sekwencja scen, które w sposób bardzo jednoznaczny i zgodny z faktami opisują to, co dzieje się z trafiającymi do Sobiboru Żydami. Na stację wjeżdża pociąg i przy dźwiękach kapeli żydowskiej więźniowie są witani w miejscu, gdzie, jak słyszą z ust SS-manów „ich życie wypełnione będzie pracą i godnością”. Odbierane są wszystkie bagaże, wręczane są kwity, dzięki którym będą mogli je odzyskać. Spośród więźniów wyławiani są rzemieślnicy: krawcy, szewcy, stolarze, jubilerzy, którzy zostają skierowani do segregowania bagaży. Pozostałym pasażerom pociągów wydawane są polecenia, aby rozebrali się i udali pod prysznic i do dezynfekcji. W rzeczywistości trafiają do komór gazowych, w których morduje się ich za pomocą wpuszczanych do pomieszczeń spalin.

 

Obraz jak z „Medalionów” Nałkowskiej

Do realizacji tego morderstwa, przybierającego przemysłową skalę, potrzebni są Żydzi, którzy terrorem są zmuszeni do obsługi tej potwornej machiny. Ktoś musi przecież narąbać drewna na opał, gotować w kuchni, przeprowadzić potrzebne naprawy. Pojawia się grupa spiskowców, starających się przetrwać piekło obozu. Z czasem popadają w marazm, nie mają sił ani umiejętności, aby przeciwstawić się oprawcom. W tym właśnie momencie do obozu trafia grupa żołnierzy radzieckich żydowskiego pochodzenia z por. Pieczerskim.

Film jest ponurym obrazem opowiadającym o tym, co każdy z nas czytał w lekturach szkolnych, w „Medalionach” Zofii Nałkowskiej czy literaturze obozowej Tadeusza Borowskiego. Z naturalistyczną, niemal dokumentalną precyzją opisuje warunki i tragizm sytuacji, w jakiej znaleźli się więźniowie, bestialstwo SS-manów i towarzyszących im pomocników rekrutowanych spośród więźniów, zwyrodnialcze orgie Niemców, codzienność i losowość towarzyszącej śmierci, a także opór więźniów i brutalną odpowiedź na niemieckie morderstwa. Na potrzeby filmu wybudowano wierną replikę obozu. Dzięki dbałości o szczegóły możemy niemal dotknąć dramatu.

 

„Sobibór” Chabieńskiego – film o krwawej ofierze

To film bardzo okrutny, który nikogo nie powinien pozostawiać obojętnym. Niesie ze sobą bardzo wiele emocji – mówił podczas przedpremierowego pokazu reżyser Konstantyn Chabieński, odtwarzający postać por. Pieczerskiego.

Przesłaniem filmu jest dążenie do wolności, nieugiętość w obliczu powziętej decyzji o oporze i krwawej ofierze, jaką ponieśli uciekinierzy za uwolnienie się z rąk Niemców.

Wielonarodowy charakter obozu odzwierciedla także międzynarodowa obsada filmu. Zagrało w nim kilku bardzo zdolnych polskich aktorów, m.in. Michalina Olszańska, Fabian Kocięcki i Mikołaj Krawczyk. Ich grę trzeba dostrzec i pochwalić. Film powstał w pięciu wersjach językowych: polskiej, rosyjskiej, niemieckiej, niderlandzkiej i angielskiej.

Mimo rozgrywającego się na ekranie dramatu brakuje jednak w filmie napięcia fabularnego, które można było zbudować chociażby na konfrontacji pełnej godności postawy Pieczerskiego z okrucieństwem Frenzla, odgrywanego przez Christophera Lamberta. Widz ogląda ich pojedynek „na spojrzenia”, który nie jest do końca przekonywujący. Wydaje się, że ten wątek „Sobiboru” mógłby być bardziej pogłębiony. Nie pomaga tu nawet świetny motyw muzyczny, który towarzyszy nam przez znaczną część projekcji.

Pochwalić należy jednak realizm scen i walory poznawcze filmu, zwłaszcza w kontekście zachodniego odbiorcy. Dobrze, że ten temat pojawia się co jakiś czas w filmach i przypomina o tragicznej historii, która przed 75 laty działa się obok nas.

Jeśli nie widzisz wideo kliknij TUTAJ

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail