Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jezus uzdrowił niewidomego. Ale stało się coś jeszcze i ten przejrzał po raz drugi [komentarz do Ewangelii]

HEALING OF THE BLIND MAN
Public Domain
Udostępnij

Za jakie grzechy karze nas Bóg, zsyłając nieszczęścia, kataklizmy, choroby?

Kto zgrzeszył?

„Rabbi, kto popełnił grzech, że człowiek ten urodził się niewidomy: on sam czy jego rodzice?” Spotykające człowieka nieszczęście jest karą za grzechy. Ta logika, widoczna w pytaniu uczniów Jezusa, dla wielu jest wciąż oczywista.

„Za jakie grzechy karze nas Bóg, zsyłając nieszczęścia, kataklizmy, choroby?” – pytają. Nawet nieszczęście wszechogarniającej pandemii prowokuje do szukania winnych, których przewinienia doprowadziły do „kary Bożej”, z jaką przyszło nam się zmierzyć.

Reakcja Jezusa była natychmiastowa: „Ani on nie zgrzeszył, ani jego rodzice, ale stało się tak, aby w nim ukazały się dzieła Boże”. Interwencja Boga przynosi zbawienie, nie potępienie.

 

Idź i obmyj się

Szokujące jest to, co zrobił Jezus z niewidomym biedakiem. „Splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i posmarował mu błotem oczy”. Wzdragamy się przed tym widokiem. Pomijając oczywiste względy higieniczne, ta niezrozumiała czynność wydaje się upokarzająca dla ślepca.

Z niewidzącymi, pomazanymi błotem oczami, został posłany do pobliskiej sadzawki, by obmyć swą twarz. Nie oburzał się jednak. Nie narzekał. Posłusznie poszedł, by spełnić polecenie Jezusa. Dźwięczało mu w uszach: „Siloam – Posłany”. Posłany… Sadzawka Siloam obwieszczała prawdę o misji Jezusa.

 

Wrócił widząc

Pochylając się ostrożnie nad sadzawką, zaczerpnął wody, by zmyć skorupę zaschniętego błota ze swych powiek.

Jak opisać to, czego doświadczył? On, niewidomy od urodzenia, nie znający widoku połyskującego lustra wody, zieleni rozkwitających roślin, blasku słońca… W tamtym momencie otworzył się przed nim zupełnie nowy świat. Przejrzał.

 

Wierzę, Panie

Niedowierzanie tych, którzy wcześniej widywali siedzącego przy drodze niewidomego żebraka, natrętna ciekawość znajomych, dopytujących się o szczegóły cudu, upokarzające, pełne agresji przesłuchanie, zgotowane przez wrogów Jezusa szukających powodów, by oskarżyć Rabbiego…

Musiał uodpornić się na obelgi i poniżenie. Nie pytał dlaczego. Wiedział, że zmierza do czegoś, czego jeszcze nie pojmował.

Niedługo potem, jakby na potwierdzenie swojej intuicji, usłyszał pytanie: „Czy Ty wierzysz w Syna Człowieczego?”. „Wierzę, Panie” – pochylił się ze czcią do stóp Jezusa. Wtedy przejrzał po raz drugi.

 

Uwolnieni od zaślepiających złudzeń

Ewangelię o uzdrowieniu niewidomego słyszą katechumeni w czasie drugiego skrutynium, przygotowującego ich do przyjęcia chrztu. W odmawianej nad nimi modlitwie kapłan prosi Boga, aby wybrani zostali uwolnieni „od zaślepiających ich złudzeń” oraz „by kierowani prawdziwą wiarą mogli oglądać Jezusa”.

Mają poznać, jak kruche i przemijające są dobra doczesne, w których człowiek tak często pokłada bezgraniczną ufność. W świetle Chrystusa, który otwiera im oczy, mają rozpoznać mądrość Krzyża, która nieskończenie przewyższa mądrość tego świata.

Towarzyszymy im w wielkopostnej drodze do Paschy. Do naszej sadzawki Siloam. By przejrzeć.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail