Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

73 lata temu stracił wzrok. Teraz pan Jerzy zobaczy wnuki i prawnuki

NIEWIDOMY MĘŻCZYZNA
Motortion Films | Shutterstock
Udostępnij

Kiedy Jerzy Gabryszewski miał 4,5 roku, razem z dwoma braćmi i kolegą znalazł niemiecki granat przeciwpancerny. Ten wybuchł dzieciom w rękach, zabijając jedno na miejscu…

W rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” Jerzy Gabryszewski wspomina: „Bratu urwało rękę, drugiemu nic się nie stało, a ja straciłem oko, a w drugim niemal całkowicie wzrok. Tata w 1942 roku zginął na wschodnim froncie. Mama wychowała nas sześcioro. Było nam bardzo ciężko i ten wzrok to był najmniejszym problemem. Potem, gdy pojawiły się możliwości mimo wielu przeszczepów rogówki, nie udało się przywrócić widzenia”.

Pan Jerzy przeszedł pierwszy przeszczep w 1979 roku. „Widziałem ładnie, ale wybuchł stan wojenny. Mieszkałem przy ulicy, na której były walki. Te gazy walili i zniszczył mi się ten płat przeszczepiony. I koniec” – mówił dziennikarzom TVN. Kolejne przeszczepy też nie przyniosły długotrwałego efektu.

Z pomocą po wielu latach przyszli mu lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu. W tkance rogówkowej pacjenta zamontowali keratoprotezę.

„To jest zabieg wszczepienia sztucznej rogówki u pacjentów z obuoczną ślepotą rogówkową albo u takich pacjentów, u których było już kilka przeszczepów klasycznych. Wtedy należy wszczepić sztuczną rogówkę humanizowaną, to znaczy optyczny cylinder plastikowy jest zamontowany do rogówki ludzkiej” –  w TVP Info wyjaśniał śląski konsultant wojewódzki ds. okulistyki prof. Edward Wylęgała.

Taki zabieg niesie nadzieję chorującym na ślepotę rogówkową po oparzeniach, tym, którzy mają wrodzone wady rogówki lub po odrzutach przeszczepów. Nie jest w Polsce nowy, ale dopiero od lipca refundowany.

„Nie mogę się doczekać aż wrócę do domu i wreszcie poprzyglądam się tym moim kochanym wnuczętom i prawnuczętom. Okolice zobaczę, miasto. Modlę się, żeby wszystko dobrze się skończyło i z całego serca dziękuję lekarzom z Sosnowca i ze Szczecina za to, że okazali mi tyle serca, serdeczności i troski. Są wspaniali” – mówi „Dziennikowi Zachodniemu”.

Czytaj także: „Byłem nauczycielem przez 17 lat. Nie umiałem czytać ani pisać”

Czytaj także: Nowo narodzona dziewczynka słyszy głos taty. I wtedy…

Czytaj także: W śpiączce urodziła synka. Teraz razem uczą się samodzielności

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail