
„Nie czuję się wybrańcem losu”. Ks. Popiełuszko zadziałał w jego życiu
To nie była długa modlitwa. Zadziałała niemal natychmiast. Grzegorz w końcu przespał noc.

Ignacio Gonzálvez, u którego podczas Jubileuszu Młodzieży wykryto chłoniaka, wyzdrowiał. Osobiście podziękował papieżowi za modlitwę.

„W naszej rodzinie mamy dwa doświadczenia zwycięstwa nad rakiem i jedno doświadczenie przegranej w tej walce”.

Pod opieką Matki Bożej Gidelskiej Karolina od dzieciństwa uczyła się ufać Bogu. Dziś mówi wprost: to właśnie w chwilach lęku i próby doświadczała Jej bliskości. Historia jej rodziny pokazuje, że wiara, modlitwa i zawierzenie potrafią przemieniać ból w nadzieję.

Ks. Lucjan Bielas ze zdumieniem patrzył na pełną energii siostrę bernardynkę, która z wypiekami na twarzy opowiadała mu o cudach, uproszonych u stóp Dzieciątka Koletańskiego. „Trzeba wykorzystać wszystkie możliwości” – pomyślał, biorąc do ręki nowennę. Nowotwór o najwyższym stopniu agresywności, który zaatakował jego ciało na pewno nie będzie czekał.

Jasna – żona, mama trójki dzieci i nauczycielka języków – trzy lata temu usłyszała diagnozę: rak piersi.

Dzieje wizerunku Matki Bożej Ostrobramskiej to wielowiekowa kronika cudów, szczególnie dotyczących uzdrowień ciężko chorych.

Czerwona plama na barku, potem przerzuty. „Czerniak” – diagnoza brzmiała jak wyrok. Lekarze nie dawali Adamowi dużych szans. On jednak wytrwale się modlił i… plamy zaczęły znikać.

„Dzięki Bożej łasce, wstawiennictwu świętych oraz opiece Matki Bożej udało mi się pokonać chorobę nowotworową. To dla mnie ogromny cud i znak, że modlitwa ma naprawdę wielką moc” – opowiada 36-letnia Kamila.

„Chodzę do lekarzy i każdy z nich jest w szoku, że tej padaczki nie ma. Cały czas zlecają mi badania, bo jest to dla nich dziwne” – śmieje się kobieta. Pomógł jej święty z XVII wieku.

Włoszka Antonietta Raco została uzdrowiona ze stwardnienia bocznego podczas pielgrzymki do Lourdes w 2009 roku. Po latach badań medycznych i rozeznania duchowego, Kościół oficjalnie uznał jej uzdrowienie za cud.

To, co dokonało się we mnie podczas programu „Od Łez do Łaski”, mogę spokojnie określić mianem cudu. Czuję się tak, jakby ktoś ściągnął ze mnie przygniatający mnie ogromny głaz, który nie pozwalał wstać.

Zamiast oglądać transmisję pogrzebu św. Jana Pawła II, Jola leżała w łóżku, wyjąc z bólu. „Prosiłam go, żeby mi ulżył w cierpieniu”.

Było coraz gorzej. Niemal cały organizm Marka przestał funkcjonować, a lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Pan Jezus jednak wciąż zachęcał jego żonę do modlitwy. I… stał się cud.

Michał ma 37 lat, jest mężem i ojcem czworga dzieci. Jako młody chłopak, po zachłyśnięciu się subkulturami metalu i grunge zrezygnował z Boga i Kościoła. Jego nawrócenie rozpoczęło się po narodzinach pierwszego syna, który w 23. dobie trafił do szpitala z poważną niewydolnością oddechową.

Młody Jagiellończyk jest patronem cierpiących na choroby płucne, w tym szczególnie gruźlicę, niewidomych, ziołoleczników, kwiaciarzy, piekarzy i cukierników. Pomimo tego, że za krótkiego życia należał do ówczesnej, bardzo wąskiej elity europejskich rodzin monarszych, od wieków pomaga swoim wstawiennictwem ludziom wszystkich stanów społecznych i narodowości.

Historia nawrócenia i życia Agnieszki nie jest naiwna. Jest trudna. Mimo dotyku Boga i spotykania „aniołów” proces uzdrowienia trwał latami. To świadczy o jej autentyczności oraz o tym, że każdy z nas ma swoją drogę do Boga.

Na pozór zwykła opowieść o młodej parze, która poznaje się podczas rekolekcji, staje się głębokim świadectwem wiary, nadziei i doświadczenia cudu. Dominika i Kacper, bohaterowie tej historii, spotkali się po raz pierwszy w Górze Kalwarii, na spotkaniu młodzieży mariańskiej. To był początek ich wspólnej drogi, która z czasem doprowadziła do zawarcia małżeństwa i oczekiwania na narodziny upragnionego dziecka.




