Aleteia

Najlepszy sposób, by twoi bliscy zrobili dokładnie to, co chcesz!

ROZMOWA
Look Studio | Shutterstock
Udostępnij

Może chcesz usłyszeć od taty, że cię kocha. A może od mamy, że ważną sprawę oddaje tobie, bo najlepiej ją załatwisz. Albo czekasz, żeby współmałżonek spędził z tobą weekend tylko we dwoje. Czekanie, aż bliscy odpowiedzą na nasze ważne potrzeby, to jedna z najtrudniejszych rzeczy w życiu!

Potrzeby

Wielu synów chciałoby usłyszeć od swojego ojca, że są kochani i że ojciec jest z nich dumny. Wiele córek chciałoby usłyszeć od mamy, że dobrze sobie radzą i są akceptowane takie, jakie są. Różne niespełnione potrzeby (często odnośnie wyrażenia miłości) są też rzeczywistością wielu małżeństw.

 

Świadomość

Czy masz świadomość, jakie są twoje ważne potrzeby, których zaspokojenia oczekujesz od bliskiej osoby? Może chcesz, żeby ci wreszcie pomógł, ale odkrywasz, że pod tym zdaniem kryje się potrzeba poczucia bezpieczeństwa. A może wyczekujesz urodzin, o których nie zapomni, ale odkrywasz, że twoją potrzebą jest poczucie bycia kochanym. Dobrze jest wiedzieć, na co się czeka. Choć większość z nas nigdy się tego nie doczekuje. Więc czekamy dalej, ale to nic nie daje.

 

Okazja

Wiele można zrobić, żeby usłyszeć słowa, albo otrzymać dowody: miłości, szacunku, akceptacji. Jedną ze strategii jest aranżowanie okazji. Podrzucasz książkę, w której druga osoba przeczyta o twoich potrzebach. Albo organizujesz spotkanie po latach, no przecież ten ktoś zrozumie, dlaczego to robisz. Ta strategia czasem działa. Czasem. Na osoby świadome i refleksyjne. A co z resztą?

 

Incepcja

Na niektóre osoby działa incepcja. Chodzi o to, żeby w ich umyśle zasiać myśl, która jak ziarno, z czasem zamieni się w drzewo i wyda owoc. Jeśli powiesz, że sąsiedzi mają fajny zwyczaj świętowania rocznicy ślubu, to jest możliwe, że druga strona podchwyci ten pomysł. Uzna go za własny i z czasem zrealizuje. Jest to możliwe, ale w przypadku osób, które mają w zwyczaju podłapywać takie pomysły. Ale jest coś lepszego!

 

Zamówienie

Jeśli czegoś potrzebujesz, to może warto złożyć zamówienie. Zwyczajnie, wprost powiedzieć, co jest ważne i dlaczego. Spokojnie, ale bez owijania w bawełnę wyłożyć (tacie, mamie, dziecku, żonie, mężowi), czego ważnego potrzebuję. Przemóc się, nawet jeśli towarzyszy temu strach, zażenowanie czy wstyd.

 

Obawa

Tak, to jest trudne. Jest też obawa, że ta druga osoba zrobi dla nas coś nie z własnej woli, ale pod naszym wpływem. Jasne, że lepiej by było, żeby sama na to wpadła. Byłoby lepiej, ale zrealizowane „trudniej” wygrywa z wciąż oczekiwanym „lepiej”. Tym bardziej, że z kilku powodów to „lepiej” może nigdy nie nastąpić.

 

Powody

Zamiast: Jak on może być tak niedomyślny? Albo: kiedy wreszcie ona zrozumie? Warto zadać sobie pytanie: dlaczego? A najczęstsze odpowiedzi są dwie. Pierwsza to taka, że ta druga osoba zwyczajnie nie ma kontaktu z naszymi potrzebami i żaden inny sposób niż bezpośrednia komunikacja nie zadziała. Druga to taka, że nawet jeśli wie co zrobić, to może zwyczajnie nie mieć na to emocjonalnych zasobów do podjęcia działania.

 

Siła

Tak, dorosły człowiek, czasem od ciebie starszy, może mieć mniej emocjonalnych zasobów niż ty, żeby powiedzieć ci lub zrobić dla ciebie coś, na co czekasz od lat. Wyobrażenia o sile charakteru innych osób, w kontekście naszej siły, to tylko wyobrażenia. Dlatego najlepszym sposobem, żeby twoi bliscy zrobili dokładnie to co chcesz, jest powiedzieć im wprost i dokładnie, czego od nich chcesz!