Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Jak pewien stolarz wykorzystał życiowe oszczędności, by uratować 33 nieznajomych

DALE SCHROEDER
Udostępnij

Dzięki ciężkiej pracy jednego prostego człowieka ci młodzi otrzymali w życiu wyjątkową szansę.

Dale Schroeder żył zawsze bardzo oszczędnie, dlatego był w stanie pomagać innym. Mając jedynie dwie pary dżinsów – jedną do kościoła – i starego pick-upa, staruszek z Iowy zebrał przed śmiercią (która nastąpiła w 2005 roku) 3 miliony dolarów.

Być może wydaje wam się, że musiał mieć świetnie płatną posadę. Wręcz przeciwnie – Schroeder był prostym stolarzem, który pracował w tym samym zakładzie przez 67 lat. Dodajmy – pracował bardzo ciężko, każdego dnia.

Dzięki swojemu oddaniu i rozsądnemu gospodarowaniu pieniędzmi Schroeder był w stanie uzbierać nieprawdopodobną sumę. Nie mając żony ani rodziny, której mógłby przekazać oszczędności, postanowił oddać je na fundusz stypendialny i zapewnić edukację w college’u 33 dzieciom ze stanu Iowa.

Teraz, 14 lat po śmierci stolarza, absolwenci college’u zgromadzili się na znak szacunku dla tego zupełnie obcego człowieka, który chciał, aby jakieś dzieci otrzymały szansę, której on sam nigdy nie dostał.

Młodzi opowiedzieli o tym, jak akt życzliwości zmienił ich życie. Niektórzy porzucili już nadzieję na edukację, ale pieniądze Schroedera dały im szansę, której prawdopodobnie w innym wypadku by nie mieli. I nie chodzi tylko o to, że ukończyli szkołę – skończyli ją bez ciężaru długów, mogąc całkowicie skupić się na tym, co jeszcze przed nimi.

Hojność stolarza robi wrażenie, ale jego spuścizna jest jeszcze większa. Jak mówił do stypendystów jego przyjaciel Steve Nielsen: „Wszystko, o co prosimy, to byście dalej szerzyli dobro wobec nieznajomych. Nie możecie tego spłacić, bo Dale’a już nie ma. Ale możecie o nim pamiętać i go naśladować”.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail