Aleteia
piątek 23/10/2020 |
Św. Jana Kapistrana
For Her

Gdy macierzyństwo nie sprawia radości...

ZMĘCZONA MATKA

Shutterstock

Małgorzata Rybak - publikacja 15.05.18

Nadwaga, powyciągane dresy, płacz do zlewu nie wiadomo dlaczego – przecież jestem kochającą żoną i mamą, niczego nam nie brakuje, a ja nie mam na nic sił. Harmider, wieczny bałagan, przewracanie się o porozrzucane zabawki. I te irytujące miejsca w domu, gdzie już się po prostu ze sprzątaniem nie dociera.

Depresja poporodowa trwająca latami

Niektórzy mówią: macierzyństwo bez lukru. Ja wolę nazywać takie stany depresją poporodową, która może trwać wiele lat po porodzie. I nie dotyczy przeciążenia noworodkiem, ale procesu rodzenia się matki. Procesu, który odkrywa najgłębsze rany i największe lęki. A także najbardziej dotkliwe deficyty miłości do siebie samej i zranione lub nigdy nienabyte poczucie własnej wartości.

W piątek moja serdeczna koleżanka, mama czwórki dzieci, zaproponowała mi spontaniczny wypad do kina – i uznaję za sukces rozwojowy mojego macierzyństwa, że zdołałam poprosić o pomoc dziadków i męża, i po prostu poszłam na seans. Nie tylko dlatego, że mamy potrzebują spotykać się z innymi kobietami i spędzać czas poza domem. Także dlatego, że film pt. Tully był właśnie dla nas. O byciu kobietą, żoną i mamą. Wszedł właśnie do kin, reklamowany jako komedia, ale jest wbijającym w fotel, choć także mającym w sobie wiele ciepła, dramatem.

Dotyka czegoś kluczowego: aby mieć siły na macierzyństwo, trzeba umieć opiekować się sobą. Trzeba mieć poukładane, gdzie się zaczynają, a gdzie kończą moje możliwości. Czy siebie lubię, czy też muszę nieustannie udowadniać sobie, że coś znaczę, bo przecież nie można lubić siebie za darmo.




Czytaj także:
Depresja poporodowa. Przemiana kobiety w matkę bywa bolesna

Mama – ktoś ważny

Sprawy takie jak niedobór snu, zmęczenie, duża nieprzewidywalność życia i planowania (gdy dzieci często chorują) oraz pewna izolacja społeczna (albo ograniczony wachlarz pór i miejsc, gdzie można bywać) mogą być jedynie katalizatorami stanu chronicznego przygnębienia, subdepresji czy nawet depresji w życiu mamy. Jednak ich źródło sięga najbardziej delikatnych i nierozwiązanych spraw głęboko w jej wnętrzu.

Jeśli mama przeżywa siebie jako kogoś „nieważnego” i pozbawionego wartości, tym bardziej jest podatna na zaharowywanie się na śmierć, a potrzeba odpoczynku zawsze przegra ze stosem prania. Jeśli uważa, że nie ma prawa prosić o pomoc, bo każdy człowiek powinien świetnie sobie radzić sam – skazuje siebie na bezgraniczne cierpienie i samotność.

Niestety ideał „Matki Polki” oznacza nieustanną rywalizację kobiet o to, która ma gorzej, ale za to lepiej sobie radzi. Ileż lepsza byłaby solidarność mam wspierających się w zrównoważonym życiu, w którym jest miejsce na wygłupy z dziećmi i własny odpoczynek.

Jeśli mama małych dzieci uważa swoje życie za bezwartościowe, warto, by przyjrzała się modelowi macierzyństwa realizowanemu przez własną mamę. Czy ona się uśmiechała? Czy cieszyła się z tego, że ja byłam na świecie? Czy byłam dla niej kimś ważnym? Czy miała hobby? Czy tata jej pomagał? Często bowiem przeżywanie swojej roli jako kieratu jest echem jej stylu bycia mamą.


FILM TULLY

Czytaj także:
„Tully” – film dla każdej mamy! Dziecko nie jest jedynym sensem twojego życia…

Emocjonalne bankructwo mam

Kolejnym zabójcą macierzyństwa jest emocjonalne bankructwo. „Ja opiekuję się wszystkimi, ale mną nikt”. Film Tully pokazuje w niezwykły sposób konieczność poszukania w sobie tej części, która się mną samą zaopiekuje. Tej dorosłej części mnie, często zajętej obowiązkami, która dawno przestała cokolwiek czuć poza frustracją. Potrzeba, by zajęła się małą dziewczynką we mnie. By udzieliła mi pozwolenia na chodzenie wcześniej spać, spacery, proszenie o pomoc i wspierające więzi z innymi.

Nie można siebie samej traktować byle jak, a dzieci – wspaniale i z czułością. Rodzenie się mamy to jej ścieżka wzrostu na drodze akceptacji siebie i przyjaźni z samą sobą. Czasem potrzeba opłakać też własny głód miłości, który nie został zaspokojony, gdy była mała – i teraz nie umie czytać go we własnych dzieciach, dając im pożywne posiłki i czyste ubrania, ale pomijając czułość i beztroskę.

Gdy odkrywamy w sobie wewnętrzne dziecko, które potrzebuje miłości i ciepła, wraca do nas owa delikatność, cierpliwość i wyobraźnia, potrzebne do udziału w cudzie bycia dla małego człowieka bezpieczną przystanią. Stajemy się nią jednocześnie same dla siebie.


ZMĘCZONA MATKA

Czytaj także:
Naukowcy twierdzą, że macierzyństwo postarza. Czy faktycznie tak jest?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
depresja poporodowamacierzyństwo
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail