Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Czy przepuszczamy w kolejce kobiety z małymi dziećmi?

Udostępnij

Przepuszczanie kobiet w ciąży w kolejce jest niezwykle ważne, także z punktu widzenia zdrowotnego. Kiedy jednak nasz ciążowy brzuch znika, często automatycznie tracimy ten „immunitet”, niekiedy bardziej potrzebując go, gdy nasze dziecko jest jeszcze malutkie i nie wie, co to znaczy czekać.

Kolejka nieprzyjemności

Przykra historia związana z przepuszczaniem w kolejce zdarzyła mi się kilka tygodni po porodzie. To było pierwsze z moich wyjść „do ludzi”, na które namówiła mnie mama, bo miałam już lekkiego baby bluesa od siedzenia w domu. Wyszłyśmy razem poszukać dla kogoś prezentu.

Był to spory market. Stałyśmy już w kolejce z dosłownie kilkoma rzeczami w ręku. W kolejce do kasy obok na końcu stał mężczyzna z wózkiem załadowanym od góry do dołu, więc wybrałyśmy inną ─ jej koniec uzupełniała kobieta tylko z paczką gum, więc z pewnością byłybyśmy obsłużone szybciej.

Moje dziecko wybrało idealny moment na popłakiwanie. Wiedziałam jednak, że jakoś wytrzyma kilka minut, które nam zostały. Jakie było moje zdziwienie, kiedy pani przed nami zawołała do pana z pełnym koszem: „Chodź tutaj, tu jednak będzie szybciej”, i tuż przed nasz niemowlęcy wózek zajechał wózek sklepowy pełen towaru.

Reakcja mamy była natychmiastowa: „Przepraszam bardzo, to chyba nie w porządku. Zajmują państwo dwie kolejki, my czekamy z malutkim dzieckiem, ono się denerwuje, a pan tu nagle wjeżdża z ogromnymi zakupami”. Do mężczyzny chyba trafiła informacja i bez słowa zaczął cofać wózkiem, gdy nagle jego oburzona towarzyszka krzyknęła: „Stój, przecież się spieszymy. A pani by mogła wyjść z tym dzieckiem, skoro mu się tu nie podoba…”.

Mama próbowała wchodzić w dyskusję, ale prowokowała ona tylko bardziej nieuprzejme odpowiedzi kobiety. Sytuację rozwiązała męska decyzja i ostatecznie ich wózek znalazł się za naszym. Do samego końca jednak za plecami słychać było kobiece westchnięcia i dogadywanie.

 

Mamy uczucia

Chociaż historia ta miała miejsce dość dawno, pamiętam ją dokładnie. Pamiętam też, że czułam się upokorzona i było mi strasznie przykro. Poczułam się jak ktoś, kogo miejsce jest „w domu przy pieluchach”. Dzisiaj jako bardziej doświadczona mama wiem, że sama zareagowałabym inaczej. Nie dlatego, żeby się komuś odgryźć, ale postępując tak dla mojego dobra i dobra mojego dziecka.

Widziałam wiele innych kobiet, które nie korzystały z przywileju pierwszeństwa jako mamy małych dzieci, tylko dlatego, że obawiały się nieprzyjemnych komentarzy. Widziałam też jakim stresem jest dla nich publiczny płacz dziecka i spojrzenia ludzi. Czasami widziałam też ogromną wdzięczność za to, że ktoś jednak ustąpił im pierwszeństwa.

 

Ciąża a wczesne macierzyństwo w kolejce

Mimo że przy kasach widnieją plakietki z osobami, którym przysługuje pierwszeństwo, różnie bywa z respektowaniem praw. Coraz częściej jednak sama obsługa sklepu zwraca na to uwagę – niemniej jednak zdecydowanie bardziej na kobiety w ciąży niż na kobiety z małymi dziećmi. Przypominają mi się zakupy, na których pan kasjer, widząc mój ciążowy brzuch, podszedł do mnie, odebrał mi z rąk koszyk i zaprosił do kasy. Poczułam się wtedy jak królowa.

Nie ulega wątpliwości, że przepuszczanie kobiet w ciąży jest niezwykle ważne, także z punktu widzenia zdrowotnego. Kiedy jednak nasz ciążowy brzuszek znika, często automatycznie tracimy pewien „immunitet”. Czasami bardziej potrzebujemy go, kiedy nasze dziecko jest jeszcze malutkie i nie wie, co to znaczy czekać ─ jego potrzeby nie mają jeszcze ram czasowych i mogą nas zaskoczyć w każdej chwili. Także w kolejce.

 

Matka też człowiek!

Kobieta z małym dzieckiem wychodzi na zakupy zwykle dlatego, że musi, bo czegoś potrzebuje, bo chce funkcjonować jak każdy inny człowiek. Może czasami to wyjście do sklepu to jedyna odskocznia od codziennej, domowej rutyny. Naprawdę nie zabiera tam dziecka, aby wymusić pierwszeństwo w kolejce. Mama małego dziecka bywa naprawdę zmęczona i zestresowana. Nie potrzebuje rad, wystarczy trochę zrozumienia.

Nie odwracajmy głowy od płaczu dziecka wydobywającego się z wózka. Przywileje dla kobiet w ciąży i matek z małymi dziećmi nie zostały wymyślone bez powodu. Znajdźmy w sobie trochę empatii, by im pomóc. A ty, droga mamo, jeśli nie czujesz wsparcia dookoła, nie bój się o nie prosić. To twoje prawo.

Czytaj także: Twoje dziecko płacze? To wielkie szczęście!

Czytaj także: To, jak matka traktuje dziecko, zależy także od ciebie

Czytaj także: Co twoje dziecko najbardziej zapamięta z dzieciństwa?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail