Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconStyl życia
line break icon

„Jak byłem mały, nikt się nade mną nie rozczulał”. Dlaczego zapamiętujemy, że tak było dobrze?

PRZEMOC

jocic | Shutterstock

Małgorzata Rybak - publikacja 18.06.19

Jak to się dzieje, że z trudnych wspomnień z dzieciństwa potrafimy robić bajki z tysiąca i jednej nocy? I jak to się dzieje, że przykre fakty pamiętamy po latach inaczej?

Widziałam ostatnio w sieci ślicznego mema. Przedstawiał Sylwestra Stallone’a w sile wieku i ze śladami walki na ciele, a podpis głosił: „Dziś zbytnio rozczulamy się nad naszymi dzieciakami. Jak byłem mały i raz umarłem, ojciec kazał mi to rozchodzić”. Trudno się nie uśmiechnąć, choć może to być śmiech przez łzy. Jak to się dzieje, że z trudnych wspomnień z dzieciństwa potrafimy robić bajki z tysiąca i jednej nocy? I jak to się dzieje, że przykre fakty pamiętamy po latach inaczej?

Pamięć chroni przed cierpieniem

Zapytałam kiedyś znajomą osobę, która z pewnością w dzieciństwie dostawała lanie i to nie byle jakie, jak to zapamiętała. Odpowiedziała, że nic zupełnie nie pamięta. Jakby to była jakaś historia nie o niej. To mówi wiele o tym, dlaczego zapamiętujemy, jak było dobrze: dzieje się tak tylko dlatego, że zapominamy, jak było źle. I to zapominanie może mieć formę nawet i rzeczywistej amnezji – bo pamięć chroni przed cierpieniem. Zasłania zbyt trudne zdarzenia białą plamą. Nie ma do nich potem dostępu. Czasem tylko jakieś inne zdarzenie, może dźwięk, może kolor, zapach i miejsce, coś otwiera. I nieraz po kilku dekadach dorośli już ludzie sobie przypominają.

Pamięć także chroni poczucie własnej wartości. A przede wszystkich chroni rodziców i ich nietykalny wizerunek w oczach dzieci, a potem dorosłych. Na ogół ludzie chcą wierzyć, że pochodzą z „porządnej rodziny”, choć nie do końca wiadomo, co to znaczy. Nie mając zresztą innych wzorców życia, dzieci wierzą, że to, co się dzieje w ich domu, choćby naprawdę dokonywały się tam straszne rzeczy – wydarza się również gdzie indziej.

Jak jest „normalnie”?

Tak w końcu powstaje przekonanie o tym, co to znaczy „normalnie”. Dla kogoś normalnym będzie to, że rodzice pukają do pokoju nastolatka, a ktoś inny może pamiętać fruwające w powietrzu przedmioty, rozrzucane we wściekłości. Ktoś pamięta wyjścia z rodzicami do kina, a ktoś inny wieczny szlaban. Przytulanie i wsparcie w trudnych momentach – albo wyzwiska i bicie.

Ponieważ chcemy chronić pozytywny obraz rodziców w naszych sercach – nadajemy temu pozytywne znaczenie. Wierzymy, że rodzice nigdy się nie mylili. Widocznie mieli rację. Widocznie to była moja wina. W końcu dziecko nie posiada narzędzi, by ocenić, że mama była zdenerwowana albo zmęczona, a tata był człowiekiem gwałtownym. I dziecko nie wie, że nazwanie kogoś „debilem” – to przemoc.

I nawet jeśli udaje się zapamiętać jakieś fakty – jak ten, że „jak byłem mały i raz umarłem, a tata kazał mi to rozchodzić” – to w zapomnienie idą uczucia, jakie tym faktom towarzyszyły. Wierzymy więc w to, że było tak dobrze, nie dlatego, że tak dobrze wszystko pamiętamy. Wręcz przeciwnie – tylko dzięki temu, ile zapomnieliśmy. Że zapomnieliśmy szybko, po to, by przetrwać, jakie to upokarzające i poniżające. Dostać lanie. Być szarpanym za włosy. Być wyzywanym i ośmieszanym. Bać się i nie móc nikomu o tym powiedzieć.

Nie podawaj dalej

Znajoma psycholog podzieliła się kiedyś ze mną obserwacją, że tak samo działa fala w wojsku. Najpierw najmłodsi doświadczają brutalnych zachowań starszych kolegów. Potem sami mszczą się na kolejnych osobach, które zasilą szeregi. Dlatego właśnie, że już zapomnieli – jakie to cierpienie, być tak traktowanym. Zapomnieli ze wstydu i dlatego, że to było za trudne. Że takie upodlenie może rozerwać serce. I może też dlatego, że obok nie było nikogo, kto by okazał empatię i kto by się za nimi ujął.

Wiara w idealne dzieciństwo, jeśli została okupiona utratą pamięci, ma swoje konsekwencje. Skoro ja, gdy umarłem, to dałem radę to rozchodzić, to przecież moje dzieci mogą podobnie. Szybko podamy dalej lekcje z odcinania się od kontaktu z własnymi uczuciami.

Raz po raz wymknie się: „Nie bądź baba”. Może i „ty głupku” też podamy dalej. Może nam ręka poleci nie raz i nie dwa. Dlatego jeśli mamy takie doświadczenia, że nikt się nad nami nie rozczulał, nikt nie liczył („a wyrośliśmy na ludzi”), to bardzo potrzebujemy jako rodzice przypomnieć sobie wszystko i poczuć tamten ból. By nie podawać go dalej i by dzieci nie przeżywały go jako tragiczne opuszczenie przez tych, którzy są dla nich najbliżsi.


BEZSTRESOWE WYCHOWANIE

Czytaj także:
(Bez)stresowe wychowanie? Jest coś ważniejszego


KLAPSY WYCHOWAWCZE

Czytaj także:
Nie istnieją „wychowawcze klapsy”


MAŁŻEŃSTWO

Czytaj także:
Publiczna krytyka współmałżonka. Wiesz, że to przemoc?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dzieciństwoprzemocrodzinawychowanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail