Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 04/08/2021 |
Św. Jana Marii Vianneya
home iconFor Her
line break icon

Nikogo nie poznajesz? Być może zamknęłaś się w twierdzy kobiet

KOBIETY

Becca Tapert/Unsplash | CC0

Zuzanna Górska-Kanabus - 15.08.18

Mężczyźni to zdobywcy, a ty chcesz być zdobyta. Prawda? To w czym problem?

Dziewczyny czasem narzekają, że bywają w różnych miejscach, np. na przyjęciach, wernisażach, różnego typu spotkaniach czy zajęciach, ale mężczyźni do nich nie podchodzą. Częstym powodem takiej sytuacji jest to, że tkwią one zamknięte w twierdzy kobiet.

Zamknięte kółko

Pomyśl, jak najczęściej wyglądają twoje wyjścia. Oddal perspektywę i popatrz gdzie i z kim stałaś. Zazwyczaj dziewczyny wychodzą gdzieś we dwie lub trzy. Przez cały wieczór trzymają się razem – tańczą razem w kółku (czyli twarzami do siebie, plecami do innych), do baru idą razem, odpoczywają siedząc razem, nawet do toalety chodzą razem. Dlaczego? Bo czują się w ten sposób bezpiecznie. Gdyby któraś stała sama, to zwracałaby uwagę i… jeszcze by ktoś podszedł. No właśnie.

Spójrz na to oczami mężczyzny. Widzi fajną dziewczynę. Z chęcią by z nią zagadał, ale ona jest otoczona koleżankami. Zatem jak podejdzie, to będzie musiał też jakoś zachować się wobec nich. One go nie interesują, ale przecież nie może ich tak zupełnie zlekceważyć w rozmowie, bo ta fajna się obrazi.

Poza tym, jak poradzić sobie z sytuacją, gdy któraś z koleżanek przejmie inicjatywę w rozmowie i nie będzie mógł rozmawiać z tą, która wpadła mu w oko? Istnieje też ryzyko, że któraś z tej grupy to typ bulteriera, który atakuje słownie każdego zbliżającego się mężczyznę. Podejście i zagadanie staje się skomplikowane.

Dla chłopaków bardzo bolesne jest ośmieszenie. Dlatego zbliżenie się do twierdzy kobiet może być wyzwaniem. Przecież jak palnie coś głupiego, to wyjdzie na głupka nie tylko przed tą jedną, ale przed całą grupą kobiet. A jeżeli dziewczyna go odrzuci, wyśmieje lub z niego zadrwi, to poniżenie będzie tym większe, bo będzie publiczność.

Czy nadal się dziwisz, że on nie podchodzi? Ty na jego miejscu miałabyś odwagę?

Zasada trzech sekund

Powiedzmy sobie szczerze, bardzo często nie ułatwiamy mężczyznom działania. Mój mąż opowiedział mi kiedyś o zasadzie trzech sekund. Według niej jeżeli mężczyzna nie zacznie działać w ciągu trzech sekund od decyzji o chęci rozmowy, to później stres jest tak duży, że albo nic nie robi, albo prezentuje się jak głupek, plącząc się w wypowiedziach i delikatnie mówiąc, zachowując się dziwnie. Jak przypomnę sobie te wszystkie wprowadzające mnie w zdumienie rozmowy z nowo poznanymi mężczyznami, to zaczynam wierzyć w prawdziwość tej zasady.

Opuść twierdzę kobiet

Jeżeli zależy ci na tym, żeby poznawać nowych mężczyzn, to opuść twierdzę kobiet. W różne miejsca wychodź sama lub z koleżankami, ale nie stójcie w grupie. Wiem, że jest to trudne, wywołuje dyskomfort, a czasem wręcz niepokój czy lęk. Mimo to odważ się stać samotnie przez pewien czas. Podejdź do baru sama i zamów sobie coś do picia. Postój tam chwilę, gdy będziesz piła swój napój. Jeżeli będziesz chciała, to później wróć do koleżanek. Nie musisz cały czas stać sama, ale stwarzaj takie momenty, w których mężczyzna łatwo i bezpiecznie może zbliżyć się do ciebie i zagadnąć.

Na imprezę, na której poznałam mojego męża, poszłam z czterema koleżankami. Jednak nie spędzałam z nimi całego czasu. Mój mąż powiedział mi wprost, że podszedł do mnie, bo zobaczył, że stałam sama. Gdyby otaczały mnie moje cztery, wspaniałe koleżanki, to pewnie by nawet mnie nie dostrzegł.

Rozumiem, że stojąc sama możesz czuć się jakbyś była na celowniku. No cóż, mężczyźni to zdobywcy, a ty chcesz być zdobyta. Prawda? To w czym problem? 😉


JOLA SZYMAŃSKA

Czytaj także:
3 mity o byciu singielką


MAGDALENA WOŁOCHWICZ

Czytaj także:
Dlaczego tak trudno znaleźć drugą połówkę?


NATALIA I MACIEJ BIAŁOBRZESCY

Czytaj także:
Jak znaleźć sobie męża i dlaczego nic na siłę

Tags:
kobietakobietysingielki
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
2
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
3
Arthur Herlin
Biblia, która wyłoniła się spod gruzów World Trade Center
4
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
5
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
6
DAWCA 5114
Joanna Operacz
Tatuaż z plemnikiem. Historia 36 dzieci poczętych z nasienia jedn...
7
RODZINA WITECKICH
Ewa Rejman
Sześcioro dzieci. Zdrowych i chorych – tak samo ważnych [reportaż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail