Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

5 kryzysogennych tematów małżeńskich

KŁÓTNIA MAŁŻEŃSKA
Shift Drive | Shutterstock
Udostępnij

5 sfer, a każda z nich jest w małżeństwie żywa, wymaga mądrości i delikatności w trakcie dyskusji. Każdy z nas potrzebuje się nauczyć o nich rozmawiać, i to nie raz nie dwa, bo nie da się ich omówić raz na zawsze.

Mamy okazję poznawać wiele młodszych i starszych stażem małżeństw. Gdy uda nam się nawiązać więź porozumienia, schodzimy na głębsze tematy. Uwielbiam takie rozmowy, dzielenie się doświadczeniami i różnym spojrzeniem na życie.

Zauważyłam, że wiele zgłaszanych problemów się powtarza. Można by je zamknąć właściwie w 5 uniwersalnych tematach – gdy proponuję taką listę, moi rozmówcy zazwyczaj kiwają głową ze zrozumieniem.

 

1
Finanse

W naszej kulturze jest to temat tabu – raczej nie pytamy o to, kto ile zarabia, ile kosztował jego nowy samochód czy mieszkanie. W wielu małżeństwach to równie delikatny i zapalny temat. Wspólne czy oddzielne konto, podział wydatków domowych, nierówności w zarobkach, problemy z utrzymaniem, nadmierna rozrzutność lub wręcz przeciwnie, nadmierna oszczędność. Finanse są bolączką również dlatego, że nie umiemy o nich spokojnie rozmawiać. Niewiele osób w ogóle prowadzi budżet domowy, a wydatki nie są kontrolowane, co może burzyć poczucie bezpieczeństwa w relacji. Rozmawiajmy o finansach!

 

2
Rodzice i teściowie

Nie ma opcji – nie tylko z „nowym” małżonkiem, ale także z nową rodziną musimy się dotrzeć. Docieranie rozłożone jest na lata, nierzadko grania sobie na nerwach. Inne zwyczaje, tradycje, odmienne podejście do tak wielu spraw. Poczucie nieakceptacji, odrębności, nieporozumienia wynikające z innego rozumienia tych samych słów – nauka języka w nowej rodzinie jest po prostu nauką języka obcego. Nie od razu go zrozumiemy, czasem może nigdy. Dobrze jednak starać się porozumieć, choćby na migi. Rozmawiajmy o relacjach z rodzicami!

 

3
Podział obowiązków

Na różnych etapach ten podział może się zmieniać. Nie chodzi przecież o to, żeby odmierzać od linijki, dzielić po równo i ani grama więcej. Jednak na pewno niedobrym sygnałem jest poczucie niesprawiedliwości czy wyzysku. Być może dobrze zafunkcjonuje jasny podział z wypisanymi zadaniami i osobą odpowiedzialną za ich realizację, a może jednak lepiej będzie zachować granice płynne.

Trzeba odkryć, co zafunkcjonuje konkretnie dla nas, żeby obie strony miały poczucie współmiernego do możliwości zaangażowania i obopólnego wsparcia. Rozmawiajmy o naszych domowych odpowiedzialnościach!

 

4
Seks

Podobno jest z nim jak z dobrym winem: im starszy, tym lepszy. Lecz ponownie – tylko wtedy, gdy będziemy się poznawać, uczyć i głośno o nim rozmawiać. Potrzeby i oczekiwania w tej delikatnej sferze zmieniają się w zależności od stanu zdrowia, poziomu hormonów czy sytuacji życiowej. Trudno więc się ich domyślić, nie sposób zgadywać bez naprowadzenia przez czułego małżonka. Rozmawiajmy o seksie!

 

5
Wychowanie dzieci

To naturalne, że różnimy się między sobą w podejściu do wychowania dzieci (przyczyny możemy upatrywać choćby w punkcie 2. tego tekstu…). Możemy nawet wychowywać je w pewnych granicach inaczej – jeden rodzic jest łagodniejszy, drugi bardziej wymagający. Z jednym gra się w piłkę, z drugim czyta książki – to wszystko jest okej, póki obraz rodzicielstwa jest w najważniejszych kwestiach spójny.

Trzeba jednak te kwestie ustalić. Czy będzie to podejście do wiary, nawyki żywieniowe czy egzekwowanie kar i nagród – warto poznać swoje zdanie i grać „do jednej bramki” w tak ważnym temacie jak wychowanie małego człowieka. Czasem trzeba coś skorygować, czasem wprowadzić nowe rozwiązania. Rozmawiajmy o wychowaniu dzieci!

Wszystkie te sfery są do ogarnięcia i poukładania pod jednym warunkiem. Trzeba o nich rozmawiać. Na różnych etapach naszego życia, czasem emocjonalnie, czasem z większym spokojem – trzeba po prostu rozmawiać, rozmawiać, i jeszcze raz rozmawiać!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail