Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Nikt nie musi musieć, czyli jak żyć tym, czego pragnę

NIE MUSISZ MUSIEĆ
dave/Unsplash | CC0
Udostępnij

Zanim więc wypowiesz słowo „muszę”, zastanów się, czy faktycznie jest to zgodne z prawdą i co jest źródłem twojego „muszę”. Być może dzięki temu odkryciu będziesz mógł cieszyć się upragnioną wolnością.

Muszę

Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile razy w ciągu dnia wypowiedziałeś słowo „muszę”? Co sprawia, że ciągle to sobie mówimy? Być może pomyślisz, że to tylko słowo, a jednak ma ono swoją moc. Za pomocą języka nie tylko komunikujemy to, co jest w nas, ale również działa to w drugą stronę.

Język kreuje nasz wewnętrzny świat. Twoje wypowiedzi działają na to, jak myślisz i jak przeżywasz rzeczywistość, a to z kolei skłania cię do konkretnych zachowań. I tak poprzez wypowiadanie słowa „muszę” upewniasz się w przekonaniu, że faktycznie nie masz innego wyjścia. Skupiasz się wyłącznie na jednej opcji, nie szukając innego rozwiązania.

Opcja „muszę” budzi w tobie wiele nieprzyjemnych emocji, które jednak pomijasz, pomimo tego, że niosą one cenną informację o tym, że robisz coś wbrew sobie. Skąd pochodzi pewność tego, że musisz? Z jakiego powodu wierzymy, że faktycznie musimy musieć?

 

Wybieram

Bardzo często słowem „muszę” zastępujemy słowo „wybieram”. Jeżeli boimy się decydować o swoim życiu, tworzymy iluzję, że musimy robić coś, co realnie wybieramy. W ten sposób pozbywamy się odpowiedzialności za swoje decyzje. Wolimy nie brać na siebie konsekwencji dokonanych wyborów. Z jednej strony nam się to „opłaca”.

To innych możemy obwinić za swoje porażki, brak sukcesów czy nierealizowanie własnych potrzeb czy pragnień. Z drugiej strony przyjęta strategia jest skuteczną „ochroną” przed szczęściem. Mimo że wygodne jest zrzucenie odpowiedzialności za swoje niepowodzenia, to jednak nie sprawia to, że przestajemy być nieszczęśliwi. Jest wręcz przeciwnie.

Coraz bardziej oddalamy się od lepszego życia, jakie możemy mieć. Nie biorąc odpowiedzialności za swoje życie, nie jesteś w stanie wprowadzić w nim istotnych zmian, które pozwolą ci na osiągnięcie radości i spełnienia. Przyjęta tożsamość ofiary powoduje wrogie nastawienie do innych osób, szczególnie do tych, którym się udaje. Zazdrościmy, stajemy się rozgniewani i rozgoryczeni. Tymczasem twoje życie nie MUSI być takie, jakie jest. Możesz WYBRAĆ, jak ma ono wyglądać. Masz prawo kreować swoje życie zgodnie z tym, kim jesteś i czego pragniesz oraz według tego, czego potrzebujesz i co ma dla ciebie sens.

 

Strach przed odrzuceniem

Czasami wydaje nam się, że MUSIMY, bo żyjemy w przekonaniu o konieczności spełniania oczekiwań innych osób. Robimy to, co inni od nas wymagają, ponieważ boimy się odrzucenia. Mimo ogromnych kosztów, za wszelką cenę staramy się zapewnić sobie przychylność ze strony otoczenia. Niskie poczucie wartości sprawia, że wierzymy, że ludzie chcą być z nami wyłącznie z powodu wyświadczonych przysług.

Nie dopuszczamy myśli, że ludzie po prostu mogą nas lubić, chcieć z nami spędzać czas i poznawać nas. W naszym przekonaniu musimy sobie na to zasłużyć. To wszystko sprawia, że nie jesteśmy sobą w kontaktach z otoczeniem. Najczęściej po jakimś czasie wypalamy się i zaczynamy unikać wchodzenia w relacje. Stajemy się samotni.

Jeżeli zauważasz, że tak jest, potrzebujesz przyjąć prawdę o tym, że inni ludzie mogą chcieć mieć z tobą relację z uwagi na to jaki jesteś, a nie, jaki starasz się być, aby się im przypodobać. Potrzebujesz zaakceptować też fakt, że nie musisz być lubiany przez wszystkich. Radzenie sobie z odrzuceniem jest konieczne w byciu autentyczną osobą. Jest drogą do wolności i budowania szczerych relacji.

 

Wolność

Słowo MUSZĘ to również próba spełnienia własnych oczekiwań. Nierzadko sami narzucamy sobie rzeczy, których nie chcemy wykonywać. Możemy robić to z wielu powodów. Niekiedy nie mamy szacunku dla swoich potrzeb, a czasami jest to efekt nierealnych ambicji. Czasami uzależniamy się od różnych obowiązków i nie potrafimy się zatrzymać. Żyjemy niejako w pętli nieustannych zadań, w ciągłym napięciu, że nie zdążymy. Nie umiemy odpoczywać, a w środku przeżywamy nieustający lęk. Często nie jesteśmy świadomi swojego stanu i wydaje nam się, że wszystko jest ok. Orientujemy się dopiero w miejscu, w którym brakuje nam sił i jesteśmy wyczerpani.

Zanim więc wypowiesz słowo „muszę”, zastanów się, czy faktycznie jest to zgodne z prawdą i co jest źródłem twojego „muszę”. Być może dzięki temu odkryciu będziesz mógł cieszyć się upragnioną wolnością.

Czytaj także: 5 kroków do unieważnienia siebie

Czytaj także: Trzy prawdy o niepewności

Czytaj także: Jak bycie ojcem otworzyło mi oczy na bycie mężem

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail