Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Duchowość

„Będzie dobrze”. Wielu powtarza, a ja potwierdzam: ks. Radek odszedł w opinii świętości [świadectwo]

KSIĄDZ RADOSŁAW CHAŁUPNIAK

Izabela Sonka - publikacja 08.07.20

Pomimo zmagań z uporczywą chorobą, do końca był moim promotorem. Swoją waleczną postawą mobilizował mnie do „walki naukowej”, stale powtarzając: „walczymy”. Był niesamowity, potrafił w czasie bezsennej nocy, spowodowanej bólem, sprawdzić rozdział pracy… i zawsze powtarzał „będzie dobrze”.

Wymagania i krytyka z miłością

Księdza Radka Chałupniaka spotkałam na początku swojej katechetycznej przygody. Pod jego kierunkiem napisałam pracę magisterską, był wymagającym profesorem. Wymagał nie tylko od studentów, ale i od samego siebie, czego dowodem jest jego bogaty dorobek naukowy.




Czytaj także:
„Nauczyłem się żyć, nauczyłem się, jak kochać i być kochanym”. Ks. Radek przed śmiercią napisał niezwykły list

Zawsze imponowała mi jego mądrość, wielkie doświadczenie, jasność przekazywania informacji oraz umiejętność „krytyki z miłością”. Bardzo lubiliśmy wieść spory katechetyczne i dowodzić swoich racji.

Dla nas, studentów teologii, ale i nie tylko tego kierunku, lecz całej społeczności akademickiej Opola, ks. Radek znany był jako ciepły i serdeczny duszpasterz duszpasterstwa akademickiego Resurrexit, które dzięki jego osobie stawało się dla młodych miejscem spotkania i tworzenia wspólnoty.

Ks. Radek był wyjątkowym „spoiwem” wspólnotowym, potrafił spojrzeniem, uśmiechem, prostym słowem sprawić, że każdy czuł się ważny i kochany. Ponadto pomagał studentom rozwijać swoją wiarę, cieszyć się z bycia chrześcijaninem, uczyć się kochać i przebaczać oraz dawać świadectwo swojej wiary w życiu codziennym.

Zobaczcie zdjęcia ks. Radka: 

Poszukiwania Boga

Ks. Radek bardzo często podkreślał, jak ważne w życiu człowieka jest poszukiwanie: „jeżeli naprawdę wierzymy, to pozwalamy, aby Bóg nas spotkał na naszych życiowych drogach. Szukamy Go w słowie Bożym, odkrywamy w Eucharystii, cieszymy się Jego obecnością w naszych wspólnotach”.

Do wspólnego poszukiwania Boga zapraszał nie tylko studentów, ale i młodzież. Był wielkim propagatorem Ruchu Światło-Życie. Mawiał, że oaza to jego „pierwsza miłość, dzięki niej Bóg stał mi się bliższy i tym chcę się dzielić z innymi”.

Organizował spotkania i zapraszał na nie młodzież. Angażował siebie samego, ale i nas, studentów, dzięki czemu również i we mnie jeszcze mocniej wyzwolił Bożą pasję służenia młodym, autentyczność bycia sobą, pewności siebie i przede wszystkim poczucie, że Bogu wystarczy to, co mam do dania, wystarczy zaufać i dać się prowadzić.

Z serca do serca

Koniec moich studiów nie zakończył naszej znajomości. Mistrz katechetyki towarzyszył mi również w mojej pracy zawodowej, podpowiadając stale najskuteczniejszą zasadę relacji międzyludzkich: „Z serca do serca”.

I takie też było jego życie. Zawsze powtarzał, że „katecheza musi być przestrzenią, w której dzieci i młodzież doświadczą spotkania z żywym, kochającym i działającym Bogiem”. Jego cenne rady pomagały mi stawać się katechetką, której młodzież chciała słuchać i z którą chciała przebywać, by doświadczyć obecności Boga.

Tak też powstało Szkolne Koło Caritas – w którym młodzi ludzie znaleźli przestrzeń, by doświadczać spotkania z Bogiem i drugim człowiekiem, by wykorzystując swój potencjał realizować przykazanie miłości. Ksiądz Radek był dla naszej wspólnoty „przewodnikiem”, przechodziła przez niego łaska Pana. Nie zasłaniał jej nigdy swoją osobą, lecz pozwalał, by docierała do młodych.

Uwielbiał młodzież i jej szalone pomysły, nieogarnięte myśli. Potrafił odkrywać talenty młodych, pobudzać do działania, dodawać otuchy i odwagi. Zapraszał do swojego rekolekcyjnego domku w Brynicy, gdzie oprócz posługi kapłańskiej, dobrego słowa głoszonego z mocą, ofiarowywał swoją gościnność.

Był kompanem do gry w scrabble, wypraw rowerowych, górskich wędrówek, leśnych spacerów, spotkania przy herbacie czy iskrzącym się ognisku, gdzie na gitarze grał swoje ulubione przeboje. Jego autentyczna dobroć, życzliwy uśmiech i spojrzenie pełne miłości sprawiały, że każdy czuł się przy nim bezpiecznie i dobrze.


PIOTR PAWLUKIEWICZ

Czytaj także:
Zmarł ks. Piotr Pawlukiewicz

Szkoła nieba

Ksiądz Radek był doskonałym obserwatorem i analitykiem. Dostrzegając dobro, jakie działo się w Młodzieżowym Caritas, zaproponował, bym pod jego przewodnictwem napisała pracę doktorską, w której ukazane zostaną potencjał, możliwości oraz perspektywy, jakie niesie ze sobą angażowanie młodych w SKC. Podjęłam się tego wyzwania.

Naukowe zmagania pod kierownictwem ks. prof. Chałupniaka okazały się kolejną wielką odkrywczą przygodą. Nie tylko na płaszczyźnie pedagogiki, psychologii i zgłębiania zagadnienia wychowania, ale przede wszystkim ludzkiej egzystencji.

Ksiądz Radek – pomimo zmagań z uporczywą chorobą – do końca był moim promotorem. Swoją waleczną postawą mobilizował mnie do „walki naukowej”, stale powtarzając: „walczymy”.

Był niesamowity, potrafił w czasie bezsennej nocy, spowodowanej bólem – sprawdzić rozdział pracy… i zawsze powtarzał „będzie dobrze”. Wyczuwając koniec ziemskiej wędrówki, przekazywał cenne rady, stale prosząc, by się nie poddawać i nie rezygnować, lecz „ukochać nadzieję, dzięki, której zawsze mamy szansę, żeby coś dokończyć, coś zrealizować, żeby coś nowego pojawiło się w naszym życiu”.

Wielu powtarza, a ja potwierdzam, że ks. Radek odszedł w opinii świętości. Dlatego warto, by przykład jego ziemskiej wędrówki potraktować jako wskazówki dla naszego osobistego wędrowania ku niebu:

Życie tu na ziemi jest szkołą nieba – którą warto dobrze wykorzystać. Świętość polega przede wszystkim na miłości. Człowiek został stworzony, żeby kochać i być kochanym. Dlatego uczmy się tej miłości: Boga, bliźniego i siebie samego. Pamiętając, że cały nasz wysiłek i heroizm w dążeniu do świętości polega na prostym powierzaniu się Bogu. Świętość nie jest żadnym ideałem i zadaniem dla idealistów, ona jest życiem, żywą codzienną relacją międzyosobową, czymś niezwykle realistycznym”.


KSIĄDZ MICHAŁ ŁOS FDP

Czytaj także:
Ksiądz Michał z onkologii. Dzielny wojownik, który odszedł w opinii świętości

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
chorobakatechezaksiądzśmierć
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail