Aleteia
czwartek 22/10/2020 |
Św. Jana Pawła II
Styl życia

Była gwałcona, zmuszana do prostytucji, uzależniona. Wybaczyła niewybaczalne

ELISE LINDQVIST

fot. archiwum autorki

Weronika Pomierna - publikacja 16.05.18

Czy można wybaczyć pełne przemocy, regularnych gwałtów, a nawet próby zabójstwa dzieciństwo? Elise Lindqvist, zmuszana do prostytucji Szwedka, udowadnia, że jest to możliwe. Wybaczyła i idzie o krok dalej. Wychodzi na ulice, aby wyciągać kobiety z bagna prostytucji.

Weronika Pomierna: Drewniane, rzeźbione drzwi kojarzą się wielu dzieciom z bramą do pełnej baśniowych postaci Narni. Jakie są Twoje skojarzenia?

Elise Lindqvist: Myślę o drzwiach do garderoby. Mama zatrzaskiwała je za mną. Mówiła, że jestem głupia, brzydka i muszę siedzieć w garderobie za karę.

Często się to zdarzało?

Tak. Miałam wtedy 5-6 lat. Chowałam się głęboko w kącie i czekałam, aż mama mnie wypuści. Czułam się jak zranione zwierzę. Mama nigdy mnie nie przytulała, nie okazywała czułości. Obawiam się, że musiała jako dziecko doświadczyć czegoś bardzo traumatycznego. Na szczęście miałam tatę, który często brał mnie na kolana.

Mimo tego nie byłaś w stanie opowiedzieć mu o piekle, którego doświadczałaś w mieszkaniu sąsiadów.

Miałam wtedy 7 lat. Rodzice dużo pracowali. Nie chcieli, żebym była sama w domu, więc poprosili sąsiadów, abym mogła jeść u nich obiad. Pan, którego nazywałam wujkiem, odbierał mnie codziennie. To była para w średnim wieku, nie mieli własnych dzieci. Nie pamiętam ich twarzy, ale pamiętam, co działo się po obiedzie.

On brał mnie za rękę i kładł na łóżku w sypialni. Następnie uprawiał ze mną seks, podczas gdy jego żona obserwowała nas. Za każdym razem, gdy już było po wszystkim, ta kobieta patrzyła mi w oczy i mówiła: jeśli kiedykolwiek opowiesz komuś o tym, co z tobą robimy, to zabiję cię! Następnie wręczała mi brązowe pudełko czekoladek. Zjadałam je w pośpiechu. To działo się przez kilka lat.


ELISE LINDQVIST

Czytaj także:
Elise Lindqvist: moje miejsce jest na ulicy, wśród prostytutek. Widzę w nich siebie

Naprawdę nie próbowałaś powiedzieć o tym komuś dorosłemu?

Bałam się! Przecież mówili, że mnie zabiją! Jak byłam mała, słyszałam, że można robić takie rzeczy z dzieckiem i że dziecko musi być zawsze posłuszne. Dzieci wierzą dorosłym. Były też inne sytuacje, gdy ktoś się do mnie dobierał. Gdy miałam 7 lat, wykorzystało mnie 5 chłopaków. Leżałam tam, a oni się tylko zmieniali. Nikt nie słyszał, gdy wołałam o pomoc.

Wyłączyłam wszystkie uczucia. Nie mogłam uciec. Nawet jako nastolatka nie opowiadałam nikomu o tym. Dopiero 5 lat po tym, jak doświadczyłam miłości Boga, ośmieliłam się o tym opowiedzieć. Poczucie winy i wstydu było tak wielkie, że nienawidziłam swojego ciała. Brałam nóż i okaleczałam się.

Jako nastolatka doświadczyłaś też rozwodu rodziców.

Mama zakochała się w innym mężczyźnie. Był alkoholikiem. Pił na umór i smarował kanapki pastą do butów. W domu było coraz więcej przemocy. Ojczym próbował mnie udusić. W międzyczasie zmarł tata.

W końcu nie wytrzymałaś i uciekłaś stamtąd.

Czułam się zupełnie sama. Do czasu. Pewnego dnia, gdy szwędałam się sama po lesie, spotkałam przepiękną kobietę! Nigdy nie widziałam kogoś o takiej urodzie. „Jesteś taka słodka” – powtarzała. Wow! Nikt nigdy nie mówił tak do mnie.

Powiedziała, że mogę u niej mieszkać. Kupowała mi modne ubrania, uczyła makijażu. O takiej mamie zawsze marzyłam! Pewnego dnia powiedziała: „Nadszedł czas, żebyś zaczęła dla mnie pracować”. Kazała położyć się na łóżku. Wytłumaczyła, co mam robić, gdy przyjdzie mężczyzna. Potem zabrała od niego pieniądze. Robiłam wszystko, czego chciała. Byłam jak zawsze posłuszna.

Pewnego dnia jeden z klientów wyciągnął nóż i zaczął mnie nim ranić. Przestraszyłam się. Uciekłam do niej i powiedziałam, że nie chcę tak pracować. „W porządku, możesz odejść” – odparła i zrzuciła mnie ze schodów. Straciłam dach nad głową.


Mumbai Woman in Theater

Czytaj także:
Córki prostytutek. Gdzie znajdują schronienie?

Wróciłaś do domu?

Wylądowałam na ulicy. Spałam na kartonach, szukałam jedzenia w śmietnikach. Tęskniłam za ojcem. Szukałam miłości, ale wszyscy mężczyźni, z którymi się związałam, bili mnie i wykorzystywali. Próbowałam zagłuszyć smutek narkotykami i alkoholem. Byłam jedną z tych pijaczek, od których odwracasz wzrok na ulicy.

3 razy próbowałam się zabić, ale za każdym razem ktoś mnie znalazł i odratował. Byłam wściekła, bo naprawdę chciałam się zabić. W końcu lekarz dał mi skierowanie na terapię do chrześcijańskiego ośrodka dla osób, które miały za sobą traumatyczne doświadczenia. Na początku byłam przekonana, że trafiłam do psychiatryka. Wszyscy byli tacy mili i uśmiechali się, nie byłam do tego przyzwyczajona.

Dostałaś od razu ksywkę „Jeż”.

Miałam ostre kolce. Obrzucałam personel wyzwiskami. Jak podchodzili za blisko, to plułam na nich. Wdawałam się w bójki. W ośrodku byli lekarze, psychoterapeuci. Chętni mogli wziąć udział w nabożeństwach. Nikogo nie przymuszano. Ja nie miałam ochoty na nie chodzić.

Po kilku tygodniach zaczęłam się jednak zastanawiać: o czym oni tam tak śpiewają? Siedziałam wtedy na korytarzu. Nagle wydarzyło się coś niespodziewanego. Nie pamiętam, jak do tego doszło. Ludzie, którzy tam pracowali, opowiedzieli mi potem, że widzieli jak nagle wstałam i weszłam do kaplicy. Podeszłam do mężczyzny, który grał na fortepianie i powiedziałam: „Czy chcesz się za mnie pomodlić?”.

Modliłaś się kiedyś wcześniej?

Skąd! Nigdy wcześniej nie używałam takich słów! Mężczyzna był zupełnie zaskoczony! Codziennie obrzucałam go wyzwiskami. Mimo tego wstał i zaczął modlić się za mnie. Pamiętam dokładnie, co wydarzyło się potem, każdy szczegół!

Nagle poczułam niezwykłe ciepło, które ogarnęło całe moje ciało. Czułam, jakby coś odeszło. Po chwili ocknęłam się i zawołałam: „Co ty zrobiłeś ze mną?”. „Ależ ja nic nie zrobiłem!” – odparł mężczyzna. „Ale jak to? Byłam tu przez cały czas? Przecież tu jest tak pięknie! Jakie meble i kwiaty!”. Biegałam po pokoju i ja, 58-latka, zachwycałam się wszystkim! Czułam, jak wypełnia mnie prawdziwa radość i miłość. I wiedziałam, że pochodzi ona od Jezusa. To właśnie ta miłość mnie uzdrowiła. Wcześniej chodziłam, jakby oblepiała mnie czarna maź.

Czy to wtedy rzuciłaś narkotyki i alkohol?

Wielu ludzi po spotkaniu z Jezusem jest od razu uwalnianych od nałogów. U mnie zajęło to rok. Podobnie jak przebaczenie, na które musiałam się zdobyć.

Ale jak można wybaczyć to, co Tobie zrobiono?

Gdy mój ojciec duchowy powiedział mi: „Elise, musisz wybaczyć”, byłam na niego wściekła. Nigdy w życiu! Po jakimś czasie zaczęłam czytać psalm 51, gdzie jest mowa o tym, że Bóg może stworzyć w nas czyste serce i odnowić naszego ducha. Stwierdziłam, że skoro tak mówi Biblia, to powinnam spróbować i zobaczyć, czy tak się stanie.

Modliliśmy się o to razem z moim ojcem duchowym. Trzymał mnie w ramionach, a ja czułam się otulona miłością ojca. Przed oczami przewijało się całe moje życie. Krzyczałam jak Jezus: „Wybacz im, bo oni nie wiedzą, co czynią”.

Ostatni obraz, jaki zobaczyłam w czasie modlitwy, to była twarz mojej mamy. Przebaczyłam jej, że nie umiała okazać mi miłości. Kocham ją mimo tego! Gdy wybaczyłam, zaczęło podobać mi się moje ciało! Nienawidziłam facetów, teraz całkiem ich lubię.




Czytaj także:
Stewardesa uratowała nastolatkę zmuszaną do prostytucji

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
prostytucjaprzemoc
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail