Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 07/03/2021 |
Świętych Perpetuy i Felicyty
home iconDuchowość
line break icon

„Chcemy pokazać, że Bóg jest z ludźmi w mieście”. Mniszki i mnisi, którzy pracują pośród nas [zdjęcia]

MONASTYCZNE WSPÓLNOTY JEROZOLIMSKIE

fot. Kamil Szumotalski/ALETEIA

Oprócz nich, są obecni także świeccy.

Dorota Szumotalska - 02.12.19

Wspólna modlitwa, wspólne życie, wspólny portfel i prostota codzienności. „Podejmujemy pracę na pół etatu. Chcemy zmagać się tak jak mieszkańcy miast i swoją obecnością pomóc ludziom odkryć, że Bóg ich kocha, jest z nimi w mieście, i że ich nie opuścił”.

Założyciel Wspólnot Jerozolimskich Pierre-Marie Delfieux podczas pobytu na pustyni zrozumiał, że chce być mnichem w Paryżu. O tym skąd się wzięły, jak funkcjonują na co dzień i dlaczego są „Jerozolimskie” opowiada nam s. Joanna Hertling MWJ z warszawskiego klasztoru.

Dorota Szumotalska: Co kryje się pod nazwą Monastyczne Wspólnoty Jerozolimskie?

S. Joanna Hertling MWJ: Określenie „monastyczne” odnosi do korzeni, z których czerpie nasz charyzmat, czyli do początków tradycji życia pustelniczego, które rozpoczęło się na pustyni w IV w. Chcemy także wzorować się na tych, którzy żyli we wspólnotach w Jerozolimie zaraz po Chrystusie. W tym słowie wyraża się nasze pragnienie radykalnego życia w modlitwie, w poszukiwaniu Boga i w zmaganiu się ze złem.


MONASTYCZNE WSPÓLNOTY JEROZOLIMSKIE

Czytaj także:
Jak prowadzić głębokie życie duchowe w mieście? Mniszka, która żyje w centrum stolicy

Przyjęta przez nas forma życia ma charakter wspólnotowy, prawie rodzinny, na czym zależało założycielowi o. Pierre-Marie Delfieux. Chciał stworzyć mniejsze, kilkunastoosobowe fraternie, które pozwalają na uproszczony sposób życia, jak między braćmi i siostrami.

W nazwie posługujemy się określeniem „Jerozolimskie” ze względu na nasz charyzmat, czyli życie w wielkich miastach, które są duchowymi pustyniami. Odwołujemy się do Jeruzalem, które jest miastem-matką. Jest ono szczególne dla trzech religii monoteistycznych, a w Biblii stanowi miejsce ważnych wydarzeń oraz jest symbolem opisanym w Apokalipsie. W Jerozolimie Jezus nauczał, umarł i zmartwychwstał. Tam został dany uczniom Duch Święty.

Jak zaczęła się historia Wspólnot?

Zacznę od historii o. Pierre-Marie. Kiedy był księdzem diecezjalnym, nosił w sercu pragnienia, których nie mógł zrealizować w życiu kapłańskim. Nie widział siebie także w tradycyjnej strukturze zakonnej, takiej jak na przykład u benedyktynów, gdzie na czele wspólnoty stoi opat, a klasztor może liczyć bardzo wielu braci. Chciał wspólnej modlitwy, wspólnego życia, wspólnego portfela. Jednocześnie prostoty życia w braterstwie.

Z tymi pragnieniami pojechał na pustynię, gdzie spędził dwa lata, czytając Słowo Boże, trwając na adoracji i odprawiając Eucharystię. Co niedzielę spotykał się z Małym Bratem Jezusa, który mieszkał w pustelni oddalonej o 30 minut drogi. Wspólnie odprawiali mszę świętą, a następnie świętowali, co w warunkach pustyni polegało na otwarciu puszki konserw.

Zrodziła się między nimi przyjaźń. Pewnego dnia brat pokazał mu artykuł, w którym kardynał François Marty wołał o mnichów dla Paryża. Wtedy dla Pierre-Marie wszystko stało się jasne. Zrozumiał, że chce być mnichem w Paryżu.

Zobaczcie na naszych zdjęciach, jak żyją Wspólnoty Jerozolimskie:

Wydaje się, że monastyczne życie mnicha w mieście jest niesamowicie utrudnione. Dlaczego wspólnoty powstają w miejscach pełnych hałasu, pośpiechu, krzykliwej reklamy?

Kiedy byłam w nowicjacie, zapytałam Pierre-Marie, po co pojechał na pustynię. Odpowiedział mi: „Pojechałem, żeby doświadczyć, kiedy już nie ma nic, że Bóg jest. Kiedy byłem na pustyni, zrozumiałem, że pustynia geograficzna jest piękna i równocześnie straszna – można na niej stracić życie. Jednak zrozumiałem, że najstraszniejszą pustynią są wielkie miasta, gdzie ludzie, którzy są powołani do życia w przyjaźni, do wspólnoty, do braterstwa umierają z osamotnienia, pośród obojętności, że miasto jest miejscem, gdzie jest dużo przemocy, okrucieństwa”.

Pierre-Marie chciał być pośród ludzi, aby na pustyni miast szukać Boga i walczyć z diabłem, który jest wokół, i który przede wszystkim jest w sercu każdego człowieka.

Chcemy być pośród ludzi. Dlatego na przykład podejmujemy pracę na pół etatu. Chcemy zmagać się tak jak mieszkańcy miast i swoją obecnością pomóc ludziom odkryć, że Bóg ich kocha, jest z nimi w mieście, i że ich nie opuścił.

Wyjątkowe jest też to, że spotykacie się na modlitwie razem, siostry i bracia.

Mieszkamy obok siebie, w dwóch wspólnotach. Dla wielu osób jest to świadectwo, że mężczyzna i kobieta mogą tworzyć czyste relacje.

Stajemy razem przed Panem na liturgii. Jednak nasza codzienność także naznaczona jest trudnościami, bo jesteśmy tylko ludźmi. I wtedy chcemy dawać świadectwo wierności i wytrwałości w świecie, w którym ludzie łatwo się poddają i rozstają.

Czy wasze klasztory są otwarte na ludzi żyjących w miastach?

Istnieje możliwość zobaczenia naszego życia z bliska, odbycia indywidualnych rekolekcji. Mogą do nas przyjechać siostry zakonne, panie i dziewczyny, a do braci zapraszamy księży, mężczyzn i chłopców.


HIPOTERAPIA

Czytaj także:
„Widząc uśmiech dzieci, wiem, dla kogo to wszystko robię i że warto” [wywiad]

Tags:
Kościół jest dobrymiastomnisimodlitwapracawspólnoty
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Małgorzata Bilska
Wydarzenie o znamionach cudu eucharystycznego w Legnicy. Czy to t...
2
MEXICO
Redakcja
„Na swą mszę pogrzebową przybył o własnych nogach”. Historia niez...
3
Dziewczynka z trumny ukrytej pod garażem
Dominika Cicha
Dziewczynka, której ciało znaleziono w trumnie po 140 latach
4
ANIMACJE ŚWIĘTYCH
Redakcja
„Ożywione fotografie” świętych! Czy tak uśmiechali się Faustyna, ...
5
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się tą modlitwą do ich an...
6
BLESSED ALEXANDRINA MARIA DA COSTA,DE BALAZAR
Esprit
Bł. Aleksandrina Maria da Costa: mistyczka, która ratowała księży...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 4 marca
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail