Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Chcecie sprawdzić się przed ślubem? Powstrzymajcie się od seksu

CZYSTOŚĆ PRZED ŚLUBEM
Shutterstock
Udostępnij

Czekanie z seksem do ślubu to nie jest głupi i nieżyciowy pomysł. To doskonały sposób, aby lepiej poznać człowieka, z którym chcesz związać swoje życie. 

Decyzja o ślubie jest jedną z najważniejszych w życiu. Odpowiedzialność i konsekwencje z nią związane często budzą lęki i obawy. Pojawiają się pytania:

  • czy dobrze wybiorę?
  • czy on/ona jest odpowiedzialny/a?
  • czy uda nam się zbudować szczęśliwe małżeństwo i rodzinę?

Tak jak te pytania są czymś naturalnym, tak samo normalna jest chęć sprawdzenia się przed ślubem. Powiedziałabym nawet, że sprawdzenie się przed ślubem jest czymś niezbędnym. Jednak trzeba to zrobić mądrze.

 

Jak mądrze sprawdzić się przed ślubem?

Wbrew pozorom mieszkanie ze sobą przed ślubem nie jest dobrym rozwiązaniem. Mieszkanie na próbę to zabawa w dom, czyli od początku udawanie, granie. A życia nie da się przeżyć na próbę. Zresztą postępując tak, zwiększacie ryzyko rozpadu waszej relacji i rozwodu w dłuższej perspektywie czasu (zainteresowanych odsyłam do wyników badań Michaela Rosenfelda and Kathariny Roesler opublikowanych w Journal of Marriage and Family 2018).

Są inne dobre sposoby na sprawdzenie się przed ślubem. Jednym z nich jest czekanie z seksem. I choć pomysł ten może dla niektórych trącić myszką i być nienowoczesny, to jest jak najbardziej skuteczny. Pozwala m.in. sprawdzić, czy druga osoba:

  • jest gotowa do poświęceń,
  • postępuje egoistycznie i w jakim stopniu,
  • potrafi dbać o innych,
  • umie tworzyć głębokie więzi,
  • jest wierna deklarowanym przez siebie wartościom.

 

Egoizm czy ofiarność

Jeszcze nikt nie umarł ani nie zwariował z powodu czasowej abstynencji seksualnej. Namiętność bez intymności i zaangażowania jest egoistyczna. Jeżeli ktoś nie jest w stanie poczekać z seksem, to jest to sygnał, że nie potrafi on odkładać gratyfikacji (nagrody) i nad sobą panować. Jeżeli w tej dziedzinie nie potrafi narzucić sobie ograniczeń, to z dużym prawdopodobieństwem w innych (np. wydawanie pieniędzy, jedzenie czy inne sposoby dogadzania sobie) też będzie miał z tym problem.

Związek pełen zaangażowania wymaga ofiar. Wspólne życie w małżeństwie wymaga ofiar. W małżeństwie poświęcasz m.in. część swoich planów, czasu, pieniędzy. Tak naprawdę, aby zbudować szczęśliwą rodzinę, to musisz poświęcić część samej siebie. Przy czym ponoszenie ofiar, poświęcenie musi być obustronne. Tylko wtedy to zadziała. Mówiąc nie w sprawach seksu, możesz sprawdzić, czy osoba, z którą się spotykasz, jest na to gotowa.

 

Seks pociąga konsekwencje

Dodatkowo warto pamiętać, że seks pociąga konsekwencje. Jeżeli decydujesz się na współżycie, to jednocześnie godzisz się na ryzyko poczęcia dziecka. Jeżeli nie znasz dobrze mężczyzny, z którym się spotykasz, to jest to trochę przerażające. Wyobraź sobie, że pocznie się dziecko. Do końca życia jesteś z tym człowiekiem w jakiś sposób związana. A jak okaże się, że tak naprawdę nie chcesz z nim być?

Oczywiście, możesz się zabezpieczać. To osobna kwestia do rozważenia, szczególnie w aspekcie moralnym. Nie będę jej tu poświęcać miejsca, a jedynie zacytuję znajomego lekarza ginekologa: Jest tylko jedna 100% pewna metoda antykoncepcyjna – wstrzemięźliwość seksualna.

Dziewczyny, które decydują się na współżycie przed ślubem, często tłumią w sobie lęk przed ciążą. Zdając sobie sprawę, że tak naprawdę decyzja o rozpoczęciu współżycia ma wpływ nie tylko na życie dwójki ludzi, ale też na życie dzieci, które w efekcie tej decyzji mogą się począć. Stłumiony lęk nie znika, ale towarzyszy każdemu zbliżeniu. Czy chcesz współżyć w atmosferze naznaczonej lękiem, zamiast w pełni poczucia bezpieczeństwa i radości?

Zasługujesz na miłość, a nie na bycie wykorzystaną dla czyjejś przyjemności. Henry Cloud i John Townsend podkreślają, że jeżeli ktoś kieruje się miłością to czeka, okazuje szacunek. Gdy motorem jego działania jest żądza, to wszystko chce brać natychmiast.

 

Umiejętność tworzenia głębokich więzi a uzależnienie od seksu i lęk przed bliskością

Ktoś, kto nie potrafi czekać z seksem, może być od niego uzależniony. Taka osoba nie jest w stanie zbudować głębszych więzi, ponieważ nie umie lub nie jest w stanie otworzyć się na poziomie potrzeb i emocji. Może cechować ją lęk przed bliskością. Mimo to, takie osoby często są otwarte w dziedzinie seksualnej.

Normalnie przez seks wyrażamy miłość. Osoby uzależnione od seksu starają się miłość zastąpić seksem. W ten sposób zubażają i pustoszą siebie. W ich wnętrzu następuje rozdzielenie działań od uczuć, wartości czy sposobu życia, jakiego pragną. Dopóki nie uporają się z tym problemem, nie będziesz w stanie zbudować z nimi głębokiej i zażyłej więzi. A małżeństwo bez takiej więzi nie może się udać.

 

Seks jest doskonałym sprawdzianem stopnia uduchowienia drugiej osoby

Na koniec warto spojrzeć na seks jako sprawdzian deklarowanych wartości. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest chrześcijaninem, a nie potrafi czekać z seksem, to coś tu nie gra. Być może jego uduchowienie jest tylko pozorne, a on sam idzie za Bogiem na swoich własnych warunkach. Oznacza to, że tak naprawdę uznaje się za lepszego od Boga. Że on sam może decydować o tym, co dobre, a co złe. Trudno stworzyć udaną relację z kimś, kto ma syndrom Boga, czyli stawia siebie wyżej niż Jego wolę i prawo.

Skoro sam wybiera, których przykazań przestrzega, to czy możesz mu lub jej zaufać, że w innych aspektach się podporządkuje? A może będzie uważał/a, że on/ona wie najlepiej i ty będziesz musiał/a się dostosowywać?

Gotowość powstrzymywania się od seksu jest papierkiem lakmusowym zarówno prawdziwości deklarowanych wartości moralnych, jak i umiejętności współżycia z innymi oraz rezygnowania lub odraczania zaspokajania swoich pragnień.

Czekanie z seksem do ślubu to nie jest głupi i nieżyciowy pomysł. To doskonały sposób, aby lepiej poznać człowieka, z którym chcesz związać swoje życie.

Inspiracją do tekstu była książka „Granice w randkowaniu”, Henry Cloud i John Townsend, Wydawnictwo Vocatio.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail