Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

U kobiety stwierdzono śmierć mózgu. Teraz po 117 dniach na świat przyszło jej dziecko

FN Brno
Udostępnij

W Czechach na świat przyszła dziewczynka, której mama przez 117 dni była sztucznie utrzymywana przy życiu. U kobiety stwierdzono śmierć pnia mózgu, gdy była w 15. tygodniu ciąży. Przypadek z Brna może być najdłuższą udaną próbą utrzymania ciąży u pacjentki ze śmiercią mózgową.

27-latka trafiła do szpitala w Brnie 21 kwietnia 2019 roku z ciężkim udarem. Przetransportowano ją tam drogą powietrzną. Początkowo ratownikom udało się utrzymać aktywność oddechową. Badanie tomografem komputerowym głowy wykazało, że wystąpiło duże krwawienie w lewej półkuli mózgowej. Tego samego dnia około 16:00 zanikła spontaniczna aktywność oddechowa, a kliniczne badanie neurologiczne potwierdziło śmierć mózgu.

 

Lekarze postanowili jednak walczyć o życie jej 15-tygodniowego dziecka, które nosiła pod sercem.

Wprowadzono kompleksową długoterminową opiekę resuscytacyjną, która zwykle obejmuje opiekę kardiologiczną, czynność płuc i nerek. Integralną częścią był maksymalny wysiłek w celu utrzymania integralności powierzchni skóry i zapobiegania powikłaniom zakaźnym. Szczególną uwagę zwrócono na odżywianie, aby zapewnić nie tylko potrzeby energetyczne matki, ale przede wszystkim optymalny wzrost i rozwój płodu – czytamy na stronie Szpitala Uniwersyteckiego w Brnie. 

Lekarze i pozostali pracownicy medyczni nie tylko kontrolowali dotlenienie kobiety, przepływ jej krwi oraz gospodarkę hormonalną, ale też poruszali jej nogami, symulując ruchy wykonywane podczas spacerów.

W czerwcu płód ważył 980 g, ale lekarze mieli nadzieję, że jeszcze się rozwinie. Nie zawiedli się – podczas badań przeprowadzonych w połowie lipca okazało się, że dziewczynka waży już 1500 g. Ostatecznie miesiąc później lekarze w 34. tygodniu ciąży postanowili rozwiązać ciążę poprzez cesarskie cięcie. Dziewczynka urodziła się zdrowa, ważąc 2130 g i mierząc 42 cm.

Po porodzie kobietę odłączono od aparatury podtrzymującej życie.

Sprawa jest rzadka i bez wątpienia przejdzie do historii medycyny czeskiej i światowej. Jednocześnie potwierdza ogromną moc początku życia ludzkiego i ogromną moc ciała matki, która dzięki pomocy lekarzy i pielęgniarek zdołała poradzić sobie i dać dziecku wspaniałe życie pomimo śmierci własnego mózgu – czytamy na stronie brneńskiego szpitala.

Dziewczynką zajmie się jej ojciec.

Źródło: fnbrno.cz, Reuters, TVN24

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail