Aleteia

„Boże, jeżeli taka jest wola Twoja: wybaw mnie z niewoli!” Modlitewnik z Dachau

MODLITEWNIK Z DACHAU
fot. Archiwum Muzeum Zamoyskich w Kozłówce
Udostępnij

Kapliczki ulepione z chleba, różańce uplecione ze sznurka czy modlitwy zapisane na skrawkach papieru – to szczególne pamiątki, które podtrzymywały wiarę i nadzieję w więźniach obozów koncentracyjnych. Jedną z nich jest ręcznie spisany modlitewnik z obozu w Dachau. Poznajcie jego historię.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Modlitwa ojca

Na pierwszej stronie znajdujemy modlitwę „Anioł Pański”. Jak sugeruje sam autor Aleksander Zamoyski, do odmówienia „rano, w południe i wieczorem”. Kolejne strony zapełnione są starannie wypisanym tekstem modlitwy „Pod Twoją obronę”, a następnie osobistą modlitwą za żonę i dzieci, która jest świadectwem wielkiej wiary Aleksandra i może być dla ojców przykładem błogosławieństwa swojej rodziny:

[pisownia i interpunkcja oryginalne]

  • Otocz płaszczem Twej opieki N.P.M. (Najświętsza Maryjo Panno) Jadziunie, Adasia, Mikke, Jędrka, mnie i całą Kozłóweczkę wraz z domownikami i pracownikami. Amen.
  • Nawiedź proszę Cię Panie Boże Kozłóweczkę a także i inne miejsca możliwego pobytu czy to Jadziuni, czy Adasia, czy Miki czy Jedrka i wszelkie zasadzki npla (nieprzyjaciela) odrzuć od nich daleko.

Aniołowie Twoji, niech z nimi mieszkają i przebywają i niech ich strzegą w pokoju, a Błogosławieństwo Twoje niechaj zawsze będzie nad niemi. – Przez Jezusa Chrystusa Pana naszego i w Imię Jego, Amen.

 

Uświęcenie dnia

Poza trzykrotnym odmówieniem modlitwy „Anioł Pański”, w modlitewniku Zamoyskiego zapisany jest pacierz. Jego słowa odnoszą się do modlitewnej łączności z ofiarą mszy świętej oraz modlitwą różańcową w rodzinnej Kozłówce oraz na Jasnej Górze – miejscu ważnym dla Aleksandra osobiście, ponieważ tam brał ślub. W osobistych słowach autor prosi o łaskę wyzwolenia oraz o zdrowie, chleb, błogosławieństwo i Bożą opiekę, a także o oddalenie wszelkich niebezpieczeństw, „zmartwień, trosk, utrapień, kłopotów, popędu do grzechu”.

 

Wyryte w sercu

W obozowym modlitewniku znalazły się zarówno spontanicznie stworzone modlitwy przez Aleksandra Zamoyskiego, listy osób, za które się modlił, ale także modlitwy spisane z pamięci, jak na przykład Litania do Najświętszej Maryi Panny. Znajdziemy w niej wezwania niespotykane w dzisiejszej wersji Litanii loretańskiej:

Naczynie poważne,
Naczynie duchowne,
Naczynie Łaski Bożej pełne,
Naczynie Szczególnego Nabożeństwa godne,
Różo Jerychońska,
Lilio biała,
Panno najmiłosierniejsza,
Matko Boża Częstochowska… Ostrobramska, Jazłowiecka, z Lourdes.

 

Aleksander Leszek Zamoyski

Autorem modlitewnika jest Aleksander Leszek Zamoyski, ostatni właściciel pałacu Zamoyskich w Kozłówce, gdzie dziś mieści się muzeum rodziny, przechowujące cenną pamiątkę. Aleksander przez wiele lat rozwijał karierę wojskową, służąc m.in. w oddziale Armii Polskiej pod dowództwem generała Józefa Hallera, utworzonej w 1918 r. we Francji, a także pracując jako adiutant Ministra Spraw Wojskowych Władysława Sikorskiego. Jego kariera skończyła się w 1929 r., kiedy na własne życzenie został przeniesiony do cywila.

Osiadłszy wraz z żoną i trójką dzieci w rodzinnym pałacu w Kozłówce, pełnił tam funkcję administratora. Jak czytamy na stronie Muzeum Zamoyskich, jego uposażenie wynosiło 500 zł miesięcznie, co było niemal dwukrotnością ówczesnych średnich zarobków pracownika umysłowego.

Kiedy wybuchła wojna, uciekający przed zbliżającym się frontem, zarówno mieszkańcy Wielkopolski, jak i Kresów Wschodnich znajdowali schronienie w posiadłości Kozłówka. Aleksander został pojmany w maju 1941 roku pod zarzutem prowadzenia działań konspiracyjnych. Najpierw przebywał w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.

Na tytułowej stronie modlitewnika widnieje data „Maj R.P. (Roku Pańskiego) 1942”. Modlitewnik służył Aleksandrowi aż do 1945 r., kiedy po wyzwoleniu obozu przyłączył się do oddziałów generała Andersa, stacjonujących we Włoszech.