Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Wniebowzięcie: życie Maryi wypełniło się i zaowocowało najdoskonalej

MARYJA
DDP/Unsplash | CC0
Udostępnij

„Ona pierwsza osiągnęła zbawienie – słyszymy w liturgii uroczystości Wniebowzięcia – i stała się wizerunkiem Kościoła w chwale”. To dla nas fascynująca zapowiedź przyszłości! Maryja daje nadzieję, że nasze życie – podobnie jak jej – ma się ostatecznie spełnić w wieczności Boga.

Pośpiech

Jeszcze brzmiały w jej uszach słowa Bożego posłańca: „Oto poczniesz w łonie i urodzisz Syna, i nadasz Mu imię Jezus… będzie On Synem Najwyższego… Duch Święty zstąpi na ciebie…”. Przeżyła swoje zwiastowanie.

Wkrótce potem „wyruszyła z pośpiechem w górzystą krainę, do pewnego miasta w Judei…” – tak relacjonuje Łukasz podróż młodziutkiej Miriam, udającej się, zapewne z jakąś wędrującą karawaną, w kilkudniową wyczerpującą podróż.

Nadmienia: „wyruszyła z pośpiechem”. Skąd ten pośpiech w drodze?

 

Szósty miesiąc

Dowiedziała się tego podczas zwiastowania. Jej mocno już starsza krewna – Elżbieta, żona Zachariasza, ma wkrótce urodzić syna. „Jest już w szóstym miesiącu, ona, nazywana bezpłodną” – usłyszała.

Stare bezdzietne małżeństwo zostaje postawione wobec zupełnie niespodziewanych zadań. Przed nimi ostatnie trzy najtrudniejsze miesiące… Czy mogła pozostać obojętna?

Wyrusza z pośpiechem. Miłość zawsze śpieszy się, by się dzielić, troszczyć, wspierać…

Spotkanie z Bogiem, które dokonało się w wierze domaga się spotkania z człowiekiem, które ma dokonać się w miłości. Rozumiała to doskonale.

 

Spotkanie

„Skądże mi to, żeby Matka Pana mego przyszła do mnie?” – wykrzykuje uradowana Elżbieta. To chyba najpiękniejszy z maryjnych tytułów. Matka mojego Pana. „Ta która uwierzyła”, błogosławiona, przychodzi, niosąc Zbawiciela.

Spotkanie z Nim, jeszcze nienarodzonym, już owocuje darem Ducha Świętego, niesie pokój i radość. Piękne jest to, opisane przez Łukasza, spotkanie dwóch kobiet, tak różnych w swojej życiowej sytuacji i w swoim powołaniu – starszej, bezpłodnej i odwiedzającej ją młodziutkiej nastolatki, dziewicy. Obie spodziewają się dziecka; obie doświadczają, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Poruszające jest też spotkanie tych dwóch, mających się dopiero narodzić – Jana, zwanego później Chrzcicielem, który jest teraz sześciomiesięcznym płodem w łonie matki i Jezusa, Syna Bożego, znajdującego się zaledwie w embrionalnej fazie swego życia.

Podskakujący z radości Jan obwieszcza przyjście Tego, o którym trzydzieści lat później powie: „oto Baranek Boży, który dźwiga grzech świata…” Poczęci, a jeszcze nienarodzeni też mają swój „głos” w tej scenie.

 

Kantyk rewolucyjny

To właśnie tam, w domu Elżbiety i Zachariasza zabrzmiał śpiew, który można by nazwać kantykiem rewolucji! Pieśń ubogich i uciśnionych, wysławiająca Boga – Zbawcę. Pełna Bożego Ducha Miriam wyśpiewuje sprawiedliwość nowej, Bożej ery.

Hardzi pyszałkowie muszą być rozproszeni, możni zostaną zrzuceni z tronów, a na ich miejsce wywyższeni będą pokorni, głodni otrzymają pokarm, a bogacze odejdą z niczym. Niejedna rewolucja w historii wypisywała takie hasła na swych sztandarach!

Młoda Miriam nie opiewa jednak w swej pieśni rewolucyjnych przewrotów – zresztą zawsze straszliwych w skutkach – których dokonują ludzie przeświadczeni o swej zbawczej misji. Ona z radością wyśpiewuje chwałę prawdziwego Zbawiciela i Pana historii – Boga Izraela! To On dokona rewolucji, przywracając swoją sprawiedliwość, poniżając pyszałków i ujmując się za uciśnionymi. Nadejście tego czasu prorokuje Maryja.

 

Niebo

Czy nadejście Bożego królestwa i Bożej sprawiedliwości nie jest początkiem nieba? Czy pełne miłości życie, w którym spełniła się wola Boga, nie jest doświadczeniem zbawienia? Matka naszego Pana jest pierwszą w historii, której życie wypełniło się i zaowocowało najdoskonalej.

„Ona pierwsza osiągnęła zbawienie” – słyszymy w liturgii uroczystości Wniebowzięcia – „i stała się wizerunkiem Kościoła w chwale”. To dla nas fascynująca zapowiedź przyszłości!

Maryja wniebowzięta doświadcza bowiem tego, co nam przyniesie – dopiero w przyszłości – zmartwychwstanie ciała i spotkanie z przychodzącym u kresu historii Panem. Przypomina nam, że jesteśmy „zbawieni przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa”. Daje nadzieję, że nasze życie – podobnie jak jej – ma się ostatecznie spełnić w wieczności Boga.

Ewangelia: Łk 1, 39-56

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail