Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Russell Crowe znów będzie trzymał kciuki za polskich piłkarzy?

RUSSEL CROWE
AFP/EAST NEWS
Udostępnij

Aktor ma sentyment do naszego kraju. Bywał w nim niejednokrotnie podczas realizacji filmów. W przeszłości miał jednak dramatyczną sytuację związaną z wyprawą kajakową wzdłuż Long Island. W sytuacji zagrożenia życia uratowała go straż przybrzeżna złożona z… Polaków.

Mundial w Rosji – Polska gola!

Rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej! Setki tysięcy kibiców podróżuje po Rosji, aby oglądać na żywo grę swoich sportowych bohaterów. Miliony na każdym kontynencie ściskają kciuki, wpatrując się w telewizory i ekrany komputerów. Nadeszła piłkarska gorączka, która odsuwa w cień bieżące spory polityczne i społeczne. Piłka nożna emocjonuje ludzi bogatych i biednych, wykształconych i prostych, znanych i anonimowych.

Na Mistrzostwa świata w Rosji awansowała oczywiście reprezentacja Polski. Większość Polaków interesują bieżące informacje odnośnie 50 Bońka, bazy w Soczi, taktyki Nawałki, formy Lewandowskiego, a przede wszystkim barku Glika. Biało-czerwonych śledzi także prezydent Andrzej Duda, który po meczu z Litwą zagrzewał w szatni naszych piłkarzy. Poczynania Polaków podczas mundialu będzie obserwował również… Russell Crowe. Czy będzie trzymał kciuki za naszą reprezentację?

 

Russell Crowe kibicuje Polakom

Legendarny „Gladiator” zapowiedział na Twitterze, że w fazie grupowej będzie obserwował Urugwaj, Portugalię, Australię, Islandię, Kostarykę, Koreę Południową, Belgię i… Polskę. Wśród wymienionych drużyn nie ma głównych faworytów do zwycięstwa, czyli Niemiec, Brazylii, Argentyny czy Hiszpanii. Australijski aktor wskazał z pewnością te zespoły, które uważa za „czarne konie” Mistrzostw Świata. Według Crowe’a to właśnie wspomniane drużyny mogą przechytrzyć swoich przeciwników oraz kibiców i awansować do kolejnych faz turnieju. Bo czy inaczej traciłby swój cenny czas?

To dla nas miła wiadomość, ale czy zaskakująca? Z dwóch powodów nie. Po pierwsze, mamy fantastyczny zespół oraz trenera. A po drugie, aktor udzielał już raz biało-czerwonym wsparcia. Czy pamiętamy jeszcze Euro 2016? Tak, to właśnie wtedy! Crowe na bieżąco komentował w mediach społecznościowych m.in. nasze mecze z Niemcami, Szwajcarią i Portugalią, czym zyskał jeszcze większą popularność wśród polskich fanów. Warto wyciągnąć lekcję, którą dał nam zdobywca Oscara nie tylko w filmie „Gladiator”, ale również podczas pamiętnych Mistrzostw Europy we Francji.

 

Czego możemy się uczyć od Crowe’a?

Mieliśmy solidną drużynę ze świetnym Lewandowskim, ale nikt nie stawiał nas w roli faworytów imprezy. Aktor nie sądził po pozorach i wyobrażeniach, ale po owocach i faktach. Wnikliwie obserwował rzeczywistość i wyciągał wnioski. A gra naszych zawodników z meczu na mecz była coraz lepsza. Nasi walecznie sprawdzali się na polu bitwy, co z pewnością podobało się aktorowi.

Polacy odpadli z mistrzostw po niestrzelonym rzucie karnym przez Jakuba Błaszczykowskiego. W tym trudnym momencie Crowe napisał – „Pech. Byliście świetni. Możecie być dumni. Kochamy Kubę. Jesteś bohaterem”. Słowa otuchy i wsparcia po walce, niezależnie od osiągniętego rezultatu. To komentarz godny rzymskiego żołnierza.

Ostatnia lekcja od Crowe’a dotyczy wdzięczności i pamięci. Aktor ma sentyment do naszego kraju. Bywał w nim niejednokrotnie podczas realizacji filmów. W przeszłości miał jednak dramatyczną sytuację związaną z wyprawą kajakową wzdłuż Long Island. W sytuacji zagrożenia życia uratowała go straż przybrzeżna złożona z… Polaków.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail