Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 27/11/2020 |
Św. Wirgiliusza
home iconDobre historie
line break icon

Mąż urządził jej piekło na ziemi. A ona zdecydowała, że będzie go kochać

PRZEMOC DOMOWA

Shutterstock

Andrea Wardal - 24.08.18

„Wymagał pomocy w najdrobniejszych czynnościach, nie był w stanie się nakarmić, jego oczy przestały funkcjonować...” Przeczytajcie historię małżeństwa, które znałam osobiście.

Urodzili się w tym samy roku, jeszcze przed wojną. Oboje w jednym, malutkim miasteczku położonym w dolinie. Poznali się, kiedy mieli po 20 lat. Ona pracowała jako pielęgniarka w szpitalu. Oczarowała go swoim uśmiechem i pięknym kokiem zawsze upiętym z wielką starannością, z którego ukradkiem wysuwały się zadziorne kosmyki i opadały na śnieżnobiałą szyję. On przystojny, podkochiwały się w nim wszystkie dziewczyny w miasteczku.

„Włoch” – tak o nim mówili, bo rzeczywiście, miał w sobie coś włoskiego. Kruczoczarne włosy i zawadiacki uśmiech. Śpiewał… Boże, jak on śpiewał! Uwielbiał operę i często słychać było arie, którymi oczarowywał ludzi naokoło. Miał też takie dziwne promyki, iskierki w oczach… Z początku nikt nie wiedział, że te iskry nie wróżyły nic dobrego.

Mój mąż zaczął pić i zdradzać

Dni mijały, a oni się zaręczyli i pobrali. Późnej urodziły się im dwie wspaniałe córki. Niestety, nagle coś się zaczęło psuć. Życie nie jest bajką… W pewnym momencie stało się piekłem dla kobiety z misternie upiętym kokiem. Jej mąż, który obiecywał przed ołtarzem miłość aż po grób, zaczął ją zdradzać. Dom stał się dla niego tylko dodatkiem do życia, hotelem, gdzie przychodził, kiedy chciał i robił, co chciał. Później było jeszcze gorzej, zaczął pić, a na koniec bić swoich najbliższych.

I wtedy właśnie ona postanowiła zapewnić swoim dzieciom bezpieczny i spokojny dom. Podjęła bolesną decyzję o rozstaniu, wiedziała, że musi chronić siebie i córki. Jednak mimo krzywdy, jaką wyrządził jej mąż, nigdy nie przestawała go kochać. Nawet na chwilę. Mimo że on nie sprawdzał się w najważniejszej roli ojca i męża. To ona wzięła na siebie trudy utrzymania rodziny. Brała dodatkowe godziny, żeby zapewnić co tylko mogła swoim pociechom. Odmawiała sobie wszystkiego…

W końcu udało się: córki wyrosły, skończyły studia i wyprowadziły się do innych miast. Ona została, tam były jej korzenie, tam było wszystko, co znała i tam była osoba, którą cały czas kochała… Dni i lata przemijały, a mężczyzna żył jakby był nieśmiertelny. Ciągle pił, a od rodziny bliżsi mu byli koledzy od flaszki. Dodatkowo zaczął chorować, ale nie dbał o siebie. Aż nadszedł ciepły majowy dzień, w którym organizm nie wytrzymał… Mężczyzna trafił do szpitala, udar dokonał spustoszenia. Lekarze orzekli, że to cud, że żyje.




Czytaj także:
Napisała list do kochanki swojego męża. Co się wydarzyło?

I że cię nie opuszczę…

Po długim pobycie w szpitalu, mimo największych starań, nie był w stanie sam mieszkać, wymagał pomocy w najdrobniejszych czynnościach, nie był w stanie się nakarmić, jego oczy przestały funkcjonować. Najprostsza czynność stała się szczytem nie do zdobycia. Wszyscy przyjaciele go opuścili i wtedy pojawiła się ona… kobieta, która go zawsze kochała, ślubowała mu, że go nie opuści aż do śmierci – dotrzymała słowa. Zgodziła się nim zająć, gdyby nie ona, trafiłby do domu opieki. Tylko ona jedna wie, jak trudne było to zadanie, którego się podjęła.

Mężczyzna, niegdyś brylujący w towarzystwie, teraz stał się bezradny jak małe dziecko, nie poznawał nikogo, niesprawny umysłowo i fizycznie. Był całkowicie od niej zależny… A ona przyszła i dała mu tyle miłości i dobra, ile tylko zdołała. Kobieta podjęła się zadania ponad ludzkie siły, nikt nie zliczy bezsennych nocy, które spędziła przy jego łóżku czuwając, te wszystkie razy, kiedy zmieniała mu pampersy i kiedy karmiła go. To cud, że znalazła tyle siły i to wytrzymała, dostała wtedy ogromny dar od Boga, dostała tyle odwagi i mocy, aby stawić czoło.




Czytaj także:
Zdradziłem swoją żonę. Z nią samą

Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący…

W czasie choroby w mężczyźnie zaczęła zachodzić zmiana, co jakiś czas, nagle w przebłyskach świadomości dostrzegał, jakie zło wyrządził swojej rodzinie, jak krzywdził najbliższych. Zaczął żałować, później powoli przyszedł czas na nawrócenie. Pojednał się ze Stwórcą. Przyjął komunię świętą i sakrament chorych. Miesiące mijały, a starszy człowiek zaczął słabnąć, w końcu przyszła wiosna i przyniosła ze sobą ciepłe pocałunki, które wiatr składał na policzkach starszej pani, jakby chciał jej podziękować za to, co robi…

Pewnego takiego dnia mężczyzna bardzo źle się poczuł i został zawieziony do szpitala. Jego stan drastycznie się pogarszał, nic się nie dało zrobić… Odszedł, zgasł cichutko… Tak jak zdmuchnięta powiewem wiatru świeca. Miał lekką śmierć. Kiedy się nawrócił, żałował i odpokutował winy, został zabrany do miejsca, gdzie rzeczy tego świata przestają mieć znaczenie… Mężczyzna podczas choroby dostał ostatnią szansę, dostał ją od Boga, ale to jego żona poświęcając siebie, wiedziona ogromną i bezinteresowną miłością, pomogła mu w nawróceniu. To ona go uratowała, kierując się dobrym sercem i uczuciem, które może góry przenosić!




Czytaj także:
To jedno proste pytanie uratowało moje małżeństwo

Tags:
chorobaHistoria „Look Up”małżeństwomiłośćuzależnienie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [23 listopa...
SAINT THERESE OF LISIEUX
Dział Foto
Tu mieszkała Mała Tereska. Piękne zdjęcia z j...
Web católico de Javier
Pełne humoru cuda ojca Pio
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [24 listopada]
BIBLE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [25 listopa...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail