Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Dobre historie

Kelnerka odmawia mamie zapakowania jedzenia na wynos. Proponuje coś innego…

KELNERKA POMOGŁA DZIECKU

Courtney Ruth Pedigo/Facebook

Ewa Rejman - publikacja 24.10.18

Courtney, młoda mama, wybrała się do restauracji z półtoraroczną córką. Dziewczynka szybko zaczęła marudzić i głośno płakać, więc kobieta, nie chcąc przeszkadzać innym gościom, poprosiła o zapakowanie jedzenia na wynos. Kelnerka nie zgodziła się jednak na takie rozwiązanie…

Zrezygnowana Courtney planowała dokończyć posiłek w samochodzie, mając nadzieję, że w ten sposób krzyki jej dziecka nie będą irytować nikogo poza nią samą. Nie wiedziała jednak, że ktoś okaże jej więcej empatii i zrozumienia niż ona samej sobie.

Usiądź i zjedz spokojnie

Kiedy poprosiła kelnerkę o pudełko, do którego mogłaby zapakować jedzenie, 22-letnia Nanni odmówiła i zaproponowała coś, czego Courtney się nie spodziewała. Kazała jej spokojnie usiąść, skończyć posiłek i zapewniła, że sama nakarmi dziewczynkę, choć jej czas pracy już minął. Na zachętę przyniosła małej lody w polewie karmelowej.

Courtney nie potrafiła znaleźć słów podziękowania. Kiedy dziecko zaczynało płakać w miejscu publicznym, zazwyczaj czuła wstyd i miała wrażenie, że wszyscy patrzą na nią z potępieniem, jak na matkę, która nie umie sobie poradzić i burzy ich spokój. Nagle ktoś okazał jej po prostu bezinteresowną życzliwość, wykonał prosty gest, który w tej chwili znaczył tak wiele.


PODZIEL SIĘ DOBREM

Czytaj także:
Ksiądz pytał na ulicy, czy może zrobić coś dobrego. Takiej reakcji się nie spodziewał…

„Dziękuję za dzisiejszy wieczór”

Po powrocie do domu miała w końcu czas, żeby zebrać myśli. Zdecydowała podzielić się tą historią na Facebooku, a jej post został udostępniony setki razy. Internauci zachwycali się postawą kelnerki i opowiadali o swoich doświadczeniach z małymi dziećmi w miejscach publicznych.

„Dziewczyno, nie masz pojęcia, jak jestem ci wdzięczna za dzisiejszy wieczór. Naprawdę cię podziwiam. Nie tylko dlatego, że poświęciłaś swój czas, żeby nakarmić mojego malucha i pozwolić mi na zjedzenie w spokoju, ale dlatego, że jesteś tak silna. Wiem, że twoja mama patrzy na ciebie z nieba z największym uśmiechem i jest niesamowicie dumna z tego, jaką jesteś kobietą” – napisała Courtney.

Małe dzieci zachowują się jak… małe dzieci

Mama Nanni zmarła na raka dwa lata temu, jej tato nigdy nie uczestniczył w życiu swojej córki. „Jestem zwykłą studentką, która stara się jakoś związać koniec z końcem, pracując jako kelnerka” – mówi. Cieszy się, że mogła przy okazji poznać rodzinę Courtney i zapewnia, że są naprawdę fantastycznymi ludźmi.

Jest pozytywnie zaskoczona reakcjami na to, co zrobiła. „Po prostu nie chciałam, żeby Courtney wyszła. Małe dzieci są małymi dziećmi i dlatego zachowują się jak małe dzieci” – tłumaczy. Sama ma trzyletnią siostrzenicę, którą często się zajmuje, więc wie, o czym mówi.

Proste gesty

To nie musi być restauracja i nakarmienie dziecka, ale może być na przykład tramwaj i wpuszczenie malucha na miejsce bliżej okna, zagadanie go, zamiast krzywienia się, że niechcący kopie nas machając radośnie nogami. To może być kolejka w sklepie, w której przepuścimy mamę z uciekającym brzdącem albo poczekalnia, w której zagramy z dzieckiem w „a-kuku”.

Żadna z tych sytuacji nie wymaga od nas bohaterstwa, ale w każdej z nich możemy przekazać zmęczonej mamie prosty komunikat: „dobrze, że jesteście, jestem z wami”.


CHILD AT AIRPORT

Czytaj także:
Okazały czułość. Uratowały płaczącą mamę w ciąży i jej synka




Czytaj także:
Jak rozbroić histerię dziecka za pomocą jednego pytania?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dobra historiadziecipomoc
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail