Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 26/01/2021 |
Świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa
home iconDobre historie
line break icon

"Cieszy mnie każdy krok". Poznajcie niezwykłą historię Zbigniewa Stefaniaka

ZBIGNIEW STEFANIAK

Zbigniew Stefaniak/Facebook

Anna Gębalska-Berekets - 24.09.18

Zbigniew Stefaniak ma 44 lata, porażenie mózgowe i niebywałą pasję. Mimo że na co dzień porusza się na wózku inwalidzkim, potrafi przebiec 20 km!

Do biegania zmotywował go jego nauczyciel i wychowawca ze specjalnego ośrodka w Policach, do którego jako chłopiec uczęszczał. Wielu jego rówieśników, na różnym etapie życia poddało się lub wpadło w tzw. „złe towarzystwo”. On jednak się nie poddał i zawalczył o siebie. Do drugiej klasy szkoły podstawowej nie opuszczał domu, w ogóle nie chodził. Przychodziła do niego nauczycielka i miał indywidualne nauczanie.

„Gdybym był zdrowy, pewnie nie byłoby tych sukcesów, zajmowałbym się czymś innym. Dzięki bieganiu mam zajęcie” – mówi Aletei.


KRZYSZTOF JARZĘBSKI WSZEDŁ NA RĘKACH NA PAŁAC KULTURY

Czytaj także:
Dolina Śmierci na wózku, Pałac Kultury na rękach. Ten sportowiec znów zaskakuje!

Zbigniew Stefaniak: Zasuwam nawet 20 kilometrów

Pan Zbigniew praktycznie nie siedzi w domu. By być stale w formie uprawia codzienne treningi, chodzi na basen.

Biegam o kulach. Z racji tego, że jestem niesamodzielną osobą, to w biegach towarzyszy mi opiekunka, która jedzie koło mnie na rowerze lub znajduje się na trasie biegu tuż obok mnie – wyjaśnia Zbigniew Stefaniak.

Corocznie bierze udział w 10 czy nawet 15 półmaratonach. Do pokonania miał różne odległości: nieraz 10 kilometrów, a zdarzyło się, że nawet i 20. W jego pokoju, na półce, znajdują się sportowe trofea. Pucharów i medali ma już w swojej kolekcji około 250. Wszystkie te nagrody są dla niego tak samo ważne i cenne, są potwierdzeniem jego samozaparcia, treningów i ogromnej determinacji. Pan Zbigniew prowadzi swój kalendarz stacjonarny, w którym zapisuje organizowane półmaratony. Zdarza się, że ktoś ze znajomych lub sąsiadów poinformuje go o tym, że w najbliższym czasie odbędą się biegi.

Pan Zbigniew brał udział w półmaratonach nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami, np. w Paryżu, Pekinie, Czechach, Kopenhadze czy na Słowacji. Mężczyzna przeważnie biega w kategorii: „sprawni inaczej”. Systematycznie szuka sponsorów, gdyż dzięki pozyskanym środkom mógłby dalej realizować swoją pasję.

Obecnie mieszka w gminie Wejherowo. Chciałby mieć swoje mieszkanie, by móc dalej się rozwijać i spokojnie wyleczyć kontuzję ramienia (to skutek przeciążenia stawów przez kule), co uniemożliwia mu, póki co, start w półmaratonach.


DAVERT FAMILY

Czytaj także:
Historia rodziny Davertów, która w 100 procentach zaufała Bogu

Nie boi się głośno marzyć

Jego marzeniem jest jak najszybsze pozbycie się kontuzji. Chciałby też ułożyć sobie życie z jakąś kobietą, która pokochałaby go takim, jakim jest oraz wspierałaby go w jego zainteresowaniach. Pan Zbigniew marzy także, by znaleźć strategicznego sponsora i móc biegać. Ciągłe wykonywanie telefonów do firm jest dla niego dosyć męczące. Jego renta w wysokości 1200 złotych nie starcza na wszystko. Na dodatek na co dzień męczy go również astma oskrzelowa.

W biegach duże znaczenie ma dla niego doping innych ludzi. Nie biega na wózku, ale, jak tłumaczy, chce poczuć ziemię, dlatego pokonuje trasę na nogach. Rozmawia się z nim płynnie. To efekt wieloletniej pracy z logopedą. Mężczyzna przyznaje, że mimo słabości ciała jest mocny psychicznie i to mu pomaga.

Dla wielu jest idolem!

„Ważne, by robić to, co się kocha i przede wszystkim nie rezygnować z pasji” – dodaje z uśmiechem. Bieganie pomaga mu w życiu, dzięki temu każdego dnia na nowo odzyskuje chęć do życia i zaufanie do ludzi. Wiele ludzi mu kibicuje. Mówią, że jest dla nich idolem. Gratulują mu determinacji i siły do podejmowania kolejnych wyzwań.

Pan Zbigniew prowadzi swoje konto na Facebooku. Cieszą go najmniejsze rzeczy. Swoim optymizmem i hartem ducha pragnie dzielić się z innymi.


Nie narzekaj, działaj!

Czytaj także:
Nie narzekaj, działaj! Niepełnosprawna fajterka motywuje do walki o piękne marzenia

Tags:
niepełnosprawnośćsport
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
3
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
4
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
7
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail