Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Lekarz spełnił prośbę chorego pacjenta i… zoperował pluszowego misia

OPERACJA PLUSZOWEGO MISIA
Udostępnij

Neurochirurg zoperował pluszaka, z którym dziecko nigdy się nie rozstaje. Gest pomógł chłopcu opanować stres przed poważną operacją mózgu.

Dr Daniel McNeely od początku zajmuje się 8-letnim Jacksonem McKie w klinice Halifax w Kanadzie. Nie mógł odmówić prośbie młodego pacjenta, który choruje na wodogłowie. Jackson przeszedł niedawno operację, podczas której ściągnięto mu nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego. Pozwoliło to na zmniejszenie ciśnienia śródczaszkowego.

 

Zaczęło się od wpisu na Twitterze

Neurochirurg napisał na swoim Twitterze: „Pacjent pyta, czy mogę naprawić jego misia przed uśpieniem go… Jak mógłbym mu odmówić?”. Lekarz dołączył zdjęcie z „operacji” pluszaka. Założył maskotce maskę tlenową i zabrał się za szycie rozdarcia na przedramieniu.

Gest poruszył internautów na całym świecie. W sieci udostępniane jest zdjęcie, które obrazuje nietuzinkową sytuację. Widać na nim misia leżącego na stole operacyjnym. Założono mu specjalną maseczkę przeznaczoną dla noworodków, by zachować jego anonimowość. Doktor McNelly ma na głowie czepek, niebieskie, chirurgiczne rękawiczki, a usta zakryte specjalną maseczką. Maskotka położona została na łóżku, a neurochirurg poprosił personel medyczny o przygotowanie stolika ze wszystkimi niezbędnymi narzędziami.

 

Prosty gest, ale chwytający za serce

Rodzice chłopca wyrazili wdzięczność lekarzowi za to, co zrobił. Ich syn dzięki temu mógł poczuć się lepiej. Podczas operacji Jacksona miś leżał koło niego. Pluszak jest nazywany przez niego „małym dzieckiem”. Dlatego, jak sam przyznał doktor McNeely, nie mógł odmówić chłopcu i przeprowadził operację ukochanej maskotki. „Pomyślałem, czy jest coś, co mógłbym zrobić, aby pomóc mu poczuć się lepiej. Wydawało mi się, że jest to prosty gest i byłem bardzo szczęśliwy, mogąc go wykonać”.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail